„Poruszenie tej amunicji może spowodować eksplozję”

„Poruszenie tej amunicji może spowodować eksplozję”

- Wykopaliśmy do tej pory 69 pocisków przeciwpancernych – powiedział dziś rano st. sierżant Dariusz Tkaczyk, zastępca dowódcy patrolu rozminowania nr 23, który pracuje na miejscu. Niestety, nie jest wcale takie pewne, że akcja zakończy się dzisiaj.

Co znaleźliście w ziemi?
Do chwili obecnej wykopaliśmy 69 pocisków przeciwpancernych, przeciwlotniczych, 5 granatników przeciwpancernych typu pancerfaust, 64 zapalniki. W dalszym ciągu tam pracujemy, im głębiej się wkopujemy tym więcej tej amunicji porzuconej znajdujemy. Trudno określić, jak długo jeszcze to potrwa. Warunki są niezbyt sprzyjające, wykop jest bardzo głęboki – ma 4 metry.

Czy amunicja leży w sposób uporządkowany, ma charakter składu, czy też jest porozrzucana bezładnie?
- Jest to ewidentnie amunicja porzucona, wygląda tak, jakby ktoś się wycofywał i ją porzucił. Amunicja była zakopana.

Proszę określić, na bazie Pana doświadczeń, jak duże to odkrycie?
- Jeśli chodzi o Jelenią Górę to jest to jedno z większych odkryć. Jeszcze nie wiadomo, ile tego wykopiemy. Dwa lata temu obok Lubania było wywiezionych 820 sztuk różnego rodzaju amunicji.

Czy dużo potrzeba, aby spowodować wybuch?
Samo poruszenie tej amunicji może spowodować eksplozję. Jak mówiłem, jest porzucona, nie ma oznak, czy została wystrzelona. Z naszej strony robimy wszystko, by nie dopuścić do jakiegokolwiek zagrożenia. Chciałbym podkreślić, że saperzy, którzy tu pracują, są do tego przygotowani, są profesjonalistami i postępują zgodnie z instrukcjami. Niebezpieczeństwo zawsze jest bo to jest zardzewiała śmierć z okresu II wojny światowej. Ale żołnierze mają doświadczenie, uczestniczyli w wielu podobnych akcjach, byli również na misjach poza granicami kraju.

Gdyby doszło do eksplozji, jakie miałaby ona skutki?
Zasięg rażenia to ok. 500 metrów, trzeba mieć to na uwadze. Ale podkreślam – robimy wszystko, żeby do tego nie doszło.

Czy prace nie mogłyby zaczynać się wcześniej, by nie blokować ruchu przez cały dzień?
- We współpracy z władzami lokalnymi doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie, jeśli prace rozpoczniemy ok. godz. 8.30, żeby ludzie rano mogli dojechać do pracy i dowieźć dzieci do szkół. Staramy się robić wszystko tak, by utrudnień było jak najmniej. W ciągu dnia robimy tak, że pracujemy godzinę czasu, potem jest ok. pół godziny przerwy, żeby ludzie mogli przejechać.

Przeczytaj także: Objazdów dzień drugi. Jak sprawnie przejechać przez miasto?

„Poruszenie tej amunicji może spowodować eksplozję”
„Poruszenie tej amunicji może spowodować eksplozję”
„Poruszenie tej amunicji może spowodować eksplozję”
„Poruszenie tej amunicji może spowodować eksplozję”
„Poruszenie tej amunicji może spowodować eksplozję”

Komentarze (3)

Jak zwykle kazdy nerzeka

bomby mają siłę rażenia w promieniu 500m to po co blokować całe zabobrze? czy w wojsku polskim pracują nierozgarnięci ludzie?

Dokładnie. Jak zawsze komuś coś nie pasuje, a jak dojdzie do eksplozji, to wszyscy będą narzekać, że nie było odpowiedniego zabezpieczenia. Ludzie, zastanówcie si, czego Wy chcecie!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.