Remont Parku Zdrojowego pełen pułapek

Remont Parku Zdrojowego pełen pułapek

Czy w centralnym miejscu wyremontowanego Parku Zdrojowego będzie kawałek starego obskurnego asfaltu? Może się tak zdarzyć. Ten teren, choć zaplanowano na nim remont, nie należy do miasta. - Usiądziemy do rozmów z właścicielem – mówi Zofia Czernow, zastępczyni prezydenta. Podobnych „haczyków” jest więcej.

- Nie możemy sobie pozwolić, żeby oddać do użytku park, w którym będą niewyremontowane place. Mieszkańca i kuracjusza nie interesuje, jakie my mamy problemy, on chce, by park wyglądał pięknie – mówi Zofia Czernow.

Największym problemem jest wyasfaltowany plac przy Kawiarni Zdrojowej. Należy on do właściciela kawiarni. I choć w projektant teren ten objął remontem, miasto nie może prowadzić tam prac bez zgody właściciela, nie może też inwestować w czyjąś prywatną własność.

- Takich kolizji w parku mamy kilka – mówi zastępczyni prezydenta Zofia Czernow. Podobna sytuacja jest przed Domkiem Fińskim. Domek i kawałek terenu przed nim jest w rękach prywatnych. - Jestem już po rozmowach z właścicielem domku, miasto przejmie od niego te grunty – mówi zastępczyni prezydenta.

To nie wszystko. Okazało się też, że wielka inwestycja została zaplanowana tak, że nie objęła remontu muszli koncertowej.
- Chcemy, żeby remont muszli koncertowej był równolegle prowadzony. Poczyniliśmy wstępne uzgodnienia z dyrektorem muzeum – mówi Z. Czernow. - Chcemy otworzyć park koncertem w wyremontowanej muszli. Nie może być tak, ze oddamy park a ktoś będzie wymieniał zmurszałe elementy muszli.

Prace przy remoncie Parku Zdrojowego w Cieplicach są wznawiane w tym tygodniu. Zofia Czernow spotkała się z konserwatorem zabytków, by dograć wszystkie szczegóły inwestycji. Po co? - By ustalić np. jakie ma być pobocze alejek. Teoretycznie projekt to rozstrzyga, ale wolałabym uniknąć spornych sytuacji – mówiła przed spotkaniem.

Jak mówi Z. Czernow, większość sytuacji spornych w parku udało się już rozwiązać. Pozostaje jedynie sprawa placu przed Kawiarnią Zdrojową. - Mamy przygotowaną propozycję dla właściciela, ale nie chciałabym ich ujawniać przed rozmową z nim – powiedziała Zofia Czernow. Dodała, że nie będzie to rozmowa łatwa.

Nowiny Jeleniogórskie

 

Komentarze (7)

Blazenada to jak był zrobiony projekt? Miasto nie wie co posiada,i znów wybraliśmy amatorów.A tak przy okazji płyty i kostka na Placu Piastowskim się rozwala.Kuracjusze się potykają,zaraz będą procesy o odszkodowania.

No właśnie, kostki brukowe są gdzie nie gdzie powykopywane (?, później ułożone niedbale, luźno tak że można je kopnąć to gdzieś polecą. Czy nie ma jakiejś kontroli? Wyłożono tyle pieniędzy.Drobna naprawa na bieżąco nie pociągnie takich kosztów jak większe zniszczenia.To samo dotyczy koryt rzek. Nasi decydenci chyba myślą, że raz zrobiona ich odbudowa wystarczy na lata. Przyroda jednak rządzi się swoimi prawami i koryta rzek należy czyścić co roku, aby uniknąć kolejnej powodzi. No cóż...na to chyba władza nie ma pieniędzy. A na podwyżki swoich poborów są.

odkładają na wyjazd na 1 maja ,naczalstwo a plebs do Łagiewnik .

to po co pan Kusiak sprzedał Dom Zdrojowy - a teraz jest problem -

Pan Kusiak nie mógł sprzedać Domu Zdrojowego bo nigdy miasto nie było jego właścicielem! Kawiarnię Zdrojową (bo o tym chyba piszemy) sprzedało Uzdrowisko bo ono był właścicielem!

Jeszcze nie bylo mowy o rewitalizacji parku a rzekomy wlasciciel palacu zdrojowego zniszczyl zabytkowe gzymsy nad oknami i ani myslal o ich naprawie chyba wiedzial ze otrzyma wkrotce gorowke.

Nie ma Jelenia Góra szczęścia do kompetentnych i ofiarnych urzędników. Panowie prezydenci niewiele zrobili dla tego miasta a mieszkańcy też nie mają świadomości że od ich postawy też zależy jak wygląda to miasto i jego okolice.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.