Karkonoski Park Narodowy planuje poszerzenie swoich granic w gminie Piechowice. Proponowane są trzy obszary: Cicha Dolina, Dolina Szklarki i Kamiennej oraz obszar pod Śnieżnymi Kotłami. Co na to mieszkańcy? Będą mogli wyrazić swoją opinię w konsultacjach społecznych. Ruszają 6 października.

Udział w konsultacjach mogą wziąć pełnoletni mieszkańcy gminy. Burmistrz Piechowic Jacek Kubielski wydał już w tej sprawie zarządzenie. Jest dostępne w internecie ( w BIP, na stronie urzędu gminy Piechowice).

Konsultacje społeczne

Konsultacje będą trwać od 6 października do 8 listopada. Swoje uwagi, dotyczące powiększenia obszaru KPN, mieszkańcy mogą zgłaszać na specjalnym formularzu. Nie będą przyjmowane anonimy. Opinie wyrażone w konsultacjach, nie są wiążące. Decyzja ostateczna, czy KPN powiększy się o kolejne obszary w gminie Piechowice, zależy od radnych.

Trzy obszary

Proponowane obszary to Cicha Dolina i okolice, Dolina Szklarki i Kamiennej oraz obszar pod Śnieżnymi Kotłami (łącznie z Michałowicami).

Cicha Dolina, to miejsce ulubionych spacerów. Ma długość ponad 2 kilometrów, a jej początek znajduje się w dolnej części Piechowic tuż przy ulicy Kryształowej. Cichą Doliną płynie potok zwany Cichym Potokiem. Wcina się głęboko w północno-wschodnie zbocze Grzybowca. Od zachodu styka się z Młynnikiem, a od wschodu z Trzmielakiem i Sobieszem. Ze względu na walory przyrodnicze Cicha Dolina jest rezerwatem przyrody. Jest to również popularne miejsce pieszych wędrówek ze względu na piękne widoki i ścieżki dydaktyczno – przyrodnicze. Przez Cichą Dolinę prowadzi szlak żółty i rowerowy do Grzybowca.

Dolina Szklarki i Kamiennej: Rzeka Kamienna jest niezbyt długa (35 km), acz obfita w wodę (zwłaszcza podczas roztopów) rzeka, swe początki ma w torfowisku Zielony Klin na północnym zboczu Mumlawskiego Wierchu na wysokości 1120 m n.p.m. Uchodzi do Bobru w Jeleniej Górze. Jej środkowy bieg, a więc tam gdzie rozgranicza Góry Izerskie i Karkonosze, tworzy malowniczy przełom uznawany przez wielu krajoznawców za najpiękniejszą dolinę w Karkonoszach.

Potok Szklarka płynie w Sudetach Zachodnich, w zachodniej części Karkonoszy. Wypływa na północnych zboczach Śmielca na wysokości 740 m n.p.m. z połączenia dwóch potoków – Górnej Szklarki i Niedźwiady. Poza kilkoma bezimiennymi, Szklarka przyjmuje trzy lewe dopływy: Bielnik, Płócznik oraz Szrenicki Potok. Wraz z dopływami odwadnia północne stoki Karkonoszy pomiędzy Śmielcem a Szrenicą. Płynie po granicie i jego zwietrzelinie. Zlewnia Szklarki porośnięta jest górnoreglowymi lasami świerkowymi. Najbardziej znany jest z Wodospadu Szklarki, który leży w obrębie Piechowic.

Pod Śnieżnymi Kotłami to obszar znany między innymi z uroczej wioski Michałowice. Turyści przyjeżdżają tu między innymi na spacer na Złoty Widok i inne trasy. Śnieżne Kotły w całości leżą w gminie miejskiej Piechowice. Są one doskonałym punktem widokowym, z którego można podziwiać panoramę Karkonoszy, Gór Izerskich, Gór Kaczawskich, Rudaw Janowickich i Kotliny Jeleniogórskiej. Śnieżne Kotły są objęte ochroną Karkonoskiego Parku Narodowego. Obszar pod Śnieżnymi Kotłami na razie nie.

