Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej

Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej

Mężczyzna w średnim wieku przechodząc przez przejście dla pieszych wpadł pod samochód osobowy. Zginął mimo próby reanimacji.


Było to dzisiaj ok. godz. 19. na ul. Spółdzielczej u wyjazdu z Jeleniej Góry w stronę Szklarskiej Poręby. Na miejscu jest policja, która wytyczyła objazdy.

Zdarzenie miało miejsce tuż przed fotoradarem, na wysokości jedynego w tej okolice baru. Właśnie tam dowiedzieliśmy się, że siła uderzenia była tak duża, że mężczyna nie miał szans się uratować. - On wyszedł z baru, chwilę później znalazłem go daleko za przejściem dla pieszych, nie miał nogi. Już nawet po dźwięku rozpędzonego auta można wnioskować, że kierowca miał conajmniej 100 na liczniku - powiedział pan Edward, który przedstawił się jako brat poszkodowanego.

O sile świadczy choćby fakt, że części ubrania ofiary były rozrzucone na całej długości ulicy. Co więcej, samochód kierowcy stał około 100-150 metrów za przejściem dla pieszych. Uszkodzona została cała przednia szyba oraz zderzak.

- Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulic Spółdzielczej z Osiedlem Pomorskim. Zginął mężczyzna w wieku 60 lat. Kierowca został przebadany - jest trzeźwy. Ustalamy dokładną przyczynę potrącenia. Na miejsce przybędzie prokurator. Wiemy, że było to w obrębie oznakowanego przejścia dla pieszych, przynajmniej wstępnie tak wskazują ślady. W ocenie biegłego, który wstępnie się już wypowiedział przyczyną najprawdopodobniej jest prędkość, o czym świadczą uszkodzenia pojazdu i obrażenia ofiary. Kierowca miał 22 - lata. - powiedział - młodszy aspirant Lucjan Leśko z Wydziału Ruchu Drogowego KMP Jelenia Góra.

Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej
Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej
Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej
Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej
Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej
Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej
Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej
Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej
Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej
Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej
Śmiertelny wypadek na Spółdzielczej

Komentarze (29)

No i co zrobiłeś, człowieczku o małym rozumku?Zabiłeś człowieka, zmarnowałeś też sobie życie.

ten człowiek niczym sobie nie zasłużył na taki los

tamtędy chodżą dzieci do szkoły
róbcie tak dalej wymordujcie nas którzy będą zarabiać na wasze emerytury :

a może poszkodowany nie popatrzyl sie czy cos jedzie i odrazu wszedł na droge nie oceniajcie sami prokurator sam rozwiąże zagadke zanim przejdziecie przez pasy popatrzcie czy cos nie nadjerzdza to nie tylko wina kierowcy wina tagże stoi po stronie pieszych nie mam prawka nie jerzdze autem wiec sumuje wszystkie wątpliwosci aha sorki za błędy piesi też winni nie tylko kierowcy

Do nnnn .
Samochód byl około 150 metrów od pasów.
To pomyśl jak musiał zasuwać ten kierowca.

Kiedyś mnie uczono - popatrz w lewo później w prawo i jeszcze raz w lewo i dopiero możesz przejdź - a teraz nie patrz tylko wchodź - co z tego że wina jest kierowcy - życia się już nie wróci temu panu - to jest przestroga dla wszystkich, którzy wchodzą na ulice nie patrząc czy coś nie jedzie.LEPIEJ NIE MIEĆ RACJI I ŻYĆ, NIŻ MIEĆ RACJĘ - I ZGINĄĆ.

skąd wiesz że to było na pasach?

samochody są teraz tak robione żeby były duże zniszczenia przy minimalnym uderzeniu.Poczytajcie na ten temat i nie róbcie sie w bambuko

Nie bronie kierowce ale bardzo często pieszy uważa że jak są pasy to trzeba przechodzic bez patrzenia a kierowca musi ****owac z piskiem opon.Tak więc nie osądzajmy kierowcy bo może wina jest po obu stronach.

