Jeleniogórzanie szukają szansy na własne mieszkanie, ubiegając się o przydział lokali przeznaczonych do remontu. Zainteresowanie jest ogromne. Na 19 takich lokali, oferty najmu i remontu zgłosiły w tym roku 134 osoby.

– Łączna kwota kosztorysowa remontów tych 19 lokali wynosi niespełna 900 tys. zł – podaje Cezary Wiklik, rzecznik prasowy magistratu jeleniogórskiego. Z wyliczeń wynika więc, że przeciętny koszt remontu jednego mieszkania wynosi około 50 tys. zł. To bardzo atrakcyjna cena i nic dziwnego, że tak wielu chętnych złożyło oferty.

Mieszkania do remontu nie są dla każdego. O przydziale decyduje decyduje liczba punktów, które można otrzymać za między innymi czas zamieszkania w Jeleniej Górze, liczbę dzieci, stan zdrowia, dochody oraz warunki, w jakich obecnie się mieszka. W oparciu o punktację sporządzony zostaje wykaz złożonych wniosków. Przyszłych najemców wybiera specjalna komisja mieszkaniowa. Głos decydujący należy do prezydenta miasta. W przypadku takiej samej liczby punktów wygrywa ta osoba, która ma dłuższy staż oczekiwania na mieszkanie komunalne.

Wykaz lokali, które obecnie są przeznaczone do samodzielnego remontu przez lokatorów, znajduje się na stronie internetowej w BIP jeleniogórskiego magistratu. Mieszkania są położone w różnych miejscach Jeleniej Góry. Jedne wymagają ogromnej pracy, inne są niemal gotowe do zamieszkania.

Przyszły najemca z wykazu poznaje wielkość lokalu oraz orientacyjną kwotę, jaką trzeba będzie wyłożyć na remont. Stan lokali jest bardzo różny. Sporo z nich ma wc na korytarzu lub wspólny przedpokój. Na ogół znajdują się w starych kamienicach. Za remont na przykład czterech pokojów z łazienką i wspólnym wc przy ulicy Wolności 70 trzeba orientacyjne zapłacić 86 tys. 900 zł . Mieszkanie dwupokojowe z natryskiem i wc i wspólnym przedpokojem przy ul.Wojska Polskiego wymaga nakładów w wysokości 72 tysięcy zł. Ponad 59 tys. zł zapłacić będzie musiał najemca za jednopokojowy lokal z wc i kuchnią przy ul. Jagiellońskiej.

Każdy z zainteresowanych może wskazać dwa lokale, które go interesują. W Urzędzie Miejskim w Jeleniej Górze właśnie zakończono przyjmowanie ofert. Zainteresowani mają teraz czas na oglądanie lokali. W tym celu powinni telefonicznie umawiać się z urzędnikami. Wszystkie osoby oglądające mieszkania muszą być w maseczkach.

Po rozstrzygnięciu ofert najemca otrzymuje umowę wstępną, w której ma określony czas na wykonanie remontu. Najczęściej jest to pół roku. Po zakończeniu robót, są one odbierane przez komisję i dopiero wówczas lokator może się do tego mieszkania wprowadzić.

Taki system działa w wielu miastach, bo to korzystne dla obu stron. Samorząd pozbywa się pustostanów, mieszkańcy, którzy na mieszkanie komunalne nie mają szans lub czekaliby na nie bardzo długo, dostają okazję do zdobycia własnego M.

FOT. Google Street, ul. Wolności Jelenia Góra

4 komentarze

  1. PiS.Bolszewik.Czekista Odpowiedź

    Może uda się oficerom służb uniknąć odpowiedzialności karnej za śmierć ludzi na granicy, a może nie. Ale moralnie odpowiedzialni jesteśmy wszyscy. Byłem. Widziałem. Będę świadczył o udziale straży granicznej wojska i milicji w zaplanowanym ludobójstwie.

  2. PiS.Bolszewik.Czekista Odpowiedź

    99% z Was nie widziało martwego dziecka, czego Wam nie życzę. Ja widziałem. Widziałem i wiem, że tam w lesie leżą martwe dzieci. Apele nie wystarczą, aby uratować życie tym, które jeszcze żyją. Od Sokółki po Białowieżę.

  3. PiS.Bolszewik.Czekista Odpowiedź

    Desperacja ludzi uchodzacych przed wojną Bw Usnarzu Górnym – kilkoma kłodami drewna uchodźcy koczujący tam od 2 miesięcy, przerwali płot i weszli do Polski.
    Zołnierze ich gazowali, rzucali na glebę
    Krzyki, piski, błagania
    – tam są też kobiety
    W jakim kraju my żyjemy by ludziom w potrzebie nie pomagać?
    Dziwicie się że z taką łatwością przebiegła eksterminacja Żydów na polskiej ziemi podczas WW2.

    #FAszyzmKlerykalny

  4. PiS.Bolszewik.Czekista Odpowiedź

    – Czy w lesie są ciała?
    – Tak.
    – Ciała dzieci też?
    – Tak.
    – Co się z nimi stało?
    – Polska przerzuca je na Białoruś.
    – I co wtedy?
    – Białorusini je zakopują.
    (Zuzanna Dąbrowska „Rzeczpospolita”)
    Białoruscy pogranicznicy są łasi na pieniądze i za kilkaset dolarów wskażą miejsca zakopania zwłok.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Alina Gierak

502 499 336

Zgłoś za pomocą formularza.