To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Citroen wpadł do wody. Załoga zdążyła się uratować

Citroen wpadł do wody. Załoga zdążyła się uratować

Sporo stłuczek i uszkodzeń zmusiło kilka ekip do wycofania się z Rajdu Karkonoskiego m.in. Aleksandra Zawadę, który dachował czy Tomasza Hupało, który znalazł się poza drogą rajdu w okolicach Borowic. Kierowca złamał nogę, pilotce – Dominice Duziak na szczęście nic się nie stało. O sporym szczęściu mogła mówić załoga – Sławomir Ogryzek z Bogusławem Browińskim , która na odcinku Pilchowice uderzyła w drzewo, odbiła się od niego, uderzyła w kolejne i wpadła do wody.

ZOBACZ ZDJĘCIA


Załoga zdołała się uratować, zanim auto poszło na dno. Jak relacjonował kierowca, on wraz ze swoim pilotem otworzyli pasy bezpieczeństwa w trakcie spadania do wody. Gdyby tego nie zrobili mogliby nie przeżyć tego wypadku. Na wierzch wypłynęły jedynie kaski członków załogi. 
Dopiero dziś w poniedziałek strażakom z Legnicy najprawdopodobniej uda się wyciągnąć samochód z wody. Wczoraj mimo prób m.in. z użyciem specjalnych poduszek nie udało się tego zrobić.. Samochód spadł ze skarpy, tuż obok wiaduktu na tamie Pilchowickiej. Na szczęście nikomu nic się nie stalo. Jedynie kierowca miał otarcie......na palcu dloni.

ZOBACZ DACHOWANIE ALEKSANDRA ZAWADY -kliknij

Komentarze (6)

widziałam to mieli dużo szczęścia widok był okropny

cud że im się nic nie stało! Brzeg w tym miejscu jest tak stromy ze problemy maja piesi schodzac na rybki.

Przecież to są nurkowie z jeleniej góry a z legnicy są tylko poduszki,mało rzetelnie zrobiony artykuł.

Dopiero dziś w poniedziałek strażakom z Legnicy najprawdopodobniej uda się wyciągnąć samochód z wody. Wczoraj mimo prób m.in. z użyciem specjalnych poduszek nie udało się tego zrobić.. Samochód spadł ze skarpy, tuż obok wiaduktu na tamie Pilchowickiej. Na szczęście nikomu nic się nie stalo. Jedynie kierowca miał otarcie......na palcu dloni. - NIKT NIE NAPISAŁ ŻE W NIEDZIELĘ (zdjęcia zrobione w niedzielę), byli to strażacy z Legnicy

Strażacy z legnicy dowieżli tylko te ,,poduszki" irydyny.na miejscu działali strażaki z jeleniej pomagali im strażacy z lwówka i jeżowa. dopytaj się dokładnie zanim coś napiszesz.

Nie będę się kłócił. Sam dzisiaj widziałem trzy jednostki, które wyciagały wrak. Tak były tam służby z Legnicy, oraz Lwówka i JG