Spadł ze skarpy, ale nic mu się nie stało

Szczęście w nieszczęściu miał kierowca z Ostrowa Wielkopolskiego, który jadąc toyotą corollą spadł z ośmiometrowej skarpy.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w okolicach Przełęczy Kowarskiej. - Kierowca najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków na drodze, zjechał na przeciwległy pas jezdni, uderzył w drzewo a następnie spadł ze skarpy – mówi podinspektor Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Kierowca jak i pasażerka auta trafili do szpitala. Na szczęście okazało się, że obrażenia są niewielkie. Prowadzący auto był trzeźwy.

Komentarze (2)

bez komentarza :confused:

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.