„Mistrz i uczeń” – o Hofmanie i Malczewskim w Szklarskiej Porębie

Wlastimil Hofman - Portret chłopca (ze zbiorów prywatnych)

W najbliższy piątek (31 marca, godz. 17:00, Muzeum Dom Carla i Gerharta Hauptmannów, ul. 11 Listopada 23) kolejne wydarzenie z cyklu imprez Roku Hofmanowskiego. Będzie to pierwsze spotkanie z cyklu "W sprawie Hofmana", podczas którego historyk sztuki, Anna Jezierska opowie o wzajemnych relacjach Jacka Malczewskiego i Wlastimila Hofmana. Tytuł prelekcji: "Mistrz i uczeń: Jacek Malczewski - Wlastimil Hofman: podobieństwa - różnice".

Te relacje są nadzwyczaj ciekawe. Kolekcjoner obrazów obu mistrzów, Tadeusz Żelazny, tak mówił w Krynicy,  przy okazji wernisażu wystawy zgromadzonych przez siebie dzieł tych artystów.

- Różnica wieku między nimi to jedno pokolenie. Cóż może ich więc łączyć? Każdy uczeń ma swojego mistrza, a każdy mistrz - ucznia. Obaj przeszli mniej więcej tę samą drogę zawodową. Ojciec Malczewskiego znał Jana Matejkę i przedstawił mu szkice oraz rysunki syna. Podobnie było z Hofmanem, który do Krakowa przyjechał z rodziną w wieku ośmiu lat. Tutaj szkice dwunastoletniego chłopca dostrzegł Marian Gorzkowski, sekretarz Jana Matejki. Ten, gdy je zobaczył namówił Wlastimila do wstąpienia na Akademię Sztuk Pięknych, gdzie pobierał naukę m.in. u Jacka Malczewskiego. Malczewski był dla Hofmana tym, kim dla niego był Adolf Dygasiński. Mimo różnicy wieku 27 lat, mistrz potrafił nawiązać z uczniem przyjacielskie relacje. Był jego doradcą w wielu sprawach, uchronił go od poboru do wojska i namówił do wyjazdu do paryskiej szkoły, w której sam kiedyś studiował. W swojej kolekcji mam obrazy, które przedstawiają ich przyjacielskie relacje”.

Wiele innych ciekawych spostrzeżeń przedstawi zapewne w piątek Anna Jezierska.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.