Mieszkańcu, skontrolują twój dom

Pod lupę gmina Lwówek bierze właścicieli domów jednorodzinnych, garaży i innych zabudowań. Okazuje się, że wielu ludzi podaje zaniżone powierzchnie swoich nieruchomości. Płacą w ten sposób mniejsze podatki, ale traci na tym sporo budżet gminy.

Kontrolerzy będą „uzbrojeni” w najnowocześniejsze przyrządy do pomiarów nieruchomości. Każdy będzie miał laserowe i elektroniczne mierniki, które zmierzą np. grubość ściany naszych budynków z dokładnością do…kilku milimetrów! Później kontrolerzy będą sprawdzali swoje wyliczenia z tym, co widnieje w urzędowych dokumentach. Jeżeli okaże się, że metraż jest zaniżony i ktoś płaci zaniżony podatek, będzie musiał zapłacić więcej.

W przypadku nieuczciwych urzędnicy mają prawo cofnąć się do pięciu lat i wyliczyć zaległy podatek. Do tego dojdą spore odsetki. Okazuje się bowiem, że w regionie lwóweckim jest sporo domów i nieruchomości, których właściciele płacą zaniżone podatki. Na przykład ktoś zajmuje powierzchnię mieszkalną 100 metrów kwadratowych, a płaci podatek od nieruchomości za…50 metrów. Podczas takiej kontroli wszyscy mają zostać „wyłapani”. Skontrolowana ma zostać każda posesja, a także garaże i budynki gospodarcze.

Szacuje się, że w skali gminy może to być kwota kilkuset tysięcy złotych.
Udało się nam ustalić, że właściciele szczególnie domów jednorodzinnych mają sprytny sposób jak w ogóle nie płacić podatków. Rozpoczyna się budowę domu jednorodzinnego, która trwa na przykład dwa lata. Później rodzina wprowadza się do swojego wymarzonego domu, ale formalnie budowa cały czas trwa. Nie została zakończona, ale tylko formalnie ponieważ dom jest już faktycznie zamieszkały. Często celowo nie wykonuje się na przykład elewacji domu lub wystawia na podwórku kompozycję z kilkudziesięciu betonowych bloczków i dwóch betoniarek. Wszystko musi wyglądać pozornie jak plac budowy. Modny jest też sposób, że właściciel domu lub najemca nie melduje się na stałe lub na pobyt czasowy pod danym adresem. Wszystko po to, aby nie płacić podatku.

Komentarze (2)

Ciekawe czy ktoś nieuczciwy wpuści do siebie urzędnika w celu zrobienia pomiarów - raczej wątpię.A uzyskanie nakazu sądowego to bardzo skomplikowana operacja.

urzędnicy nie będą iść, otworzą sobie w internecie ksiegi wieczyste i sprawdzą, ile jest metrów:) a miarka przyda się tylko na największych cwaniaków, ale to inna para kaloszy:)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.