Wielki show na finał 35. MFTU

Wielki show na finał 35. MFTU

Tegoroczny, 35 Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych rozkręcał się powoli i po zaledwie dwóch spektaklach w piątkowy wieczór, publiczność opuszczała Plac Ratuszowy z wyraźnym poczuciem niedosytu. O wiele skromniejszy niż w latach świetności program, trzeba było podzielić w tym roku na trzy dni, umiejętnie dozując napięcie, najlepsze widowiska pozostawiając na finał.

Poza wartością artystyczną o wyborze zaproszonych na festiwal wykonawców decydowały finanse. Do 215 tys. zł wyłożonych przez miasto, udało się pozyskać 65 tys z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego co pozwoliło na sprowadzenie do Jeleniej Góry dziesięciu zespołów z Włoch, Wielkiej Brytanii, Czech, Niemiec i Polski. Kończąca festiwal w niedzielny wieczór Feliniana włoskiego Ondaturto Teatro na długo pozostanie w pamięci widzów. Na naszych oczach, aktorzy tworzyli dekoracje, ruchome obiekty, budując spektakl inspirowany twórczością wielkiego maga kina Federico Felliniego. Strzelały fajerwerki, strumieniami lała się woda a wszystko to w zawrotnym tempie, wzbudzając żywiołowe reakcje przybyłych na Plac Ratuszowy.
Z odwiedzających już wcześniej jeleniogórski festiwal, z nowymi spektaklami pojawiły się Teatr Biuro Podróży, Bash Street i młodszy od festiwalu tylko o cztery lata Teatr snów. Czeski Theatre Kvelab Atelier zachwycił spektaklem, w którym zagrały 4-metrowe płonące marionetki a a niemiecki Grotest Maru przetoczył się wokół ratusza efektowna clownada na szczudłach, pociągając za sobą rozbawioną publiczność. Tuż po ostatnim spektaklu, podsumowując na gorąco zakończony właśnie festiwal dyrektor Teatru im. C.K. Norwida Tadeusz Wnuk, chwalił wytrwałą publiczność i nie kryl zadowolenia z tego, że tym razem kaprysy pogody nie zmusiły organizatorów do zmian w programie.
Więcej o festiwalu w najbliższym wydaniu Nowin Jeleniogórskich z 25 lipca 2017.

mftu2017Bjj (1).jpg
mftu2017Bjj (2).jpg
mftu2017Bjj (3).jpg
mftu2017Bjj (4).jpg
mftu2017Bjj (5).jpg
mftu2017Bjj (6).jpg
mftu2017Bjj (7).jpg
mftu2017Bjj (8).jpg
mftu2017Bjj (9).jpg
mftu2017Bjj (10).jpg
mftu2017Bjj (11).jpg
mftu2017Bjj (12).jpg
mftu2017Bjj (13).jpg
mftu2017Bjj (14).jpg
mftu2017Bjj (15).jpg
mftu2017Bjj (16).jpg
mftu2017Bjj (17).jpg
mftu2017Bjj (18).jpg
mftu2017Bjj (19).jpg
mftu2017Bjj (20).jpg
mftu2017Bjj (21).jpg
mftu2017Bjj (22).jpg
mftu2017Bjj (23).jpg
mftu2017Bjj (24).jpg
mftu2017Bjj (25).jpg
mftu2017Bjj (26).jpg
mftu2017Bjj (27).jpg
mftu2017Bjj (28).jpg
mftu2017Bjj (29).jpg
mftu2017Bjj (30).jpg
mftu2017Bjj (31).jpg
mftu2017Bjj (32).jpg
mftu2017Bjj (33).jpg
mftu2017Bjj (34).jpg
mftu2017Bjj (35).jpg
mftu2017Bjj (36).jpg

Komentarze (5)

To co było w poprzednich latach na otwarcie Teatrów Ulicznych a co dano jeleniogórzanom w zeszły piątek to porażka totalna. Do mnie specjalnie przyjechali znajomi z daleka bo ich namawiałem - sugerując się latami poprzednimi. I tragedia, ja byłem ogromnie zawiedziony, oni w połowie machnęli ręką. Ten cyrkowy spektakl na samym początku to brak fantazji ze strony organizatora. Na samym początku powinien być przemarsz przez deptak, żeby oglądającym dać przedsmak tego co ich czeka przez cały weekend. A tutaj zebrało się jakieś 1000 osób, które co rusz się wykruszały. W przyszłym roku oleję Teatry Uliczne i wolę weekend spędzić gdzieś gdzie będę się dobrze bawił.

Niesamowicie irytują mnie tak krytyczne słowa w stronę MFTU. Wiele rzeczy wyglądało kiedyś inaczej, ale nie oznacza to, że należy krytykować wszystko i wszystkich. Ja jestem bardzo zadowolona z tegorocznych występów i cieszę się, że w naszym mieście coś się dzieje. Jeżeli komuś coś nie odpowiada, niech zrobi to lepiej :)

12345, popieram Twoją wypowiedź, jakkolwiek rozumiem rozczarowanie Twojego przedmówcy, bo sam pamiętam początki teatrów, kiedy frustrujące było to że wiele spektakli odbywało się w jednym czasie i nie było wiadomo co wybrać, a i ciężko się przedzierało przez tłumy. I rzeczywiście wtedy wiele osób zmieniało swoje plany wakacyjne, by przyjechać do Jeleniej...
Jednak mimo że porównanie jest druzgocące, to jednak też uważam, że należy docenić to co jest, bo alternatywą jest zupełny brak, a tak się stanie jak wszyscy będą po prostu z gruntu na nie, bo kiedyś było lepiej. Oczywiście to prywatny wybór, czy lepiej obejrzeć takie teatry czy robić coś innego, ale mimo wszystko jest to pewna różnorodność wśród imprez w naszym mieście.

Była trochę chała i tego nie da się ukryć. W zeszłym roku był fajny pochód od Kościoła Garnizonowego i to było fajne. Dlaczego w tym roku zrezygnowano z takiej opcji? Kto to wie. Aczkolwiek efekt jest taki , jak opisał to ALFONZINIO, że ludzie rezygnują w połowie pierwszego występu i nie idą na inne widząc jak to marnie wygląda. To normalne, że jeśli damy coś fajnego to ludzie będą się pchać drzwiami i oknami, a jak jakaś miernota przyjedzie to znajdą inną ciekawszą atrakcję. A jak wiemy w Jeleniej Górze atrakcji jak na lekarstwo więc większość po prostu wyjedzie do Wrocławia, Legnicy, Świdnicy czy choćby Wałbrzycha.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.