października 9, 2009 04:35 po południu

Praprzyczyna wszelkich kryzysów: Współczesny człowiek coraz bardziej ogałaca się z człowieczeństwa. Z tego, co uważało się za cel dążeń: doskonałość, wzrastanie w mądrości i nade wszystko osobowość kształtowana wartościami - na Prawdzie, Dobru, Pięknie i Miłości. Ten gmach pedagogiki, psychologii i antropologii - stawiany na filozofii zdrowego rozsądku i racjonalnej religii - rozsypał się.

października 2, 2009 10:14 przed południem

Niektórzy Czytelnicy, dali temu wyraz, mają dość felietonów o kryzysie. Zgadzam się. Nie mogę jednak pominąć istotnego, fundamentalnego źródła wszelkich niepokojów, niezadowolenia i zła - kryzysu etyki i kryzysu człowieczeństwa.

września 25, 2009 05:09 po południu

Od zawsze ma miejsce wzajemne przenikanie się różnych idei: religijnych, politycznych, społecznych, kulturowych. Ludzie chcą się dzielić sobą: tym, co myślą, co tworzą i jak żyją. Szukają sposobów rozpowszechniania swoich osiągnięć - przez słowo, dzieła sztuki, muzykę.

września 18, 2009 03:36 po południu

Całe Indie zaśmiewały się z dowcipnej opowiastki, mówiącej o przyczynach kryzysu w USA. Pewien osobnik skupywał małpy po 500 rupii za sztukę. Potem dawał po 1000. Coraz trudniej było o małpy - płacił po 1500; w końcu po 2500 rupii. Zajął się czymś innym. Drugi osobnik - nieważne: konkurent, a może wspólnik - zwołał chłopów i rzekł: Sprzedam wam te małpy po 1500 rupii - a wy, jak gość powróci, odsprzedacie mu je po 2500. Wykupili małpy. On forsę zwinął i zniknął. Ostały się chłopom małpy, a były właściciel stał się bankrutem...

września 4, 2009 11:52 przed południem

Za obszerny materiał, aby zajmować się wszystkim. Ograniczę się więc do kilku uwag. Najpierw szkolnictwo wyższe: Młodzi wybierają studia z przypadku - nie z pasji, wynikających z życiowych zainteresowań. Uczelnie nie uczą ROZUMIENIA życia i świata; rozumienie to co innego niż poznanie. Proponowane studentom treści programowe dają poczucie fikcyjności.

sierpnia 28, 2009 01:36 po południu

Na ogół słowo SŁUŻBA w nazwach różnych instytucji brzmi jak kpina - nie jak żart. Na przykład: „służba więzienna” - to chyba parodia. A służba zdrowia? No cóż, trzeba rzec, też niewiele ma wspólnego z autentyczną postawą służebną. Coraz więcej wymagań i żądań. Z jednej strony - słusznie. Walczyć o swoje należy: za pracę należy się godziwa płaca - jednak nie za cenę szkody wyrządzanej pacjentom.

sierpnia 21, 2009 11:09 po południu

Jak dotąd, ODPUKAĆ, nie miałem do czynienia z tą branżą. Po koleżeńsku znam dwoje prokuratorów, jedną sędzinę i czworo adwokatów. Właściwie tytuł felietonu winien brzmieć: KRYZYS WYMIARU SPRAWIEDIWOŚCI. - Też coś trawi tę profesję?

sierpnia 13, 2009 01:43 po południu

Kultura - pojęcie: Całokształt materialnego oraz duchowego dorobku ludzkości. Wytwory rąk, umysłu i serca człowieka - dla ubogacenia swego człowieczeństwa. Architektura, rzeźba, literatura, malarstwo, muzyka. Teatr, koncerty i festiwale, film, wystawy, festyny i wszelakie imprezy.

lipca 31, 2009 03:53 po południu

Dwaj są główni winowajcy głębokiego kryzysu, który rozlewa się na wszystkie dziedziny działalności człowieka: polityka i media. Winienem jestem małe wyjaśnienie. Paru Czytelników słuszne wyraziło spostrzeżenie: PUNKTUJĘ to, co NEGATYWNE. Innymi słowy: ganię ludzi zajmujących się różnymi aspektami życia; nadto wskazuję odpowiedzialnych za jakość instytucji powołanych do wypełnienia konkretnej społecznej misji.

lipca 24, 2009 03:15 po południu

Starożytny filozof Platon uważał, że uprawianie polityki to troska o wspólne dobro. Twierdził, iż polityką interesować się powinni wszyscy, bo nawet kiedy nie mają na nią wpływu bezpośredniego - to, jaka ona jest: ułatwia albo utrudnia ludziom życie i wykonywanie ich powinności. A więc polityka rządzących: zajmowanie się różnymi dziedzinami działalności państwa - gospodarką, finansami, szkolnictwem, kulturą oraz stosunkami międzynarodowymi - powinna mieć na uwadze dobro wszystkich obywateli.

lipca 3, 2009 05:31 po południu

Problem jest wielowarstwowy. Religie różnią się między sobą dość znacznie. W obrębie tej samej religii - różne wyznania czy ugrupowania odmienne wyznają poglądy. Na dobrą sprawę - mogłoby to być ubogacające. Cóż, kiedy wyznawcy najczęściej zaciekle się zwalczają i nienawidzą...

czerwca 12, 2009 05:10 po południu

Przygotowany wcześniej - sądzę, że udany - cykl „felietonów wielkopostnych” nieco mnie rozleniwił. Prawie sześć tygodni nie musiałem myśleć o pisaniu. Lecz czas szybko minął. Znów pora się zastanowić: O czym teraz pisać? Już ósmy rok, jak z tygodnia na tydzień uparcie podsuwam Czytelnikom pytania do zadumy - zachęcając do dawania szczerej odpowiedzi.

maja 22, 2009 03:19 po południu

Gdyby na to pytanie chrześcijanie zawsze, całym swym życiem odpowiadali: TAK - z pewnością przeistoczyłoby się oblicze Ziemi. Nie byłoby łez, biedy, wojen, nienawiści, zgliszcz - zła. WŁAŚNIE. Jeśli, Czytelniku - do Ciebie przecież kierowałem to pytanie, ochoczo odpowiedziałeś: CHCĘ. Stroisz się w maskę. Nie widzisz siebie w prawdzie. Jeśli byłeś w rozterce - jak w powiedzeniu: „chciałabym i boję się” - jesteś w porządku. Jeśli po namyśle odpowiedziałeś: TO NIE DLA MNIE - do bólu jesteś szczery.

kwietnia 3, 2009 09:03 przed południem

Jeśli wierzyć astronomom dzieje Ziemi liczą już sobie około 5 miliardów lat. Bombardowana meteorytami i odłamkami skał - zdolna się stała wyłonić z siebie pierwotne stwory, obarczone prymitywnym życiem. Jaka to musiała być walka, by przetrwać niesprzyjające warunki i przystosować organizm do przetrwania. A następnie tak przeobrażać swoją naturę - aby powstawać mogły mutacje bardziej odporne.