Cross Country: Duże zainteresowanie, mimo rocznicy

Cross Country: Duże zainteresowanie, mimo rocznicy

Wspaniała pogoda, duże zainteresowanie i przede wszystkim sporo emocji towarzyszyły dzisiejszym zawodom XXIII Pikniku Cross Country będące jednocześnie pierwszą rudną tegorocznego cyklu Pucharu Dolnego Śląska. Mimo obchodów rocznicy katastrofy Pod Smoleńskiem, do Siedlęcina przybyło mnóstwo osób.


 ZOBACZ ZDJĘCIA 


Złośliwi mogliby przyczepić się do organizacji zawodów w rocznicę katastrofy Pod Smoleńskiem, gdzie rodacy czczą pamięć poległych w katastrofie. Jednak jak mówią kibice i organizator zawodów każdy oddaje szacunek zmarłym w swój indywidulany sposób – Bardzo lubię ten sport mimo, że w nim nie uczestniczyłem nigdy jako zawodnik. Jeździ tutaj mnóstwo moich przyjaciół, którym kibicuje. Uważam, że na wszystko jest czas i pora, msze w Siedlęcinie w intencji ofiar Smoleńska odbywają się w godzinach od 8:00 do 9:00 oraz późnym popołudniem. Start tej imprezy był zaplanowany na godzinie 12, wiec wszyscy mogli oddać hołd poległym i ofiarom Katynia. Teraz można zrelaksować się tutaj – mówi mieszkaniec Siedlęcina – Miroslaw Łepecki.

Wysoka frekwencja to przede wszystkim wynik dobrej organizacji, możliwości spędzenia czasu na dworze emocjonując się wyścigiem motocyklistów. Na miejscu była również mała gastronomia, gdzie można było zjeść i napić się.
- Mnie tutaj przyprowadził ten huk maszyn, bo blisko mieszkam i chciał nie chciał, na takiej imprezie trzeba było być. Co do rocznicy, to ciężko cos powiedzieć. To kwestia organizatorów, jak oni się na to zaopatrują. Ja powiem, że dużo ludzi dzisiaj przyszło i przyjechało, nawet z tych odległych miejscowości. Z każdą imprezą tych ludzi jest coraz więcej. Zainteresowanie jest ogromne – mówi Katarzyna Wolińska, obserwatorka zmagań.

Na imprezę zjechało mnóstwo osób. Organizatorzy po raz pierwszy mieli okazję zobaczyć kilkusetmetrowy sznur zaparkowanych samochodów, którymi dojeżdżali zawodnicy i kibice z najróżniejszych zakątków Polski. W zawodach wzięła rekordowa liczba zawodników (97) , którzy zmagali się nie tylko z trudną trasą, ale i własnymi słabościami. Byli zawodnicy z Chorzowa, Katowic, Krakowa czy Wroclawia, oraz zawodnicy z Niemiec i Czech. Jak dodaje organizator zawodów – Robert Soćko impreza z roku na rok się rozrasta. - Ten kto chciał tu być, to miał okazję zobaczyć naprawdę świetne zawody. Udało się wspaniale rozpocząć sezon – podsumowuje .

Na zwycięzców czekały nagrody min. nagroda główna (500zł) oraz nagrody rzeczowe. W klasie E2/E3 wygrał – Damian Kurowski (Sędziszowa), przed Przemysławem Marszałkiem (Jelenia Góra) i Sebastianem Borowskim z Dziwiszowa. W klasie E1 triumfował jeleniogórzanin, zawodnik Moto klubu Siedlęcin – Piotr Nowicki, przed Markiem Dolejsem i Marcinem Joniakiem. Wśród weteranów najlepszy był Niemiec – Marko Poppetz, przed Romanem Hajdamowiczem (Siedlęcin) i Mieczysławem Łagowskim.

Komentarze (5)

:) super impreza :evil:

TERAZ WIEM JAK CIEZKI TO JEST SPORT NAPEWNO NIE DLA MAMISYNKOW

Nasz Kurak znow góra gratulacje Kuraku jeden:):) :cheer: :cheer:

Może w końcu zrozumią debile gdzie ich miejsce!!!!!!!!!!!!!!! A nie po lasach i łąkach w Mysłakowicach !!!!!!!!!!!! Szczególnie "MRÓWCZA" Ul.Łąkowa ,Droga w stronę Banku Genów ,gdzie nie można wyjść na spacer z małymi dziećmi.
Władze Gminy,Policja oraz Straż Leśna pilnują Tych co nie trzeba!!!!!!!!!!!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.