Tam jest ograniczenie prędkości i fotoradar. Jadąc 50 km/h wyhamowałby na tyle, że siła uderzenia byłaby znacznie mniejsza. Poza tym: człowiek na pasach to świętość. Tego uczą na kursach.Jeśli auto zatrzymało się 150 m za przejściem, to z jaką prędkością jechał kierowca? PS: Do POLICJI W Jeleniej Górze. Jeżdżę tamtędy do pracy ok godziny 7 rano. Od Maciejowej do "Polmozbytu" dzieją się ciekawe rzeczy. Przykład: Aleja JPII: wyprzedzanie przeed przejściem dla pieszych, wyprzedzanie prawym pasem, ciężarówki wyprzedzają samochody osobowe, auta przejeżdżają na czerwonym świetle. Jeśli policja nie zacznie jeździć nieoznakowanym radiowozem, nie wyłapie tych piratów.

to sie nie stało na pasach tylko na wysokości baru a tam pasów niema

Uważam, że policja drogowa jest drętwa. Ostatnio widać ich pilnujących fotoradar albo "rozliczających" kolizje i wypadki. Kilka razy prosiłem tych panów w białych czapkach o objęcie specjalnym nadzorem skrzyżowania Różyckiego-Ogińskiego i JPII-Różyckiego,gdzie panuje prawo dżungli- wymuszanie pierwszeństwa na pieszych, wjazd na czerwonych światłach, blokowanie skrzyżowania poprzez nieuprawniony wjazd,nieprawidłowy wjazd na zielonej strzałce itp.. W tym miejscu, co jakiś czas,dochodzi do potrąceń pieszych i innych kolizji. Uważam, że policjanci powinni jeżdzić autami nieznakowanymi z aparaturą nagrywającą - słupy z fotoradarami spowszedniały i na nikim nie robią wrażenia, pojazdy oznakowane zaś tylko chwilowo dyscyplinują niektórych kierowców. A do tego jeszcze solidny mandat plus ekstra punkty i będzie lepiej.-Już widzę komentarze "zainteresowanych" piratów ...

A co się dzieje o zmroku na Podgórzyńskiej w Cieplicach!Każdy samochód jedzie jak na formule 1. Policji nigdy tam nie ma.

idzcie na spacer przewietrzyć mózgi,świat jest ciekawszy szerszy i ma wiecej problemów niż jakies wasze dojazdy do pracy z maciejowej do polmozbytu i g****e komentarze

Marek - podzielam Twoje zdanie. Szkoda starszego pana.

To ze samochod zatrzymal sie 150 dalej nie musi znaczyc ze ktos jechal 300km/h, zas moglo byc spowodowane szokiem kierowcy, slizgawica etc.

Poza tym z wlasnego doswiadczenia wiem ze Jelonka czasmi opisuje sytuacje w sposob precyzyjny ale nieprawdziwy.

Ciekawe co bedzie jesli okaze sie ze Pan mial 3 promile i wlazl na droge nie na pasach a 22 letni chlopak pojdzie na 5 lat do wiezienia i zmarnuje sobie zycie.

Boisz się czegoś?

Konrad gdyby te Renault wpadło w poślizg to znajdowało by się w innym miejscu niż jak pokazuje zdjęcie. Szok? Hmm to uciekł by z miejsca zdarzenia. Jechał by przepisowo ofiara była by wśród żywych i zatrzymał by się gdzieś w okolicy 20-30 metrów za pasami, a uszkodzenia pojazdu świadczą o tym, że jechał z większą prędkością. Wychodzi na to, że bronisz kierowcy więc mogłeś dopisać ma chłopak 22 lata siedzi w nim ułańska fantazja która dała mu pewność, że gdy będzie jechał samochodem to nic i nikt mu na drogę nie wejdzie niestety to ślepa uliczka.
Siadając za kierownicą samochodu trzeba brać wszystko pod uwagę i być przewidującym wtedy sobie i nikomu krzywdy się nie zrobi.

nie bądz taki pewny bo sie tobie może stać,choć bedziesz wszystko brał pod uwage i przewidywał

Konrad napisał:
(...)

