Akty i fakty

Akty i fakty

Na otwartej właśnie Galerii SKENE w Teatrze im. C. Norwida w Jeleniej Górze wystawie „AKT” mamy do czynienia z efektami fotograficznego pleneru aktu, w którym uczestniczyli zarówno fotoamatorzy, jak też fotografowie absolwenci szkół fotograficznych i z fotografia związani zawodowo: Bogusław Nabożny, Marek Kamforowski, Marcin Pepliński, Robert Knaź, Dariusz Goetze, Zygmunt Trylański, Janusz Jaremen i Norbert Wawrzyniak.

Wystawy zbiorowe są z gruntu najtrudniejsze do realizacji, bo nadać treść i formę efektom pracy mniej lub bardziej przypadkowo dobranych twórców, to często przedsięwzięcie przekraczające możliwości pomysłodawców i realizatorów wystaw. Tym trudniejsze to zadanie, gdy autorzy nie prezentują przemyślanych zestawów a raczej pojedyncze obiekty.
Wszystkie te uwagi można by również odnieść do wystawy na której znalazły się obok prace o bardzo różnym poziomie, zarówno merytorycznym, ale też co dziwi, prace różnej jakości technicznej. Z rozmów prowadzonych na wernisażu, można by wnioskować, że niektórzy z autorów, dopiero teraz omawiali swoje propozycje, prosząc kolegów po fachu, o przedstawianie swojej opinii. Faktycznie otwarcie wystawy szybko przerodziło się w zebranie kółka fotograficznego a to chyba za sprawą prawie zupełnego braku kobiet na wernisażu, co z żalem wyraźnie podkreślali autorzy wystawy.
Siła kobiet biła natomiast z prezentowanych zdjęć. W wielu wypadkach wyczuwa się dominację modelki na fotografującym, co końcowym efekcie, pozbawia prace naturalności i siły przekazu.
Dzisiaj już fotografie kobiecego aktu nikogo nie bulwersują, jak to działo się choćby we wczesnych latach 70., kiedy to na słynnych wystawach „WENUS”, niszczono niektóre z fotografii. Tym lepiej powinno się pracować fotografom, którzy starają się wyrazić poprzez fotografie aktu. Tego typu fotografia - specyficzny rodzaj portretu fotografowanego, ale także fotografującego - jest sztuka niezwykle trudną. Nic tu się nie da zafałszować, podbudować interpretacją. Tu fotografujący musi wiedzieć co i w jaki sposób chce osiągnąć. Sam fakt możliwości fotografowania, choćby i nagich kobiet, sam w sobie jeszcze nic nie znaczy. Pracując w grupie, z tymi samymi modelkami, uczestnicy pleneru mieli możliwość przygotowania autorskich wypowiedzi poprzez swoje fotografie. Z próbą stworzenia zestawu – opowieści, zmierzyło się dwóch twórców. Kierujący Galeria SKENE, absolwent Wyższego Studium Fotografii ZPAF w Warszawie jeleniogórzanin Janusz Jaremen i Norbert Wawrzyniak z Wałbrzycha, absolwent Wyższego Studium Fotografii w Jeleniej Górze. Ten ostatni zaprezentował zestaw czarno-białych powiększeń, z których każde jest jednak troszkę z innej bajki. Te zdjęcia stanowią zapowiedź większych całości, co ostatecznie można uznać za plus prezentacji Norberta Wawrzyniaka.
Prezentowany na wystawie tuż obok zdjęć Wawrzyniaka, cykl fotografii Janusza Jaremena, ciepłą sepiową barwą ma się nam zapewne kojarzyć z klasyczną fotografia sprzed lat. W opozycji to tego sztafażu są niektóre z atrybutów zestawianych z kobiecym ciałem. Tonąca w półmroku łazienka „z epoki” a przed lustrem naga dziewczyna z karabinem na ramieniu. To najbardziej narracyjny, literacki akcent wystawy. Niestety nie wszystkie z pokazywanych na wystawie AKT w Galerii SKENE fotografie da się tak wiarygodnie uzasadnić.

Wystawa czynna będzie do 30 listopada 2016 r.

aktyifakty (1)_k.jpg
aktyifakty (2)_k.jpg
aktyifakty (3).jpg
aktyifakty (5).jpg
aktyifakty (6).jpg
aktyifakty (9).jpg
aktyifakty (10).jpg
aktyifakty (13).jpg
aktyifakty (14).jpg

Komentarze (5)

Może autor, zanim zacznie oceniać, niech popracuje nad kompozycją swoich zdjęć.

Może autor, zanim zacznie oceniać, niech popracuje nad kompozycją swoich zdjęć.

Spotkali się znawcy tematu. Akt to sztuka a nie czysta erotyka. Dla erotomanów akt to świetna przykrywka.

Jaremen-ambitny nieudacznik. Chciałby ale nie wychodzi...

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.