"Chcemy chodnika, albo blokujemy drogę"

"Chcemy chodnika, albo blokujemy drogę"

Mieszkańcy Płakowic i Lwówka Śląskiego zebrali ponad 500 podpisów w sprawie budowy chodnika. Jego budowa ciągnie się już…11 lat! Mieszkańcy zapowiadają blokadę drogi wojewódzkiej jeśli Urząd Marszałkowski nic z tym nie zrobi.

Płakowice to jeszcze 11 lat temu wieś granicząca z Lwówkiem Śląskim, ale aby utworzyć zostały połączone z Lwówkiem Śląskim, niestety tylko formalnie. Mieszkańcy nie mogą od kilkunastu lat doczekać się budowy chodnika wzdłuż odcinka drogi wojewódzkiej z Lwówka w kierunku Złotoryi i Legnicy.

- Ta droga jest bardzo niebezpieczna. Codziennie przejeżdżają tutaj dziesiątki samochodów ciężarowych, a ludzie muszą chodzić poboczem – mówi Jacek Żojdzik, mieszkaniec Płakowic, nauczyciel.

Najgorzej jest jednak zimą, kiedy na poboczach leży śnieg. Jezdnia robi się węższa, więc ludzie muszą chodzić niemal środkiem drogi i właśnie wtedy dochodzi do potrąceń i wypadków. Samochody niejednokrotnie lądowały w rowie.
- Gdyby był chodnik, podobnych zdarzeń byłoby znacznie mniej – mówi Jacek Żojdzik.

Na prośbę mieszkańców policjanci z Lwówka Śląskiego bardzo często patrolują ten odcinek drogi, ale gdy policji już brakuje to kierowcy zaczynają rozwijać zawrotne prędkości urządzając sobie rajdy na drodze. Kilka tygodni temu w Płakowicach miało miejsce potrącenie pieszego, który z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala. – To było w nocy. Fakt, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu, ale gdyby był chodnik zapewne szedłby po tym chodniku a nie poboczem – dodaje Jacek Żojdzik.

Burmistrz Lwówka Śląskiego Ludwik Kaziów zna doskonale problem, z którym borykają się mieszkańcy Płakowic. – To jest droga wojewódzka, nie leży w naszej gestii, ale staramy się o budowę chodnika i mamy na to stos różnych pism. Niestety wszystko stoi w miejscu, chcielibyśmy rozwiązać ten problem, ale wszystko jest w gestii województwa – mówi Ludwik Kaziów.

Gmina Lwówek Śląski oszacowała, że budowa około 3 kilometrów chodnika kosztowałaby około 550-600 tysięcy złotych. W budżecie znajdują się nawet zabezpieczone pieniądze na budowę, które miały iść na dofinansowanie całości inwestycji.
- Chcemy przekazać nawet 50% pieniędzy od całości inwestycji na budowę tego chodnika, te działania też nie przynoszą efektu – dodaje Ludwik Kaziów.

W Płakowicach chodnik jest tym bardziej potrzebny, bo w dawnej wiosce znajduje się duży zakład pracy, jest tam także szkoła podstawowa i placówka, w której przebywają niepełnosprawne dzieci. Wydaje się, że tylko nieszczęśliwy wypadek, w którym zginie kilkoro dzieci może zmotywować urzędników z województwa do działania. – Nie żyjemy chyba w XX wieku, żeby prosić o coś, co poprawi bezpieczeństwo mieszkańców, to absurdalne – dodaje Jacek Żojdzik.

W Płakowicach atmosfera jest bardzo napięta, ludzie szykują protest – Zablokujemy drogę i będziemy tak długo ją blokowali, aż utworzy się wielki korek pod sam urząd marszałkowski – mówią nieco na wyrost mieszkańcy Płakowic.

Sprawą chodnika interesują się już ogólnopolskie stacje telewizyjne, które zapowiedziały, że przyjadą na protest mieszkańców. Wiadomo, że sprawą interesują się już posłowie z regionu jeleniogórskiego, którzy budowę chodnika postawili sobie za sprawę honoru.

- Dopiero od niedawna znana jest mi ta sprawa. Dołożę wszelkich starań, aby w przyszłorocznym budżecie znalazł się zapis o budowie chodnika w Płakowicach – mówi Jerzy Łużniak marszałek województwa.

Mieszkańcy Płakowic chcą widzieć jednak konkretne działania – My już 11 lat słyszymy, że każdy coś z tym zrobi zawsze kończy się na obietnicach – dodają.

Komentarze (2)

Nie zbudował chodnika Pan Modelski,nie buduje Pan Kaziów.Blokuj Jacek,nie obawiaj się.Wysyp zboże na środku drogi przy wjeździe do Płakowic albo wpuść świnię do Urzędu Miasta dla tych dużo ględzących,nic nie robiących.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.