10 kwietnia Smoleńsk

10 kwietnia Smoleńsk

Miał być hołd złożony na cmentarzu Pamięci Ofiar Katynia. W 70-tą rocznicę. Hołd dwudziestu dwu tysiącom zamordowanych. Polecieli Tupolewem 154A w imieniu Polski. Przedstawiciele władzy z Prezydentem, osobistości życia politycznego, elita wojskowych, duchowni: 88 osób i załoga - ośmioro. Zginęli w katastrofie, przy próbie lądowania samolotu, na lotnisku w Smoleńsku.

KATYŃ - to płacz i gorycz, walka o prawdę historii - symbol tragicznej przeszłości naszej ojczyzny. SMOLEŃSK - to łzy i ból, poczucie przekleństwa ciążącego nad tą ziemią - stanie się symbolem tragicznej naszej polskiej teraźniejszości.

Dwa, tak odległe od siebie, tragiczne wydarzenia - wpisują się w jeden niesamowity nurt niezrozumiałego, bezsensownego i niesprawiedliwego Losu. Nie tak - nie tak miał ten dzień wyglądać: tam w Katyniu i w Polsce. I na świecie.
Dla BLISKICH - szok, paraliż bólu i rozpacz. Oraz nieśmiałe - nie do wyartykułowania - nieme pytania, na które nikt nie jest w stanie dać sensownej odpowiedzi. Ani tym bardziej - nie znajdzie słów ukojenia.

POLSKA - jak długa i szeroka - wstrząśnięta i przeraźliwie smutna. Polacy składający kwiaty, palący znicze na placach, w domach i po świątyniach - skłaniający się w skruszonej i kornej modlitwie, w tych gestach współczucia chcący znaleźć siłę do udźwignięcia potwornego ciężaru, obezwładniającego umysły i serca.

ŚWIAT - dogłębnie poruszony. Zewsząd płynące kondolencje i słowa współczucia - od głów państw i zwyczajnych obywateli. Wyrazy solidarności: cały świat jako własną odbiera polską tragedię - z Polską cały świat przeżywa żałobę.
CO TERAZ? - pyta wielu. Będzie okazja zadumać się nad tym w następnych felietonach. Czas pokaże, czy manifestowana dziś empatia i jednomyślność w przeżywaniu tragedii przełoży się na rozsądne zmiany sceny politycznej w Polce i na prawdziwą metanoję mentalności Polaków. Mnie niepokoją dwa pytania.

PIERWSZE. Nie padły w Katyniu słowa, które miały być przez prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego wygłoszone. Jakie były przygotowane - wiemy. Jakie (i czy) byłyby dopowiedziane - nie wiemy. NIE MIAŁY PAŚĆ...?

DRUGIE. Nie szukam winnych. Co się wydarza - w życiu ludzi, w dziejach narodu czy świata - to dla mnie WYROK LOSU. Mam jednak jedną wątpliwość. Po usłyszeniu pierwszej tragicznej wieści - o wpół do dziesiątej, w samochodzie - biłem dłonią w czoło: RAZEM, jednym rejsem - taka liczba osobistości... Elita narodu... Aż tak nie chodzić po Ziemi - lekkomyślnie (pomyślałem: tak głupio i brawurowo?) - KUSIĆ ZŁY LOS? Nie kierować się zdrowym rozsądkiem, nie trzymać się standardów związanych z bezpieczeństwem? Tego pojąć nie umiem. I w tej chwili, pisząc te słowa, do bólu tłukę się w głowę...
- A Ty, Czytelniku...?

Nowiny Jeleniogórskie nr 16/10.

Komentarze (6)

Ja nie tłukę się w głowę, bo wiem, że BÓG tak chciał !

Tak Marianie , masz rację "KUSIĆ ZŁY LOS? Nie kierować się zdrowym rozsądkiem, nie trzymać się standardów związanych z bezpieczeństwem? ", ja tego też nie Pojmuję!!!???

potulnym i latwym do manipulowania narodem.Nie winie naszych wrogow za ich podlosci.Nie zauwaza sie u nas realnej wizji przyszlosci kraju-z powodu tchurzostwai braku poparcia swych liderow. - a moze /o zgrozo /tak ten dzien mial wygladac...

„O wy zbrodniarze smoleńscy, którzy uknuliście zamach na prezydenta
Nie myślcie sobie, że jesteście zwycięscy, naród was za to rozliczy.
Naród pamięta.
Wy, tymczasowi wielcy tego świata, co komunałów macie pełne usta,
zaś macie w pogardzie prostego brata; naród to wie, mowa to pusta.
O wy pachołki, zdrajcy narodu, wy, co jak pieski chodzicie na smyczy
bijąc pokłony tym z Wschodu i z Zachodu. Naród was za prywatę rozliczy.
Naród pamięta, o wy mordercy zbroczeni bratnią krwią,
krwią wielkich prawych mądrych ludzi,
którzy ich bliskich gardzicie łzą;
drżyjcie, bo naród z letargu się budzi.
I zapamięta. Za wszystkie te zbrodnie rachunek zdacie,
za wasze krętactwo, za moralny brud, za drwiny z narodu i za og****anie
Naród doczeka, że poklękacie
i prosić będziecie o zmiłowanie.
Naród to wie i rozliczy, rozliczy was Bóg.”

Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/sluchaczka-radia-maryja-napisala-wiersz...

Pilot samolotu TU–154 pod Smoleńskiem chcial zniszczyc wieze kontrolna razem z ruskimi,
szkoda ze mu sie nie udalo. Inaczej by mowiono o pierwszym pilocie
"Polska, wojskowa formacja samobójcza okresu 4RP wojny światowej.Tusku ...

Jesli chodzi o pierwsze pytanie dotyczace tego co mial powiedziec to mowi sie wiele rzeczy - madrych i do bolu glupich i nie ma to zadnego znaczenia. Swiat idzie swoim torem a licza sie intencje i czyny raczej a nie to co sie mowi.

Jesli chodzi o drugie to wszystko mozna robic koszernie lub nie - jechac samochodem jak wariat nie zwazajace na zdrowie i bezpieczenstwo wlasne i innych lub w sposob przezorny i bezpieczny. Oni lecieli w mgle nie znajac lotniska i jego instalacji. Jesli chodzi o ich intencje to nie byly one krysztalowe. Nie kierowala nimi milosc blizniego i wybaczanie sobie win ale lecieli przepelnieni nienawiscia i zolcia aby te swoje zle emocje okazac i wyladowac. Na domiar wszystkiego ich bezdenna glupota pozwolila im zabrac na poklad wianuszek najwazniejszych osobistosci.

Jesli chodzi o zdanie "Czas pokaże, czy manifestowana dziś empatia i jednomyślność w przeżywaniu tragedii przełoży się na rozsądne zmiany sceny politycznej w Polce i na prawdziwą metanoję mentalności Polaków" to ja z rozsadek w zadnej postaci w Polsce nie licze a mentalnosc jest taka sama o tysiaca lat. O Grunwaldu bylo juz tylko coraz gorzej - zdrady, rokosze i bezholowie. Szkoda gadac.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.