W konsultacjach społecznych mieszkańcy mogą wybrać jedną z trzech propozycji, wszystkie lub stwierdzić, że nie należy rozszerzać obszaru KPN.

Czy będzie można zbierać grzyby?

Mieszkańcy odpowiedzą także na pytania: czy ich zdaniem poszerzenie obszaru KPN będzie miało korzystny wpływ na rozwój turystyczny gminy (jaki), czy mają obawy w związku z ograniczeniami korzystania z obszaru objętym KPN (jakie) oraz czy istotne jest, aby na terenie objętym KPN mieszkańcy gminy Piechowice mieli możliwość: bezpłatnego wstępu, pozyskiwania płodów runa leśnego, wyjścia psem i inne…

Opinie mieszkańców wyrażone w konsultacjach będą ważne i uwzględnione podczas podejmowania decyzji przez radnych, niezależnie od liczby osób, które wezmą w nich udział.

KPN:park trzeba poszerzać

Przyrodnicy Karkonoskiego Parku Narodowego nie ukrywali, że są zwolennikami powiększania parku, najlepiej o obszar obecnej otuliny. Obecne przepisy wymagają, by na to zgodziły się lokalne samorządy. Akceptację wyraziła Jelenia Góra i 2016 roku park powiększył się na jej terenie o 371 hektarów między górą Chojnik a terenem Jagniątkowa.

Internauci już dyskutują

Informację o konsultacjach podał na swoim FB Karkonoski Park Narodowy. Internauci już mają podzielone zdania.

Dla mnie jako mieszkańca Michałowic i pracownika KPN ważne, by zachować walory przyrodnicze tych miejsc dla przyszłych pokoleń. Chciałbym też (jak to robiliśmy od wielu pokoleń) w okolicach miejscowości zbierać grzyby i spacerować po lesie. O tym właśnie napiszę w formularzu do konsultacji” – pisze mieszkaniec Michałowic.

Ale kiepsko – skoczą się zawody sportowe na tych terenach. Wiemy, ze park nie przepada za rowerzystami i biegaczami, a dla każdego organizatora wyścigów (czyli finalnie dla zawodnika) ogromnie większe opłaty.” – stwierdza miłośnik rowerowych wypraw.

Pomysł dobry, ale znając Polskę wykonanie będzie jak zwykle, i za 15 lat już nikt tam nie wejdzie, na żadne grzyby, rowery i inne. Będzie jak z chatkami.„- ma obawy internautka.

Kiedyś zbieraliśmy od lat grzyby na górze Żar – zabrali nam to, bo się poszerzył park narodowy, teraz zabiorą nam miejsce na górze Sobiesz. Niedługo nie będzie gdzie chodzić, bo wszędzie parki narodowe porobią…Chore pomysły...” – pisze mieszkanka Jeleniej Góry.

Uczcie ludzi jak poprawnie zbierać grzyby, wyznaczcie jakieś limity i ewentualnie kary i co najważniejsze nie zabraniajcie” – postuluje turysta.

Już dawno o tym pisałem. Idąc czerwonym szlakiem (pod Śnieżnymi Kotłami) Z jeden strony mamy KPN, a po drugiej stronie zwykłe LP (szlak biegnie granicą). Obie strony się nie różnią. Są tak samo cenne przyrodniczo. Maszerując wielokrotnie mówiłem sobie „park powinien zostać już dawno poszerzony”. To nie tylko drzewa, które w nim się znajdują. To także zwierzęta, grzyby, rośliny runa leśnego. Od Chojnika do terenu za wałami w Cieplicach też powinien być KPN.„- twierdzi internauta.