Poza tym z wlasnego doswiadczenia wiem ze Jelonka czasmi opisuje sytuacje w sposob precyzyjny ale nieprawdziwy.
(...)

Aktualnie czytamy i komentujemy informację zamieszczoną w serwisie www.NJ24.pl

a skoro pan wychodził z baru to czy on był trzeźwy? może wtargnął pod koła lekko chwiejnym krokiem?

That's right !

17 - widze ze numer ktorym sie podpisales to tez wiek i doswiadczenie z jazdy masz do niego adekwatne. Auto wpadajac w poslizg na prostej drodze moze tez sunac sie na wprost. O wypadku wiem dlatego ze jechalem ze Szklarskiej w tym czasie, owszem - droga byla posypana ale miejscami bylo bardzo slisko.

Moze dajmy rozwiazac ten problem ludzia do tego powolanym, ja tylko wyrazilem swoje zdanie.

Pozdrawiam

Jeżeli samochód po wypadku zatrzymuje sie ok. 150m za przejściem, to nawet gdyby ofiara była pijana - czego nie wiemy - nic nie tłumaczy olbrzymiej prędkości samochodu i stanu psychicznego kierowcy, który nie zatrzymał sie od razu, a był trzeźwy.A może chciał uciekać i zmienił zdanie? Okoliczności zdarzenia sa szokujące.

"...wyprzedzanie prawym pasem..." - A dlaczego to nie wolno wyprzedzać prawym pasem ? Na Al. JPII - to akurat bez dwóch zdań można. Ciekawe czym jeździsz i jak, skoro nie znasz PoRD.

:D :evil: B) :pinch: :s :P :side:

auto służy do jazdy zgodnie z przepisami, a jeśli ktoś tego nie rozumie, tak jak ten 22-letni k****n, musi iść siedzieć. Takich jak on, dla przykładu, powinno się wieszać na przydrożnych latarniach, ku przestrodze innych kierujących. Temu starszemu panu życia to nie przywróci, ale mogłoby uratować innym życie, np. matkom, dzieciom.

....pieszy na przejściu ma pierwszeństwo.

Troszkę o kierowaniu ruchem przy tym wypadku.Wracałem z Węgier/540km przejechane/ i miałem niemiłą "przyjemność" dojechać do miejsca wypadku/od strony Goduszyna/.Zabezpieczenie wypadku było na wysokości"polmozbytu",słupki postawione i dwie osoby majtające czerwonymi pałkami.Pierwsze odczucie:pewnie szczegółowa kontrola,może kogoś szukają,ale nie,policjant z prawej strony,przestał kręcić kółko i pokazał pałką w poprzek jezdni.Rozumiem-skręcić w lewo"pewnie objazd".Skręcam w lewo i nowa postać kręci młynka i głośno coś krzyczy.Puszczam wiązankę i zawracam w stronę Goduszyna,by ulicą Lubańską dojechać do JG.Po zwrocie zaczynam się pod nosem śmiać,mam ok 4m dł.Za nami jechał TIR,ten to pewnie puścił "wiązaneczkę",bo zawracanie na tej szerokości drogi TIR-em to dopiero "radocha" dla kierującego.Przypomnę tylko że tam było ciemno i brak jakiegoś znaku ostrzegawczego,a wystarczyło postawić jednego policjanta przy ul.Lubańskiej i by było OK.Mam prawo jazdy od 40lat.

oj znalazł się geniusz który na pewno ma prawko i wie do czego auto służy.. sory pomyłka ten k****n co to napisał uważa że ulica po której poruszają się pojazdy na czterech kołach tzw. auta to również chodniki i każdy pieszy ma prawo tam wchodzić kiedy chce bo on sam tak pewnie robi.. dla prykładu powinieneś sobie wziąść do serca że milczenie jest bezcenne.. zgodze sie że auto służy do poruszania się zgodnie z przepisami ale pieszy też powinien poruszać się z godnie z przepisami POCZYTAJ SOBIE KODEKS RUCHU DROGOWEGO!!!

Bezmyslny 22letni szczyn zapiepszał i tyle...i nic go nie obroni...!!!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.