Kryzys kultury

Kryzys kultury

Kultura - pojęcie: Całokształt materialnego oraz duchowego dorobku ludzkości. Wytwory rąk, umysłu i serca człowieka - dla ubogacenia swego człowieczeństwa. Architektura, rzeźba, literatura, malarstwo, muzyka. Teatr, koncerty i festiwale, film, wystawy, festyny i wszelakie imprezy.

Wszystko służyć powinno wszechstronnemu rozwojowi ludzkiej osobowości. Przebogata więc jest to działalność i twórczość - niemal wszystko się w tym zawiera. Mamy tu do czynienia z twórcami kultury i jej odbiorcami, którzy uczestniczyć mogą bezpośrednio - przez udział oraz pośrednio za pośrednictwem prasy, radia, telewizji oraz internet. Jesteśmy na początku technologicznej rewolucji w komunikacji medialnej. Pismo i druk - dawniej najistotniejszy nośnik kultury - przeistacza się w kulturę multimedialną. Przez komputer, internet oraz hipertekst pismo i druk mieszają się ze słowem, dźwiękiem i obrazem. - Gdzie, w czym kryzys?

Po pierwsze - rola kultury: Wychowywać, uwrażliwiać, czynić człowieka mądrzejszym, lepszym. Podstawową kategorią sztuki jest PIĘKNO - ukazywanie i stwarzanie piękna. Dziś kultura tej misji nie tylko nie wypełnia - propaguje brzydotę.

Po drugie. Kultura obecnie - jak supermarket. Jedna wielka rupieciarnia. Nadmiar wszystkiego. Na dodatek nie można się na niczym dłużej zatrzymać. Wszystko jest migotliwe, tylko na chwilę dostępne - doznawane w biegu. Istne bombardowanie bodźcami. Nic dobrego nie jest w stanie zapuścić korzeni w człowieczej myśli, w sercu, w pamięci: uczynić cząstką swej duszy. Kultura, tak było: to przecież ziarna Prawdy, Dobra, Piękna i Miłości zasiewane na glebie człowieczeństwa. Dziś to raczej niestrawna sieczka.

Po trzecie. Serwowana kultura stała się obecnie udziwniona, karykaturalna, groteskowa, czasem nawet kabotyńska. Czyni człowieka - zwłaszcza młodego - bezmyślnym, bezrefleksyjnym konsumentem. Na porządku dziennym, co propagowane, wciskane i wmawiane jako NORMALNE: kojarzy mi się z inwazją głupoty, brzydoty, dyletanctwa, chamstwa, złych manier, wulgarności i plugawego języka.

Po czwarte. Nawet w dziedzinach ze swej istoty skierowanych na ducha - literatura, teatr i film - rzadko utrafi się na pogłębiony psychologicznie oraz obyczajowo prawdziwy obraz otaczającej nas rzeczywistości. Większość - same płytkie, naskórkowe, nic niemówiące o realnym życiu zlepki wrażeń.

I jeszcze jedno. Współczesna kultura nastawiona jest, jak wszystko, na ZYSK. Tymczasem, nie tylko polityka, religia i gospodarka - także kultura WYRODNIEJE, gdy traktuje się ją jako działania dla osobistej korzyści. Owszem, materialny walor - zysk - w kulturze może być przy okazji osiągnięty, ale nie może być najważniejszym i jedynym celem.

Kultura w szerszym znaczeniu to również zachowania ludzkie, sposób życia człowieka i BYCIA człowiekiem. Każdego dnia - Czytelniku, tyle w siebie wchłaniasz.
- Czym się stajesz...?
Kubek

Nowiny Jeleniogórskie nr 22/09.

Komentarze (3)

Z większością stwierdzeń powyżej się zgadzam. Autor nie docenia jednak (chociaż wspomina o tym na wstępie) kontaktu z kulturą, który jest, według mnie całkiem rozpowszechniony, a ze swej natury umyka bezpośredniej obserwacji. Chodzi oczywiście o kontakt z kulturą za pośrednictwem internetu, a konkrentnie porzez wszelkiego rodzaju tematyczne fora dyskusyjne.

Osobiście nawet sądzę, że wzięcie udziału w kilku zaciętych sporach np. na forum filozoficznym, potrafi lepiej się "zakodować" w umyśle niż przy kontakcie z przedmiotem na zasadzie biernego odbioru. Ok, pełnowymiarowego filozofa czy znawcy malarstwa się w ten sposób nie "wyprodukuje", ale kontakt z żywym oponentem (często zaciętym i bardzo w danej dziedzinie wyrobionym) sporo fermentu w niejednym (młodym) umyśle już zrobił.

Jednak co do zasady z autorem arytukłu się w pełni zgadzam. "Kiedyś" wyjście na scenę i rytmiczna recytacja rymowanek nie były elementem kultury. Dzisiaj hiphopowcy, bo o nich oczywiście mowa, występują na ogólnopolskich festiwalach transmitowanych w państwowej TV.

Chociaż w sumie nie tylko hiphop ciągnie poziom kultury (najpowszechniej obecnej w przestrzeni publicznej) ostro w dół. Oto fragment tekstu RH+ (nie hiphopowcy): "Jezu, to znowu się stało. Zakochałem się. Aż mnie coś zabolało. Tylko, z daleka jej ciało. A sam widok. To dla mnie za mało". Tym przykładem chyba niestety znaku naszych czasów, czyli tryumfu pewnego siebie, samozadowolonego prymitywizmu, kończę moją przydługą wypowiedź.

Pozdrowienia dla autora artykułu.

..Czy w tym KUBKU(patrz zdjecie) ..jest VINO ??..

PIS przypomina obcneie LPR. Chcę wiedzieć co proponuje dla ludzi oprf3cz rozliczeń (słusznych, tylko niemożliwych do przeprowadzenia). Pf3jście dalej tą drogą oznacza bojkot państwa III RP minimum (bo przecież rządzą nami co najmniej spiskowcy), a co potem bo przecież włodarze III RP sami władzy nie oddadzą (zupełnie przypadkowo dodam, że mają za sobą zmanipulowane społeczeństwo). Znf3w do lasu trzeba by iść.Chcąc uniknąć wojny domowej, trzeba zaakceptować system i powalczyć o obecnych ludzi (a nie tylko o martwych). Z obecnych pozycji PIS jest to niemożliwe (brak większości i zdolności koalicyjnej), więc niemożliwe jest wcielanie super idei. Tak właśnie Kaczyński (ciężko doświadczony osobiście) strzela sobie w kolano i całej prawicy zresztą też. Kaczyński zrobił bardzo wiele dobrego niemniej jednak obcneie jest skończony. Ja nie mam na kogo głosować, nie chcę PIS=LPR. Pozdrawiam (PS. Na PO na pewno nie zagłosuję)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.