Tematy trudne

Tematy trudne

Przy okazji wyborów, w kampanii wyborczej, często ujawniają się konflikty na tle różnic światopoglądowych: Pochodzenie i rozumienie prawdy, norm etycznych, prawa. Przyjęte ogólne pryncypia przekładają się na głoszone poglądy: O eutanazji, dopuszczalności aborcji, możliwości zapłodnienia in vitro, stosowania środków antykoncepcyjnych, używania narkotyków i dopalaczy, rozdziału religii od państwa - co się nagłaśnia jako krytykę Kościoła. To cały wachlarz problemów.

W okresie wyborów nikt nie ma głowy na poważne filozoficzne spory oraz wyciąganie wniosków w oparciu o rzetelne naukowe badania. Zresztą, kogo interesuje meritum sprawy? Większość nie zastanawia się, jaka jest prawda i co jest w zgodzie z moralnością - nie zgłębia problemu - po prostu: Przeciętny zjadacz chleba opowiada się nie za tym, co MYŚLI - jeno, co mu bliższe. I to zadecyduje, kogo poprze w wyborach. Swoją przynależność - chociażby do katolicyzmu czy płynące z tego faktu wymagania: bycia w zgodzie z wiarą - jakby zawieszał.

Może ta niekonsekwentna postawa wiernych bierze się z dość powszechnej nieufności do absolutnego afirmowania totalnych systemów wartości. A taki jest z istoty Kościół: ZAWŁASZCZA wierzącego totalnie - podporządkowuje go sobie całkowicie - w każdej dziedzinie życia i wszelkiej działalności. Cóż, to budzi opór. I skłania do uników. A kiedy to możliwe: wybory są taką okazją - daje możność zamanifestowania wolności.

Od sporów się nie uwolnimy. Od pluralizmu - światopoglądów, religii czy wyznań, polityki, gospodarki - i różnych postaw życiowych nie uciekniemy. Wielość i różnorodność - ku temu zmierza rozwijający się świat. Nic ludziom nie pozostaje: w skali globalnej całej ludzkości, w poszczególnych krajach, w obrębie różnych kultur, ras i na własnym małym podwórku - tylko siebie wzajem AKCEPTOWAĆ.

Jesteśmy na siebie skazani. Konieczne jest współdziałanie. Potrzeba ZGODY. W Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Sobór Watykański II poucza: Niemożliwa jest zgoda „dopóki wrogość, uczucia pogardy i nieufności, rasowe nienawiści oraz zawzięte ideologie - dzielą ludzi i wzajemnie przeciwstawiają.”

Umiem sobie wyobrazić boisko, na którym w jednej drużynie grają ludzie kolorowi, należący do różnych frakcji i partii politycznych, uczęszczających do różnych świątyń. Łączy ich wspólna gra i jeden cel: zwycięstwo.

Wyobrażam sobie rady gminne i powiatowe, sejmiki, sejmowe i senackie zgromadzenia - gdzie ludzie się różnią na wszelki możliwy sposób i dają temu wyraz. Ale WSPÓŁPRACUJĄ, bo mają jeden cel: Godne życie człowieka.

Jeśli przyszli radni tego nie rozumieją i nie przyjmą jako podstawowej normy w pracy samorządowej - przyjdzie mi tylko jedno: ZWĄTPIĆ w sens nawoływania do pójścia na wybory. Już - patrząc na wielu kandydatów - jestem w rozterce.
- A Ty, Czytelniku...?

Nowiny Jeleniogórskie nr 45/10.

Komentarze (7)

Proponuję motto którym powinni kierować się przyszli radni ; że "Człowiek jest tyle wart ile może pomóc drugiemu człowiekowi '...

Panie Marszałku jaki bedzie program tej partii? - najprostszy z możliwych,panie hrabio- gonić kotki i złodziei-odpowiedział Piłsudski.

"gonic kotki i złodziei"

http://www.krzysztofhabich.pl/bajka-o-koniku-polnym-i-mrowce/

"Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato.
Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
- „g****a mrówka” – myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach.
Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów.
Konik polny umarł z głodu i zimna"

Pojscie do wyborow to jedno.

Drugie to wybranej wladzy sie podporzadkowac a uczy nas nowy testament aby oddawac bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie bo kazka wladza od boga pochodzi. Czyz nie?

Kazda wladza od boga pochodzi.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.