Jarmark Staroci i Osobliwości ma się dobrze

Jarmark Staroci i Osobliwości ma się dobrze

Przedmioty codziennego użytku, elementy dekoracyjne, zabawki i wiele innych unikatów można znaleźć na rozpoczętym w sobotę (23 września) 44. Jeleniogórskim Jarmarku Staroci i Osobliwości. – Tu jest znakomita atmosfera – podkreślają sprzedający, którzy przyjechali z całej Polski.

Tradycyjnie już, na Placu Ratuszowym aż roi się stoisk sprzedawców. Czego tam nie ma! Stare meble, zegary, zestawy sztućców, płyty, monety, biżuteria.

– Nabyłyśmy już piękne lustro z podstawką, trzy wojskowe skrzynki, walizki tekturowe, no i drobne gadżety jak np. broszka z norki – wymieniają Beata Łańcuchowska i Anna Drozd, designerki z Wrocławia. Prowadzą swojego bloga, na którym pokazują m.in. jak urządzić mieszkanie. Przyznają, że przyjechały do Jeleniej Góry na łowy. – Rozkręcamy się. Liczymy, że tych gadżetów nabędziemy dużo więcej – śmiała się pani Beata.
Zadowoleni są także sprzedawcy. – Tu zawsze jest dobrze – mówi Piotr Pryczek z Jarocina, który na Jarmark przyjeżdża od 30 lat. Na co dzień zajmuje się renowacją starych przedmiotów. Przyznał, że nie chodzi o zarobek. – Przyjechałem przede wszystkim odpocząć – powiedział. Co sprzedaje się w tym sezonie najlepiej? – Nie ma reguły – odpowiada. – Posprzedawałem dzisiaj przedmioty, o które rok czy dwa lata temu nikt nawet nie zapytał. Choćby to lustro, zalicza już chyba czwartą giełdę. I dzisiaj znalazło nabywcę. Jestem zdania, że każda stwora znajdzie swojego amatora – śmieje się.
Andrzeja Czyża z Nowej Soli od siedmiu lat można spotkać na Jarmarku w tym samym miejscu: w okolicach schodów. Sprzedaje stare, orientalne dywany. – Odczuwam słabnące zainteresowanie – nie ukrywa. – Dzisiaj ludzie szukają współczesnych dywanów. Ale nie przyjeżdżam tu z chęci zarobku, ale z sentymentu i po to, by poczuć klimat tej imprezy. Jest tu miła sympatyczna atmosfera. Poznaje się mnóstwo ludzi, którzy potem się odzywają.
Niestety, plany sprzedającym i kupującym popsuła pogoda. W sobotę po południu zaczęło padać i wielu wystawców zwinęło swoje stoiska. Na szczęście, Jarmark Staroci i Osobliwości trwa dwa dni. Ci, którzy nie mieli szansy odwiedzić stoisk w sobotę, albo nie kupili tego, czego szukali, będą mieli jeszcze szansę w niedzielę (24 września). Pozostaje mieć nadzieję, że pogoda poprawi się.
 

GOPR2550.JPG
GOPR2552.JPG
GOPR2553.JPG
GOPR2555.JPG
GOPR2557.JPG
GOPR2558.JPG
GOPR2561.JPG
GOPR2564.JPG
GOPR2566.JPG
GOPR2570.JPG
GOPR2573.JPG
GOPR2576.JPG
GOPR2578.JPG
GOPR2579.JPG
GOPR2580.JPG
GOPR2584.JPG
GOPR2586.JPG
GOPR2589.JPG
GOPR2594.JPG
GOPR2597.JPG
GOPR2599.JPG
IMG_8161.JPG
IMG_8163.JPG
IMG_8165.JPG
IMG_8171.JPG
IMG_8173.JPG
IMG_8175.JPG
IMG_8177.JPG
IMG_8181.JPG
IMG_8185.JPG
IMG_8186.JPG
IMG_8190.JPG
IMG_8193.JPG
IMG_8195.JPG
IMG_8197.JPG
IMG_8199.JPG
IMG_8207.JPG
IMG_8211.JPG
IMG_8217.JPG
IMG_8219.JPG
IMG_8221.JPG

Komentarze (14)

Pelno szajsu pijani sprzedawcy brud smrod won z miasta zlomiarze

Biedni ludzie z Was, naprawdę współczuję Wam i pozostałym malkontentom poniżej też.

To samo odczucie co przedmówca.Osikane zaułki,dobrze że dziś deszcz.

Miasto organizując taki jarmark, a więc odpowiedzialni powinni w kilku miejscach ustawić toalety Toi Toi. W końcu inkasują placowe, a restauracje to nie publiczny szalet.

Co do pijanych sprzedawców - nie trafiłam na takowego.

Powodzenie jarmarku zależy przede wszystkim od oferty i cen. Niektórzy domagają się astronomicznych cen. Inni z kolei mieli naprawdę przyzwoite ceny.

Autor artykułu chyba był w innym mieście i na innym jarmarku. Ten jarmark nie "ma się dobrze" już od kilku lat.
Pozdrawiam Hurraoptymistę

w ludzkich umysłach jest bałagan - wiec ludzie prowadzeni zapchanym klamotami umysłem kupują do swoich umysłów następne klamoty

Podcienie wokół ratusza od lat straszą splajtowanymi biznesami smród szczyn jest porażający.Panie w/g mojej oceny nieudolny prezydencie czy nie lepiej obniżyć czynsze lub lokale sprzedać aby nie straszyły turystów?Co do czystości to już zwykłe O lewactwo.

Na wielu kramach ku uciesze zachodnich sasiadow handlowano faszystowskimi pseudopamiatkami, a efektowne popiersia stalina i lenina z pewnoscia przypadly do gustu lokalnym kacykom ;)

Ktos powinien pilnowac aby nie bylo na takiej imprezie stoisk typu z posciela czy stanikami itp.

Ale grajkowie ktorzy tam grali co pare krokow doprowadzali mnie do bolu glowy.. Masakra

Było masakrycznie żałośnie. Tyle pustych miejsc nie widziałem jak pamiętam ten jarmark od kilkunastu lat. Wydarzenie upada zwyczajnie i widać to z roku na rok. A pogoda dodatkowo zrobiła swoje, czyli przepędziła kupujących i zamknęła drogę do zarobku sprzedającym.

..Bronek z Komarna byl kolekcjonerem niemieckich swiecidelek,ale umarl jak wpadl do grobu niemieckiego w poszukiwaniu skarbow na Jarmarki

Szkoda tego Bronka, ale skoro wpadł do grobu i skonał, to chociaż koszty pogrzebu zaoszczędził. A teraz strasznie zdzierają.

KOBIETO,tobie to chyba pajaki odebraly widzenie,bo zaden Prawwdziwy Polak nie bedzie lezal w wspolnym grobie z niemcem

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.