Na dożynki do Gryfowa

Na dożynki do Gryfowa

Gospodarzem tegorocznego dolnośląskiego, wojewódzkiego Święta Plonów jest Gryfów Śląski. W niedzielę, 2 września, na Bulwarze nad Kwisą rolnicy z całego województwa dziękować będą za tegoroczne plony i bawić się, bo dożynki są - jak to ujął marszałek województwa Cezary Przybylski - świętem życia.

Ceremoniał dożynkowy rozpocznie msza w kościele parafialnym pw. św. Jadwigi Śląskiej; tak się składa, że opiekunka kościoła jest też patronką Dolnego Śląska. Po mszy uroczysty Korowód Dożynkowy przejdzie nad Kwisę, gdzie do późnego wieczora trwać będą dalsze obchody. Te ceremonialne, jak Misterium Chleba czy prezentacja wieńców dożynkowych, jak i rozrywkowe. W tej drugiej części dominować będą ludowe brzmienia, które zaprezentują zespoły: Łużyczanki z Pobiednej, Podgórzanie z Mroczkowic i Sołtysowe Gryfinki z Proszówki. Późne popołudnie to występy dożynkowych gwiazd - najpierw „Wędrownych Gitar” (Z kowerami Czerwonych Gitar) i discopolowy Maxx Dance. A potem jeszcze dożynkowa dyskoteka.

Na dożynkach na pewno nie zabraknie stoisk z cudami tworzonymi przez dolnośląskich rękodzielników, ze specjałami wiejskiej kuchni. Kuchni nie tylko dolnośląskiej…. W dożynkach wezmą udział delegacje rolników z Saksonii, prezentując swoje produkty i projekty. Silke Schulze z rządowej, saksońskiej agencji „Taktiker” podkreśliła, że Polacy są smakoszami i dlatego saksońscy goście dożynek będą chcieli zaskoczyć gospodarzy kulinarnymi propozycjami.

Współgospodarz święta, burmistrz Gryfowa, Olgierd Poniźnik (drugim jest marszałek województwa Cezary Przybylski) zapewnia, że przygotowania są na ostatniej prostej i impreza na pewno się uda, jeśli spełniony zostanie jeden warunek: dopisze pogoda. Burmistrz podkreślił, że jego gmina czuje się wyróżniona zaproszeniem do organizacji najważniejszego, rolniczego święta. A marszałek rewanżował się podziękowaniem za przyjęcie tego wyzwania, tym trudniejszego, że ten rok (przede wszystkim z powodu suszy) nie był dla rolników najłaskawszy:

- Co roku o prawo organizowania wojewódzkich dożynek ubiega się po kilkanaście gmin. To oznaka prestiżu, ale też okazja do promocji gminy. Na dożynki przyjeżdża wielu zaproszonych gości (w Gryfowie będzie ich blisko 500), więc jest szansa, że wrócą potem z rodzinami i przyjaciółmi jako turyści.

O tegorocznych rolniczych kłopotach mówią też starostowie wojewódzkich dożynek - Magdalena Sawicka z Rząsin i Tomasz Krawczyk z Wieży. Susza, także w ich gospodarstwach, mocno dała się we znaki. Żniwne plony - przede wszystkim zbóż jarych - są nawet do 30 proc. niższe.

Dożynkowi starostowie to bardzo ważne postaci dziękczynnego ceremoniału. Czym trzeba się zasłużyć, by dostąpić takiego zaszczytu?

- Przede wszystkim trzeba być dobrym gospodarzem - zaznaczył burmistrz Poniźnik. - Ale wyboru starostów dokonują sami rolnicy. Poszczególne sołectwa przedstawiają swoich najlepszych kandydatów i spośród nich wywodzą się wspólnie wybrani starościna i starosta.

Pani Magdalena i pan Tomasz na pewno świetnie się do tej roli nadają. Oboje prowadzą znakomite gospodarstwa rolne ze specjalizacją w hodowli bydła mlecznego. 100 tys. kg mleka rocznie daje 20 krów w gospodarstwie pani Magdaleny, a 250 tys. kg - 50 krów u pana Tomasza. Obie rodziny są też mocno rozwojowe, bo w obu wychowuje się po troje dzieci.

Przed organizatorami tegorocznych dożynek jeszcze jedno trudne wyzwanie - odbędą się w samym środku samorządowej kampanii wyborczej. Pewnie niejeden kandydat chciałby móc wypromować się na imprezie z tak dużym rezonansem. Nic z tego. Burmistrz Poniźnik jasno zadeklarował: „Żadnej polityki!”.

- Zrobimy wszystko, żeby dożynki były wolne od wyborczej propagandy - zapewniał. - To święto rolników, sadowników, pszczelarzy i tylko takim powinno pozostać. 

Komentarze (0)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.