FOT. UM Piechowice, KPN

10 komentarzy

  1. PiS.Bolszewik.Czekista. Odpowiedź

    Grupa przestępcza małego kulawego hitlera Kaczyńskiego opanowała patologię i złodziejstwo do perfekcji.
    ***** ***

  2. Im więcej hektarów w KPN, tym więcej pieniędzy z naszych podatków dla tej szkodliwej instytucji. Proponuję włączyć do KPN tereny , na których zbudowano „Marconi” w Piechowicach. Byłby z tego jakiś pożytek.

  3. Nie ma potrzeby.Entuzjaści to zawsze w pewnym stopniu oszołomy i dlatego nie powinno się im ulegać.To ma być dla ludzi a nie dla idei fix. No i aspekt finansowy też bardzo wazny – nie należy tuczyć pięknoduchów ,którzy nigdy nie doceniaja tego jak ciężko ludziom pracy przychodzi pieniądz, my podatnicy wiemy to najlepiej

  4. Poszerzenie KPN oczywiście jest korzystne dla KPN, jak Jelenia Góra oddała sporo terenu za Chojnikiem do KPN to skończyły się tam właściwie imprezy biegowe i rowerowe a organizatorzy tak muszą kombinować aby nie wchodzić na teren KPN nawet na jotę, a z drugiej strony jakoś to nie przeszkadza wycince drzew. Pamiętam jak KPN w zeszłym roku zabronił organizowania chyba wyścigu rowerowego na swoim terenie ze względu na pandemię w innych lasach można było a na terenie KPN już nie. Nie do końca wiem jak teraz będą wyglądały warunki zabudowy np. w Michałowicach i jakie to przyniesie nowe regulacje dla tych mieszkańców tych terenów i zaznaczam że jestem zdecydowanym przeciwnikiem jakiejś patodeweloperki ale mieszkańcy według mnie mogą tylko stracić przecież o przyrodę dbają i Lasy Państwowe i Gmina a także najważniejsi że doceniają ją mieszkańcy.

    • Zawodnicy bez wahania ciskają opakowania po żelach itp w krzaki obok trasy wyścigu. Nikt tego później nie zbiera.

    • Lasy Państwowe nie są w stanie/ nie potrafią zadbać o nasze lasy tylko pozyskują z nich drewno. Jak jest dużo kornika to mają dużo świerka na rozpałkę. Jak mają plan pozyskania tużej ilości papierówki czy drzewa tartacznego to tną najpiękniejsze sztuki bez litości. W lasach drogi są porozjeżdżane bo leśnikom łatwiej jest wpuścić ciężki sprzęt i nie mają za bardzo w naturze po sobie sprzątać. Pojedyńcze drzewa przewrócone przez wichury, których nie opłaca się wywozić ze względów ekonomicznych, długo czekają na usunięcie z lasu. Sytuacja ta jest niestety korzystna dla rozwoju kornika. Oni winę zwalają na susze itp. ale prawda jest taka, że robią bałagan i nie sprzątają i nie dbają o las. Myślę, że KPN mógłby lepiej zadbać o te lasy bo jego zadaniem jest ich ochrona i to są ludzie którzy nie dość, że mają wiedzę to jeszcze mają misję właśnie ochrony przyrody.

  5. PiS.Bolszewik.Czekista. Odpowiedź

    Zawsze zastanawiałem się, jak naród niemiecki, taki zwykły Hans z Landsbergu, był wstanie przejść do porządku dziennego z nienawiścią do Żydów.
    Aby to zrozumieć wystarczy teraz przejść się po prawicowych wpisach na Twitterze i wpisać frazę „uchodźcy”.
    Robi wrażenie.
    Najchętniej prawi katolicy podlaliby stodołę benzyną.

  6. Wiecie że na gruntach prywatnych położonych w granicach parku narodowego, nie ma możliwości wycięcia drzew lub krzewów bez zezwolenia? Nie można też prowadzić działaności gospodarczej bez zgody KPN… O tym czy KPN się powiększy powinny decydować tylko osoby, które mają swoje grunty na terenie parku.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

601 566 560

Zgłoś za pomocą formularza.