PO za zamkniętymi drzwiami

PO za zamkniętymi drzwiami

Od kilku tygodni są na głucho zamknięte drzwi biura poselskiego Platformy Obywatelskiej w Jeleniej Górze. Głównym gospodarzem pomieszczeń na piątym piętrze „Domu dziecka” był poseł Marcin Zawiła. Jednak po przeprowadzce, po wyborach, do ratusza, jego następca – Wojciech Sokołowski, jeszcze nie zdążył się „zainstalować”.

- Nie chcą mnie przyjąć do szpitala, a mam chorą rękę. Nie wiem, gdzie szukać pomocy. Przyszłam tutaj, ale pozamykane – 81-letnia staruszka także zastała zamknięte drzwi biura.

Przy wejściu do budynku wisi sporych rozmiarów tablica, informująca, że tu mieści się biuro poselsko-senatorskie PO. Nazwisko Zawiły nadal widnieje. Na drzwiach biura tabliczka z godzinami urzędowania. Niby wszystko zostało po staremu, ale nie działa. Wystarczyłaby choć kartka na drzwiach, że biuro nowego posła jest w organizacji.

W czasie, gdy byliśmy akurat pod drzwiami, do biura przyjechała poselska asystentka, która poinformowała, że od przyszłego tygodnia biuro powinno działać, będzie też oficjalne otwarcie. Zdziwił nas też brak numeru telefonu głównego biura posła Sokołowskiego w Jaworze.

PO za zamkniętymi drzwiami

Komentarze (5)

Czy obowiązkowo staruszka musiała do biura posła PO? Lewicowa gminna parlamentarzystka, specjalistka od zdrowia, też ma swoje biura. Pani Marzenka z PiS-partii także. Zatem nie ma co robić z igły-widły. A staruszka - wg posłanki Muchy /PO/ - i tak nie kwalifikuje się do jakiegokolwiek leczenia.

Po co pracować jak płacą i tak ! Przecież Wybory są na jesień. :pinch:

Widać jak działa lokalne i ogólnopolskie PO. Mieliśmy być zieloną wyspą a jesteśmy czarną dziurą gdzie na wszystko brakuje pieniędzy a miliony ludzi nie mają jakiejkolwiek pracy.

były poseł może pomoże

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.