Wóz strażacki zawisł nad skarpą

Wóz strażacki zawisł nad skarpą

Od soboty na małym drewnianym mostku prowadzącym do Sowiej Przełęczy wisi wóz strażacki Ochotniczej Straży Pożarnej z Karpacza. W wyciągnięciu pojazdu możliwie jak najszybciej ma pomóc specjalistyczny sprzęt do tirów sprowadzony specjalnie z Bolesławca i koparka. Star zawisł nad skarpą po tym jak próbował dotrzeć do pożaru w okolicach przełęczy. Szlak ma być zablokowany co najmniej do jutra.

Próby wyciągnięcia wozu trwają już dwa dni. Nie pomógł wczoraj specjalnie sprowadzony z Bolesławca sprzęt do tirów. Nieodzowna okazała się koparka, która jeszcze dziś ma pomóc w przeprowadzeniu skomplikowanej operacji.

Do wypadku doszło w sobotę. Strażacy chcieli dotrzeć do miejsca pożaru  jak najbliżej. Zgłoszenie było bardzo wiarygodne, bo pochodziło od straży parku.

- Zanim strażacy przejechali przez mostek, najpierw sprawdzili jego stan. Ich zdaniem jego konstrukcja spokojnie pozwała na przejazd – asp. sztab. Maciej Gorzycki.

I tak też się stało. Do wypadku doszło dopiero w drodze powrotne.j Wtedy także okazało się, że powód, dla którego OSP Karpacz przyjechała na szlak, to zwykłe palenisko i musiała wracać. Słabo osadzona szyna podtrzymująca konstrukcję wypadła i mostek się zawalił.

- Jak na razie nie zauważyliśmy żadnych uszkodzeń samochodu – dodaje Maciej Gorzycki.

Fot. Magdalena Gorzycka

 

Wóz strażacki zawisł nad skarpą
Wóz strażacki zawisł nad skarpą
Wóz strażacki zawisł nad skarpą

Komentarze (14)

Newton...Ty draniu !!!

Tak się zastanawiam ile taki wóz waży ale myślę że z wodą bo jechał do pożaru :0 :0 bedzie jakieś ponad 20 ton .......
przez taką drewnianą kładke !!!!!!!!!!!

Tylko kierowcę w tym przypadku winię-czysta bezmyślność.

zgadza się z irasem!!!

Akurat to auto bez wody waży około 12ton+2500l wody+14,5 tony. Iras ciekawe czy byś tak mówił, gdyby chłopaki jechali ratować Twój dobytek i by stanęli przed mostkiem bo przecież to jest 14 ton?? Więc nie pajacuj i nie zganiaj winy na kierowcę. Każdemu mogło się zdarzyć. Pozdrawiam OSP Karpacz!!!

tak sie sklada ze wracali bez wody takze nie piszcie glupot jak nie wiecie jak to bylo POZDROWIENIA DLA CHLOPAKOW OSP KARPACZ

Najważniejsze że nikomu się nic nie stało. A to czy jechali z w wodą czy bez to bez różnicy. Każdemu mogło się przydarzyć.I nie jest to niczyja wina. Najważniejsze że wszyscy cali. Pozdrawiam druhów z OSP

To nie była wina kierowcy. Szyny wygięły się samoczynnie i kierowca nie miał na to wpływu. A tak na mrginesie most był oddany do naprawy i droga ta powinna być zamknięta to po pierwsze a po drugie czy to kierowcy wina że było zgłoszenie do pożaru?(jak sie później okazało fałszywe)
Ludzie myślcie czasami .

ale głupoty piszecie jeden z drugim (iris,keler ,niewidzacy )20 ton szkoda że ni 50.przecież specjalnie tam nie wjechali to był wypadek. a w takim stanie jest większość mostków w lasach.pozdro OSP KARPACZ

Zastanawiam sie tylko czy strazacy sa ubezpieczeni na takie okolicznosci ,bo z tego co wiem nawet nie maja etatow a narazaja ciagle zycie ,wiec moze chociaz wiecej szacunku

Najlepiej lezec do gory brzuchem niech inni odwalaja brudna robote i jeszcze krytykowac wstyd!

Do iras i keler Czy jakby to chodzilo o wasze domy czy dobra tez byscie tak pisali ? Ja podziwiam kierowce i strazakow bo ciagle ocieraja sie o smierc ,czy do was to wogole dociera ?

A ja podziwiam tych ludzi !Zapalencow ktorzy nie mysla o sobie rodzinie narazajac zycie wielki szacunek panowie !!!

W tym przypadku odwaga kierowcy powinna być nagrodzona, a nie karcona.
Wyrazy szacunku dla kierowcy.
I oby tacy ludzie jak on, nie przejmowali się komentarzami.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.