Artystyczne życie Pławnej

Fot. Daniel Antosik/ Joanna Bruździńska/ Wiesław Bober

Po kilku latach przerwy Dariusz Miliński wrócił do organizacji letnich plenerów twórczych w Pławnej. Przez cały ubiegły tydzień w swoim domu i pracowni gościł kilkunastu artystów – malarzy, rzeźbiarzy, rysowników. Wspólnie spędzali czas, pracowali, bawili się, łączyli swoje światy. W czwartkowy wieczór, przy galerii Milińskiego, w sercu wsi zabrzmiał energetyczny koncert zespołu Yurodivi, otwarty dla wszystkich zainteresowanych. Twórcze spotkanie zakończyła w sobotę plenerowa wystawa, na której artyści zaprezentowali efekty wspólnego działania.

Na plener do Pławnej w tym roku przyjechali: Henryk Sawka, Rafał Staniszewski, Daniel Pielucha, Sylwester Chłodziński, Aneta Początek, Anna Nesteruk, Wiesław Bober, Arleta Bo, Grzegorz Pawłowski, Maciej Bień, Katarzyna Karczmarz, Joanna Brudzińska, Jarosław Koziara. Artyści zgodnie podkreślali niezwykłą urodę i atmosferę miejsca, w którym się spotkali, oraz wyjątkową gościnność, energię i charyzmę jego gospodarzy. Nie ukrywali też, że magnesem przyciągającym ich właśnie tutaj jest nie tylko chęć twórczego działania poza własną pracownią, ale przede wszystkim zjawiskowa osobowość Darka Milińskiego.

Dariusz Miliński od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku kreuje niezwykłe życie wsi, w której mieszka z rodziną. Przez ponad dwie dekady corocznie organizował zjawiskowe plenery twórcze i zapraszał do siebie wielu znakomitych artystów. W ostatnich latach ograniczył jednak swoją społeczną aktywność i skoncentrował się na własnej twórczości. Zaniepokojony marazmem okolicy i w odpowiedzi na poruszającą go rzeczywistość postanowił jednak ponownie ożywić otoczenie, szerzej otworzyć drzwi swojej pracowni dla gości i zrobić coś, co wyciągnie z domów sąsiadów i pobudzi ich do wspólnego życia.

- Przez lata nie robiliśmy już plenerów, bo życie nas zmienia, naturę mamy już inną i sił na szaleństwa znacznie mniej. Ale ta cisza, spokój wokół chyba nie na dobre nam wychodzi. Potrzeba nam pobudzającej witaminy, żeby nie zastać się, nie zgnuśnieć do reszty i czerpać jak najwięcej radości z życia – mówi Darek Miliński. - Dlatego teraz, trochę na próbę, zrobiliśmy nieco skromniejszy, ale też i inny niż dotychczasowe, plener „ostrzegawczy” przed działaniami, jakie planujemy w przyszłym roku. Wracamy do życia, ale w nieco innej formule, bardziej profesjonalnej. Dzięki temu w nasze działania zaangażowanych jest więcej osób i możemy zrobić więcej.

Więcje na temat tegorocznego spotkania artystów w Płanej, efektów ich pracy oraz potrzebie jedności w przerażających czasach w najnowszym wydaniu Nowin Jeleniogórskich z 13 sierpnia 2019 r. Zapraszamy do lektury!  

Pławna 2019 A (1).jpg
Pławna 2019 A (2).jpg
Pławna 2019 A (3).jpg
Pławna 2019 A (4).jpg
Pławna 2019 A (5).jpg
Pławna 2019 A (6).JPG
Pławna 2019 A (7).JPG
Pławna 2019 A (8).JPG
Pławna 2019 A (9).JPG
Pławna 2019 Fot DAN (1).JPG
Pławna 2019 Fot DAN (2).JPG
Pławna 2019 Fot DAN (3).JPG
Pławna 2019 Fot DAN (4).JPG
Pławna 2019 Fot DAN (5).JPG
Pławna 2019 Fot DAN (6).JPG
Pławna 2019 Fot DAN (7).JPG
Pławna 2019 Fot DAN (9).JPG
Pławna 2019 Fot DAN (10).JPG
Pławna 2019 Fot DAN (11).JPG
Pławna 2019 Fot DAN (12).JPG

Komentarze (6)

brawo! w tych smutnych czasach tylko sztuka może nas utrzymać przy zdrowych zmysłach :)

Reanimacja Pławnej trwa w najlepsze. Nic to nie da, ipadek tego cyrku juz trwa od trzech lat. Teraz toc to juz agonia jest

Smutne to jak smutni ci panowie, którzy nie zaglądają do fryzjera.

Fryzjerofobia. Paranoidalny lęk przed nożyczkami i maszynką do golenia.

Wystarczyło by lustro Piękni chcą tworzyć?!

Przecież Oni tam nie tworzą ...!!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.