Karetka nie dojechała do pacjenta

Karetka nie dojechała do pacjenta

Do kolizji z udziałem karetki pogotowia i samochodu dostawczego doszło na ulicy Wojska Polskiego. Kierowca mercedesa nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu ambulansowi, który na sygnale jechał do pacjentki.

Mercedes bus wyjeżdżał z ulicy Mickiewicza, gdzie nie ustąpił pierwszeństwa jadącej główną ulicą - Wojska Polskiego, na sygnałach świetlnych i dźwiękowych karetce pogotowia.

- Było wezwanie na ulicy Wolności, jechaliśmy do pacjenta. Jadąc swoim pasem na sygnałach świetlnych i dźwiękowych wyjechał nam pan, który jak nas zobaczył zatrzymał się na środku jezdni. Niestety, na wyminięcie było już za późno. Do naszego pacjenta została wysłana karetka zastępcza – mówił kierowca karetki.

W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. - Sprawca został ukarany mandatem i punktami karnymi, zostały też zatrzymane dowody rejestracyjne - mówi mł. aspirant Dariusz Czerwonka z KMP Jelenia Góra.

Zniszczenia karetki były spore w porównaniu do mercedesa. - Wybiło nam poduszki powietrzne, mieliśmy zapięte pasy. Ja dodatkowo zaparłem się nogami, więc nic ani mnie, ani mojemu koledzy się nie stało. Zniszczenia w naszej karetce są duże, na szczęście nikt nie ucierpiał - mówił ratownik medyczny, pasażer ambulansu.

- Sam pan widział co się stało. Wina ewidentna - mówił kierowca mercedesa.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Komentarze (6)

Problem ustępowania miejsca karetce jest nagminny w tym mieście, buraki w swoich "mercedesikach" nie wiedzą co zrobić lub boją się podrapać felgi wjeźdźając na trawnik... życzę im, by kiedyś znaleźli się jako pasarzer takiej karetki!!!!

To jest tak chu*owe skrzyżowanie w mieście, że tam powinny być światła na żądanie dla pieszych. Inna sprawa nieustąpienie pierwszeństwa, najczęstszy przypadek zdarzenia drogowego to, lewoskręt! A że trafiło na karetkę to już przypadek losu, nawet sygnały drogowo-świetlne nie pomogą gdy czujność człowieka opuści...

wyznaczył trasę egzaminacyjną, L-ki jeżdżą tam stadami blokując wyjazd z Mickiewicza. Dyrekcji WODR bardzo dziękujemy.

Nie blokują, lecz jeżdżą przepisowo :P

niejednokrotnie widziałem jak to jedzie karetka, ktoś się zatrzymuje, a drugi go wyprzedza, naprawdę współczuję kierowcom karetek, bardzo odpowiedzialna praca...jeździć szybko a jednocześnie bezpiecznie, bo przecież o to chodzi, żeby jak najszybciej dojechać do pacjenta...niejednokrotnie uratować życie właśnie docierając szybciej na miejsce...

A GDZIE ORTOGRAFIA !!!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.