Dyrektor szkoły jechał po pijanemu

Tak wynika z badania, które przeprowadzili policjanci. Andrzej S. to 41-letni mieszkaniec Gryfowa Śląskiego. Pracuje jako dyrektor w jednej ze szkół w Olszynie. Badanie wykazało 1,6 promila alkoholu w jego organizmie. Andrzej S. twierdzi, że to przez leki na... łuszczycę.

Do zatrzymania doszło w niedzielę po godzinie 21 w Radoniowie. Policjantów bardzo zaciekawił samochód marki Opel, który momentami jechał dwoma pasami jezdni, wyprzedzał na podwójnej linii ciągłej i na widok radiowozu zaczął uciekać. - To pobyła podstawa do zatrzymania samochodu i przeprowadzenia szczegółowej kontroli. Policjanci sprawdzili kierowcę. Okazało się, że mężczyzna miał 1,6 promila alkoholu w organizmie. Kierowca nie podpisał wyniku badania, ale to niczego nie zmienia – mówi Marek Madeksza, rzecznik prasowy policji w Lwówku Śląskim.

Jak się okazało, kierowcą był Andrzej S. dyrektor jednej ze szkół w Olszynie, mieszkaniec Gryfowa Śląskiego. Dyrektor jednak wszystkiemu zaprzecza – To ewidentna nagonka na moją osobę. Jestem chory na łuszczycę i biorę leki. To mogło spowodować błędny wynik, który wskazał alkomat. Proszę poczekać na wszystkie ustalenia – mówi Andrzej S.

Nie zgadzają się z tym policjanci. – Nie ma żadnej nagonki, a w szczególności nie było takiej w dniu kiedy został zatrzymany Andrzej S. W tym dniu policjanci zatrzymali trzech nietrzeźwych uczestników ruchu w tym dwóch, którzy poruszali się samochodami mimo orzeczonego przez sąd zakazu. Priorytetem jest dla nas, aby wyeliminować pijanych uczestników ruchu – tłumaczy Marek Madeksza.

Zatrzymaniem dyrektora zdziwiona jest sekretarz urzędu miasta w Olszynie. – Nic o tym nie wiem dowiaduję się po raz pierwszy od pana o tej całej sytuacji. Muszę zapoznać się ze sprawą i porozmawiać z dyrektorem. Nie wiem na obecną chwilę jakie konsekwencje wyciągniemy. Jestem zdziwiona – mówi Halina Białoń.
Andrzej S. nadal pełni funkcję dyrektora, nie został nawet zawieszony w wykonywaniu swoich obowiązków.

Mieszkańca Gryfowa czeka teraz sprawa w sądzie. Być może proces będzie długi. Andrzejowi S. grozi do 2 lat pozbawienia wolności i utrata pracy w państwowej szkole.

Komentarze (6)

jejku ale heca spotkała pana dyrektora

Potępiam jazdę w stanie nietrzeźwym, ale myślę, ze pisanie o tym jest tanim szukaniem sensacji. Dlaczego nie ma artykułu o dwóch pozostałych nietrzeźwych? Gdzie wzmianka o tym, kim są, gdzie pracują, na jakich stanowiskach?

A może pozostali nietrzeźwi to ślusarz i bezrobotny? Dyrektor to osoba publiczna, widzisz oczywistą różnicę? Ludzie powinni wiedzieć, co zrobił. Twój post świadczy o prymitywnym myśleniu - po co o tym pisać... Nie pisanie może spowodować, że sprawie zostanie ukręcony łeb. To nie media sobie wymyśliły tę tanią sensację, to dyrektor ją sprowokował, jadąc po pijanemu.

Ambitny pedagog powinien dać przkład swoim wychowankom jak znaleść się w tej sytuacji...i podać się do dymisji. Przecież szkoła uczy i wychowuje. Co do leków na każdej ulotce jest napisanie czy ma wpływ na prowadzenie pojazdów więc tak czy siak świadomie zasiadł za kierownicą. Dobrze, że policja się spisała. Brawo!
Tej sprawy nie da się schować "pod dywanem".

Nie pochwalam tego co zrobił dyrektor,wręcz przeciwnie,ale to naprawdę w porządku człowiek.Nie jest jakimś moim kolegą z którym obcuję na co dzień,ale lubię go i szanuję,bo to skromny sympatyczny facet!!!
Założę się,że hieny już ostrzą pazury na stołek dyrektorski?!!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.