Łamiąc schematy

Aleksandra Ska, Bezproduktywna, dvd, 2011

Wystawa „Dom Muz” to gra w skojarzenia, w której warto wziąć udział. Od 13 listopada w jeleniogórskim BWA można oglądać prace Aleksandry Ska.

Wystawa „Dom Muz” jest istotna z wielu powodów. Po pierwsze daje szansę realnego doświadczenia sztuki. Jednym z dzieł Aleksandry Ska (autorki wielu instalacji, obiektów oraz filmów wideo) jest kopia modelu „Niekończącej się kolumny” Brâncuşiego z 1920 roku. Oryginał stoi za grubą pancerną szybą w zrekonstruowanej pracowni artysty w Paryżu. Z kolei w jeleniogórskim BWA „Niekończąca się kolumna” została wykonana z pianki z pamięcią kształtu, jakiej używa się do wyrobu drogich materaców, a wcześniej stosowano ją w fotelach promów kosmicznych. Widz może zatem ingerować w dzieło sztuki, nawet zgnieść je, a ono i tak wróci po pewnym czasie do swojego pierwotnego kształtu. Sztuka oznacza tutaj realne współuczestnictwo, a nie tylko oglądanie czy podziwianie dzieła na odległość.
Prace Aleksandry Ska wpisują się w feministyczną historię sztuki i jest to drugi powód, dla którego trzeba obejrzeć wystawę „Dom Muz”. Do głosu dochodzi więc nie tylko artystka, ale przede wszystkim kobieta. Jedną z prac wideo jest bardzo wysmakowany film wyświetlany na jednej ze ścian w BWA. Oto Aleksandra Ska w perfekcyjnym makijażu… boruje na wylot swoje białe zęby. Artystka w przewrotny i chwilami przejmujący sposób poddaje krytyce schematy, jakim ulega kobiecość w obszarze estetyzacji wizerunku.
Zatem, co ma odzwierciedlać ideał kobiecości? Wiara w Boga? Pacyfizm? Tipsy? Jeśli tak, to powinny być długie czy krótkie? Białe czy różowe? A zęby? Wiadomo, proste i perliście białe. Czy kreowanie wizerunku kobiecości ma swoje granice? Komunikat, jaki płynie z prac artystki, jest jasny i trafny – kobiecość jest dziś pod ciągłą presją przemysłu kulturowego. Uleganie jej może wynikać z potrzeby osiągnięcia awansu społecznego lub jest poddawaniem się dominującym trendom modowym, ideologicznym. Aleksandra Ska bada takie pojęcia, jak wolność, zależność i kulturowa tożsamość płci.
Możemy oczywiście podzielić wystawę „Dom Muz” na dwie części – dotyk i kobiecość. Niemniej jednak to „emancypacja” jest pojęciem, które spaja wszystkie prace. Chodzi zarówno o emancypację w obszarze doświadczania sztuki, możliwości dotknięcia jej i wpływania na jej kształt, a także o emancypację kobiecości właśnie. Jednak mimo poważnie brzmiących tematów, jakie porusza artystka, sztuka Aleksandry Ska ma w sobie wiele humoru, jest bardzo czytelna, a ile uda nam się z niej „wyciągnąć” dla siebie, zależy tylko od nas samych.

Wystawa potrwa do 12 grudnia 2015 r.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.