kwietnia 2, 2010 04:45 po południu

Zdaniem Zygmunta Kubiaka - znawcy historii, literatury oraz mitów Greków i Rzymian: „istnieje pewna liczba dzieł, które nam towarzyszą i są dla nas zawsze obecne, jakiekolwiek by ogromne fale czasu z przyszłości przetoczyły się - poprzez teraźniejszość - ku przeszłości i w nią zapadały.” Do nich należą WYZNANIA świętego Augustyna. - Ciekawe: to ulubiona moja lektura, a nie zwróciłem uwagi na mały fragment, który potwierdza moje myśli o rzeczywistości i człowieku - o jego miejscu w tym świecie. Oto, jak do tego doszło, że ten tekst zaświtał znów mocno w mojej świadomości.

marca 12, 2010 04:49 po południu

Kiedy Bóg, po stworzeniu wszechświata, w otoczeniu aniołów, przyglądał się Ziemi - pełen zachwytu szepnął: ALEŻ TU JEST PIĘKNIE. Aniołowie rozglądali się zdumieni; oni w niebie w innym świecie byli zanurzeni. Ten, któremu się przyglądali, był im obcy - niezrozumiały, momentami nawet raczej groźny.

lutego 26, 2010 04:46 po południu

Wśród wymienionych tęsknot zabrakło najistotniejszych: Znać siebie. Posiadać pewność, że ludzkie - w SŁOWACH ubierane - pojmowanie świata i człowieczego losu jest sensowne. Być w miarę zadowolonym z tego, jak się życie układa.

lutego 19, 2010 11:59 przed południem

Do kresu, do przekroczenia horyzontu, wybiegania ku czemuś, co poza nim. Do spotkania z tymi, którzy na drugim brzegu - są, czy ich nie ma? Do otrzymania odpowiedzi na pytanie: Co naprawdę czeka za progiem śmierci?

lutego 12, 2010 06:05 po południu

Wanda Połtawska ze wspomnień z obozu: „Do śmierci. Chciałam umrzeć, nie być, zginąć bez śladu.” Ze wspomnień zrodził mi się felieton, który jest - Magda Świderska-Siemieniec: MAŁĄ CZĄSTKĄ ROZPACZY WSZECHŚWIATA.

stycznia 29, 2010 03:40 po południu

Do świata bez nędzy, głodu i wojen; do Ziemi bez nieszczęść i nienawiści; do pokoju i braterstwa między narodami. Czyż nie są to tęsknoty większości ludzi? Bo to nieprawda, że na ogół ludzie zajęci są tylko sobą i martwią się wyłącznie o siebie czy swoich. Że nic ich nie obchodzą inni ludzie...

stycznia 22, 2010 05:05 po południu

Z wyliczonych kolorowych tęsknot Wandy Poł-tawskiej zostały CZARNE. To dobry kolor - jako temat felietonu - na początek listopada, gdy krzątać się będą ludzie na cmentarzach przy grobach bliskich z okazji Dnia Zmarłych.

stycznia 15, 2010 04:21 po południu

„Do czarnej kawy, do kolorowych szmatek, do sukni balowej.” Banalne tęsknoty. Do potraw i napojów, spacerów i wycieczek w towarzystwie ludzi, z którymi łączy człowieka coś więcej niż zwykła znajomość. Do bluzeczki, którą rozpinały po raz pierwszy drżące, zimne palce - a Los zrządził, że rozeszły się drogi. Coś, z czym wiążą się czasem głębokie, niekiedy tylko miłe przeżycia. Powracają falą tęsknych wspomnień - z uśmiechem i radością przywoływanych - bywa, że w momentach całkiem nieoczekiwanych. - Było, minęło...

grudnia 11, 2009 01:12 po południu

„Do wrzosowisk, lasów zielonych, do przestrzeni.” Co dałoby się jednym wyrazić pojęciem: do przyrody. Jednakże to słowo - PRZYRODA - jest zbyt ogólne, jakby nierealne, gdyż nie ma odniesienia do konkretnej rzeczywistości. No i nie rozbudza wyobraźni ani nie budzi w sercu tęsknoty - przede wszystkim do tego, czego człowiek doświadczał, w czym był zanurzony. Co współtworzy nadal - przez zachowane w pamięci obrazy czy doznania - cząstkę człowieczej osobowości oraz ma wpływ na aktualne przeżywanie swego miejsca w świecie, a także na to, co się życia staje udziałem.

grudnia 4, 2009 12:02 po południu

„Do szczęścia, do domu, do ciepła.” Można by jeszcze wiele wymienić wartości, które człowiek uważa za istotne - wprost niezbędne do godnego życia. W tych trzech ideach zawarte są wszystkie inne. Wyrastają z najgłębszych ludzkich potrzeb. Działają kojąco. Dają poczucie bezpieczeństwa i pewności - nie jestem sam. Są bliscy, dzięki którym jestem szczęśliwy, z którymi to szczęście dzielę. Po prostu - jest nam RAZEM w tym domu dobrze. Z każdego kąta i sprzętu emanuje spokój i ciepło.

listopada 27, 2009 03:29 po południu

Jak to dobrze pogadać, kiedy się szuka tematu do pisania. W gronie paru osób czytaliśmy ostatni felieton. Zapytałem: „O czym teraz?” Pierwsza odpowiedź: „Jak to, o czym? Po kolei o przemożnych tęsknotach w różnych kolorach.” - Ktoś dodał: „No i o sposobach wyrażania prawdy.” Nawet policzyli, że mi wyjdzie z tego co najmniej trzynaście felietonów...

listopada 13, 2009 06:51 po południu

Refleksje kończące cykl o kryzysie z konieczności muszą być ogólne. Chcę się pokusić na spojrzenie przekrojowe - dobre słowo: historiozoficzne. Jeśli stwierdzenia są prawidłowe - dotyczą nie tylko stanu aktualnego, ale także przyszłości.

listopada 6, 2009 05:36 po południu

Dla mnie - tak to odbieram: Wszystko wokół staje się coraz bardziej zwariowane. W polityce, w sądownictwie, w służbie zdrowia, w gospodarce, w Kościele. W obyczajowości, w nauce i w modzie. Po prostu - szaleństwo: na stadionach, drogach, na dyskotekach, w internecie, na zakupach.

października 23, 2009 05:02 po południu

Jest reakcją na moje pisanie o kryzysie. W ogóle dość spora grupa Czytelników miała kłopoty z odpowiedzią na pytanie: Po co piszę o kryzysie? List przytaczam w całości.