PESTKA 2015. Drugi dzień o polskości

Fot. Marcin Oliva Soto / Festiwal PESTKA

Idiom tegorocznego Festiwalu Teatrów Awangardowych PESTKA brzmi: „Polak mały!”. Drugiego dnia festiwalu mogliśmy obejrzeć dwa spektakle, które były próbą podjęcia dyskusji o współczesnej Polsce.

Pierwszym spektaklem był „Mak-Pol” w wykonaniu młodej grupy teatralnej STA-ART. Reżyser przedstawienia Łukasz Duda wziął na warsztat „Makbeta” Williama Szekspira i osadził jego akcję na plaży. Realizacja Dudy jest zwarta. Na scenie JCK oglądamy na scenie linearną opowieść i raczej nie można się w niej pogubić. Plusem jest także muzyka w spektaklu, grana na żywo ze sceny.

Z krótkiej notki dotyczącej spektaklu dowiadujemy się, że „chora ambicja i pragnienie władzy zabiły w nim uczucia wyższe.” Mowa tutaj o Makbecie, granym przez Jana Łucia. Należałoby zatem oczekiwać, że zobaczymy na scenie pewnego siebie samca, który po trupach dąży do władzy. Jednak spektakl Łukasza Dudy jest opowieścią o Lady Makbet, zagranej przez Justynę Sieniuć. Sam Makbet nie niesie ze sobą żadnego strachu. Próbuje być groźny, czemu i tak trudno dać wiarę w przeciwieństwie do poczynań Lady Makbet, w spektaklu niezwykle silnej i wyrazistej osobowości. Podczas oglądania przedstawienia miałem nieodparte wrażenie, że obserwuję na scenie relacje syna z matką, bądź młodego i niedojrzałego utrzymanka ze starszą od niego partnerką, niż duetu idącego po władzę. Czy o to chodziło?
Głównym problemem zabawnego chwilami spektaklu jest nić, która miała połączyć „Makbeta” Szekspira z dyskusją o Polsce i polskiej klasie politycznej. Wspomniana nić okazuje się być niestety bardzo cienka, jakby realizatorom zabrakło odwagi.
Z kolei w hangarze na Górze Szybowcowej mogliśmy obejrzeć spektakl „Serce Polski” grupy Circus Ferus z Poznania, bądź też kabaret, jak zauważył jeden z widzów. Aktorzy z Circus Ferus wykorzystali format medialny, jakim jest talent-show i zaproponowali widzom konkurs na najlepszy sposób wyrażenia polskości.
„Serce Polski” okazało się być wydarzeniem chwilami piekielnie dowcipnym. Na scenie zobaczyliśmy ultranacjonalistycznego mistrza kuchni, który chciał upiec ciasto „Murzynek”, recytatorkę wiersza o polskiej matce, uwięzionej w kuchni i domowych obowiązkach oraz starcie Indian z kowbojami, które idealnie zobrazowało rodzący się w Polsce przed laty kapitalizm. Talent-show „Serce Polski” sponsoruje natomiast producent „Sera Cepolskiego”.
Owszem, grupa Cirus Ferus zafundowała widzom dobrą zabawę, ale uderzyła w te elementy polskości, które były już w polskiej sztuce wiele razy napiętnowane. Szkoda, że w spektaklu zabrakło mocnego złamania trwającej pięćdziesiąt minut dobrej zabawy i pozbawiono widzów szansy na zbudowanie poważnej refleksji, dlaczego nasze społeczeństwo znajduje się w tak słabej kondycji.
Rozkład jazdy na kolejne dni PESTKI 2015 można znaleźć w publikacji, do której odnośnik znajduje się poniżej oraz na stronie internetowej Jeleniogórskiego Centrum Kultury www.jck.pl.  

MOS_3632.jpg
MOS_3654.jpg
MOS_3661.jpg
MOS_3686.jpg
MOS_3748.jpg
MOS_3788.jpg
MOS_3909.jpg
MOS_4005.jpg
MOS_4063.jpg
MOS_4091.jpg
MOS_4103.jpg
MOS_4187.jpg
MOS_4235.jpg
MOS_4359.jpg
MOS_4478.jpg
MOS_4538.jpg
MOS_4635.jpg
MOS_4668.jpg
MOS_4716.jpg
MOS_4753.jpg
MOS_4978.jpg
MOS_5005.jpg
MOS_5021.jpg
MOS_5085.jpg
MOS_5180.jpg
MOS_5207.jpg
MOS_5315.jpg
MOS_5386.jpg
MOS_5420.jpg
MOS_5526.jpg
MOS_5583.jpg
MOS_5670.jpg

Komentarze (0)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.