Elżbieta Zakrzewska odwiedziła pogorzelców z Karpnik

Elżbieta Zakrzewska odwiedziła pogorzelców z Karpnik

Już w przyszłym tygodniu mogłyby się rozpocząć prace zmierzające ku zadaszeniu zniszczonego w wyniku pożaru pod koniec września budynku mieszkalnego w Karpnikach. Póki co brakuje właściwego operatu, a zima niebawem. Dziś rano z pogorzelcami spotkała się posłanka Elżbieta Zakrzewska i wójt gminy Zdzisław Pietrowski. Czy wspólnymi siłami uda im się przywrócic normalne życie pięciu poszkodowanym rodzinom?

- Jeszcze wczoraj wykonawca deklarował się, że podejmie się robót, ale potem zmienił zdanie i ostatecznie potwierdził, że bez właściwego projektu nie rozpocznie prac. Wynika to z faktu, że żaden wykonawca nie chce wziąć na siebie pełnej odpowiedzialności cywilno-prawnej za zabezpieczenie dachu bez faktycznych obliczeń – informował Sebastian Łukawski, prezes wspólnoty mieszkaniowej.

A pieniądze są. To znaczy według prezesa wspólnoty - Są, ale ich nie ma, bo na koncie wspólnoty jest tylko osiem tysięcy złotych. Kolejne pięć tysięcy złotych ma dołożyć leśniczy Piotr Napierała i około dwóch tysięcy złotych (w formie papy) ksiądz. Mieszkańcy liczyli, że za robociznę uda im się zapłacić w dwóch ratach, ale jak na razie nie ma nawet komu zapłacić. Wstępny koszt ma wynosić 30 tysięcy złotych, ale zdaniem Elżbiety Zakrzewskiej to zaniżona suma.

- Sprawę wykonawcy i operatu wyjaśnimy w poniedziałek. Myślę, że uda się to załatwić. Jeśliby się tak stało, wówczas prace mogłyby ruszyć już w najbliższą środę lub czwartek i potrwac około miesiąca – zapowiedział wójt Z.Pietrowski.

A do roboty jest naprawdę wiele. Nowy, prowizoryczny dach to przysłowiowy i zarazem prawdziwy czubek góry lodowej.

- Zaraz po nim należałoby w pierwszej kolejności wykonać odbiór instalacji elektrycznej, uruchomić hydrofor i uzyskać zupełnie nową ekspertyzę kominiarską (bo według zeznań mieszkańców pożar rozpoczął się właśnie od komina) – wyliczał Sebastian Łukawski.

Mieszkańcy boją się by ulewne deszcze lub co gorsza gwałtowny śnieg nie spowodowały zawalenia i tak już nasiąkniętych wodą stropów no i potężnego komina.

- Gdyby tak się stało cały dom by runął – mówi ze łzami w oczach Sebastian Łukawski, pokazując jednocześnie dopiero co przed pożarem wyremontowane mieszkanie. Po podwieszanych i podświetlanych sufitach nic już niemal nie zostało. Ściany zaczynają się uwypuklać, a niedokończone na zewnątrz kafelki przygniotły rozpalone cegłówki, który spadały w czasie pożaru.

Mieszkańcy boją się, że ich dom wkrótce zacznie przypominać ruinę pobliskiego kościoła ewangelickiego.

Obecna na spotkaniu posłanka Elżbieta Zakrzewska wprawdzie nie zaoferowała pogorzelcom żadnej pomocy finansowej, ale za to obiecała zadbać o stronę formalną w momencie ich starań o dotacje na odbudowę dachu m.in. w Urzędzie Marszałkowskim.

- Z gotowym projektem na pewno udam się do Generalnego Konserwatora Zabytków z prośbą o dotacje do 30% wartości kosztorysu oraz do Urzędu Marszałkowskiego. Mieszkańcy wiedzą, że mogą do mnie przyjść. Jestem do ich dyspozycji. Poza tym zgłasza się do mnie mnóstwo osób, które chętne są oddać meble, ale z tym należy zaczekać do momentu ostatecznej przeprowadzki – tłumaczyła Elżbieta Zakrzewska.

Od pożaru minęło już niemal trzy tygodnie. Na mieszkanie zastępcze wciąż jednak czeka nipełnosprawny mieszkaniec spalonego budynku. Na pytanie kiedy będzie mógłby je ewentualnie dostać, tak odpowiadał mu dziś wójt:

- Tak jak obiecałem do miesiąca czasu. Do połowy listopada lokum ma być wolne –

Konserwator Zabytków wprawdzie zezwolił na budowę nowego, prowizorycznego dachu, ale tylko dlatego, że chce by w niedalekiej przyszłości mieszkańcy odbudowali właściwe przypominające stare zadaszenie. Dla Bogusława Zatylnego, jednego z najstarszych mieszkańców budynku, to niewyobrażalny koszt – dobytek całego życia.

- Zapewniam państwa, że w przyszłości ostateczny projekt właściwego dachu postaram się sfinansować tzn. będę chodził i prosił zaprzyjaźnionych ludzi o pomoc - obiecał wójt.

Więcej na temat okoliczności pożaru przeczytasz (TUTAJ) i pomocy (TUTAJ).

Elżbieta Zakrzewska odwiedziła pogorzelców z Karpnik
Elżbieta Zakrzewska odwiedziła pogorzelców z Karpnik
Elżbieta Zakrzewska odwiedziła pogorzelców z Karpnik
Elżbieta Zakrzewska odwiedziła pogorzelców z Karpnik
Elżbieta Zakrzewska odwiedziła pogorzelców z Karpnik

Komentarze (3)

Pięć rodzin, które straciły niedawno dach nad głową, potrzebuje pomocy. Gmina wystosowała apel do ludzi dobrego serca.

- Pomóż mieszkańcom w odbudowie zniszczonej przez pożar pastorówki w Karpnikach – czytamy w ogłoszeniu.

Wpłaty należy kierować na konto: Wspólnota Mieszkaniowa, ul. Turystyczna 2, Karpniki, nr konta: 93 1020 2124 0000 8402 0127 6922.

Liczy się każda kwota. Za pomoc z góry serdecznie dziękujemy.

Wybory tuż,tuż :dry: nie dajcie się ludzie nabić w butelkę p.Pietrowskiemu :)

Anonimowy -wal się

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.