Dziecko wpadło pod samochód na stacji benzynowej

Pięcioletni chłopiec został przewieziony do szpitala po tym, jak wpadł pod samochód. Do zdarzenia doszło dzisiaj na stacji benzynowej w Piechowicach.

Na stację paliw przyjechała jego mama. Oczekiwali w kolejce do myjni, chłopiec w tym czasie był kilka metrów od samochodu.

- Prawdopodobnie nie zauważył nadjeżdżającego seata alhambry i doszło do zderzenia – informuje nadkomisarz Bogumił Kotowski z KMP Jelenia Góra.

Malec odbił się od auta i uderzył głową o kostkę brukową. Był przytomny, ale został przewieziony do szpitala. Nie wiadomo, jakie ma obrażenia, gdyż na miejscu - jak informuje policja - nie było lekarza, który mógłby go zbadać. Stąd badania opóźniły się.

Kierujący seatem to 41-letni jeleniogórzanin, był trzeźwy.

Policja ustala, kto zawinił w tej sprawie.

To nie jedyne zdarzenie. Dzisiaj ok. 14 kierujący fordem fiestą wjechał w tył volkswagena polo. Sprawca to 83-letni mieszkaniec Jeleniej Góry. Był trzeźwy. Prawdopodobnie nie zauważył, że samochód jadący przed nim zwolnił. N a szczęście, nikomu nic poważnego się nie stało, sprawca został ukarany mandatem.

Komentarze (4)

O matko 83 lata i Ten pan jeszcze samochodem jeździ :)Moim zdaniem już nie powinni tacy ludzie jeżdzić autami...Pozdrawiam

A może jednak "ALHAMBRA" ?

Poczekaj aż sam będziesz miał 83 lata i będziesz chciał gdzieś pojechać

nie no jezdzic moze nie ma ograniczenia wiekowego kto moze jezdzic a kto nie mlodzi tez wypadki powoduje nawt czesciej niz starsi co do starszych to poprostu powinni robic badania co jakis czas i tyle:)a co do mataki to tylko pogratulowac jej opieki na dzieckiem

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.