Kryzys etyki

Kryzys etyki

Niektórzy Czytelnicy, dali temu wyraz, mają dość felietonów o kryzysie. Zgadzam się. Nie mogę jednak pominąć istotnego, fundamentalnego źródła wszelkich niepokojów, niezadowolenia i zła - kryzysu etyki i kryzysu człowieczeństwa.

Czy po AUSCHWITZ w ogóle można uprawiać refleksję etyczną? Horror niewyobrażalny: LUDZIE LUDZIOM. Jak to było możliwe? Na to pytanie nie ma odpowiedzi ani religia ani filozofia. Na dodatek, po tamtych czasach, ostało się przykre i smutne dziedzictwo.

IRRACJONALNA WIARA: Przekonanie u wielu wierzących, że zło, którego ludzie doświadczają, jest karą boską. Jakby religie nie miały rąk splamionych krwią i nie były - także i dziś - siewcami nienawiści. Modny ostatnio INTELEKTUALNY TERRORYZM: Sprowadzanie zła do natury - do genów, chorób oraz obciążeń dziedzicznych - wszystko jest uzależnione od chemii w mózgu i w gruczołach. TOTALNY LIBERALIZM: Człowiek sam wyznacza sobie cele i środki.

Propagowane powyższe idee prowadzą do nihilizmu i cynizmu - do FILOZOFII REZYGNACJI z wszelkich norm. Tym się kierują ludzie w polityce i w biznesie; na taką drogę wkracza nauka i kultura; to pokazuje się jako sposób na życie w mediach.

Kryzys etyki widoczny jest najbardziej w pomieszaniu pojęć. Do jednego worka pakuje się całkiem różne rzeczy. Aborcję, prezerwatywę oraz kapłaństwo kobiet. Związki homoseksualne, cudzołóstwo i środki antykoncepcyjne. Alkoholizm, kradzieże i molestowanie. Narkomanię, eutanazję i przemoc w rodzinie. Burdy kibiców, przekraczanie przepisów drogowych i nawet stosunki małżeńskie.

Sprawia ludziom kłopot także różnica w normach religijnych i państwowych. Rodzi się pokusa - u jednych: Zadekretować zasady religijne i wymuszać postępowanie moralne ramieniem władzy świeckiej. U innych: Skoro czegoś nie zabrania prawo państwowe - to nie jest złem. Więc pokusa, żeby głosowaniem lub referendum UCHWALAĆ, co dobre, a co złe.

Tymczasem to są dwie różne płaszczyzny - kodeks państwowy i religijny Dekalog. Nie można przekroczenia każdego przepisu cywilnego prawa sankcjonować jako GRZECHU. I nie nad każdym grzechem religijnym wisieć powinien miecz kodeksu karnego. Państwo ma dbać o ład społeczny - religia troszczyć się, by wyznawcy żyli wiarą. Jedno drugiemu może sprzyjać.

Poza tym, jakiś margines wolności jest konieczny. Przecież są różne religie, odmienne światopoglądy. Wszyscy NORMALNI obywatele powinni się kierować SUMIENIEM - co się streszcza w prostym nakazie: BĄDŹ PRZYZWOITY. Wierzący nadto - ma być przyzwoitym bez względu na to, co stanowi prawo cywilne i bez oglądania się na to, jak postępują inni. Czemu wybierać między mniejszym a większym złem - zamiast wybierać zawsze większe dobro? I to jest problem. Większość ludzi sobie z tym nie radzi.
- A Ty, Czytelniku...?
Kubek

Nowiny Jeleniogórskie nr 29/09.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.