Szacowanie strat po pożarze trwa

Szacowanie strat po pożarze trwa

Jeleniogórska policja prowadzi postępowanie w sprawie ubiegłotygodniowego pożaru w bloku przy ul. Szymanowskiego. - Będziemy domagać się usunięcia szkód od winnych – zapowiada zarządca zadymionego bloku.

- Podejmiemy wszelkie działania zmierzające do usunięcia szkód przez winnego – mówi Marek Butyński z Biuro-Budu, który zarządza blokiem.

Nie chciał jednak przesądzać, czy to rzeczywiście pracownicy firmy ECO (dawny PEC) spowodowali pożar. - Czekamy na zakończenie postępowania policyjnego – powiedział nam.

Przypomnijmy, do pożaru doszło w miniony piątek w wyniku prac spawalniczych prowadzonych przez pracowników ECO. Mieszkańców ewakuowano, przez kilka godzin z piwnicy wydobywał się gęsty i gryzący dym. Biegły policyjny ustala, czy pracownik popełnił błąd, czy może był to po prostu wypadek. W sprawie winy ostrożnie wypowiada się też ECO.

Spółka nie zdecydowała jeszcze, czy będzie partycypować w kosztach remontu piwnic oraz mieszkań. - Wyjaśniamy tę sytuację, czekamy też na wnioski policji z prowadzonego postępowania – powiedział Paweł Szpecht, rzecznik prasowy ECO Jelenia Góra. - Od tych czynników będzie także zależała decyzja, co dalej z pracownikami. Chcę też zdementować pojawiające się pogłoski, jakoby pracownicy byli pijani. Wszyscy zostali przebadani alkomatem i nie ma wątpliwości, że byli trzeźwi.

Tymczasem mieszkańcy i zarządca budynku szacują straty. - Lokatorzy dwóch mieszkań, które znajdują się na parterze, zgłosili potrzebę remontu. Szczególnie ucierpiało to mieszkanie, które było nad płonącą piwnicą – mówi M. Butyński. Konieczny będzie też remont spalonych piwnic oraz przynajmniej części klatki schodowej.

Biuro-Bud nie oszacował jeszcze strat, ale widać, że będą to dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy złotych.

Dopiero dwa dni temu mieszkańcom podłączono ogrzewanie, od wtorku mają gaz. Blok przy Szymanowskiego był bardzo zadbany, w październiku ub. roku przeszedł termomodernizację.

Komentarze (3)

Może koszty również powinien ponieść właściciel piwnicy składujący materiały łatwopalne. Zarząd, zarządca nie sprawdzili czy sąsiednie pomieszczenia nie stwarzają zagrożenia, nie zobowiązano właścicieli do uprzątnięcia klamotów?

Skoro było wiadomo że będą robić rurociągi to trzeba było posprzątać piwnice a nie czekać aż poproszą o to lokatorów.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.