W Uboczu, uroczej wsi na Pogórzu Izerskim w gminie Gryfów Śląski inwestor ze Szczecina planuje postawić przetwórnię do karbonizacji odpadów. Mieszkańcy i samorząd tworzą wspólny front i stanowczo się temu sprzeciwiają. Ponieważ to kolejne podejście szczecińskie spółki do budowy spalarni odpadów w tej wsi, protest jest szczególnie silny. Zaangażowali się wszyscy.

Nazwa przetwórni, która miałaby powstać w Uboczu brzmi skomplikowanie „ instalacja do karbonizacji i zgazowania odpadowych frakcji organicznych z możliwością odzysku zielonego wodoru”. – To się tak pięknie nazywa, a nie wiadomo, co tu będzie przetwarzane. Czy odpady ze statków, czy jakieś inne. Na nic się nie zgadzamy – mówi stanowczo sołtyska Ubocza Joanna Czerwiec. Popierają ją mieszkańcy wsi oraz sąsiednich miejscowości. Są pełni obaw, bowiem taka spalarnia będzie oddziaływać ich zdaniem na okolicę. – Zakład miałby stanąć w bezpośrednim sąsiedztwie naszych domów. Nie wyobrażam sobie tego – mówi pani sołtys. Tym bardziej, że wiele osób postawiło na agroturystykę. To absolutnie wyklucza sąsiedztwo spalarni odpadów. Do tego dochodzi sprawa dojazdu. Obecne drogi z pewnością nie nadają się do transportów wielkimi ciężarówkami.

Samorząd i mieszkańcy tworzą jeden front. Nie zgadzają się z projektem szczecińskiej spółki. A jest to jej drugie podejście. W 2018 roku na terenie dawnej Fabryki Nawozów Fosforowych w Uboczu chciała uruchomić spalarnię odpadów niebezpiecznych. Działkę, na której miałaby ona powstać, spółka kupiła od KGHM. Trzy lata temu sprzeciw mieszkańców zastopował inwestycję. Teraz zapowiada się podobnie. Przeciwni są zarówno mieszkańcy, jak i rada miejska oraz burmistrz Gryfowa Śląskiego Olgierd Poniźnik.

Podczas niedawnego spotkania w Uboczu wyjaśniał mieszkańcom, dlaczego sprawę prowadzi samorząd Zgorzelca. – To normalna procedura – wyjaśnia burmistrz Poniźnik. Zwrócił się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, by wyznaczył samorząd, który będzie zajmował się sprawą. To powoduje, że gmina Gryfów Śląski będzie stroną w postępowaniu i jako taka ma prawo do prawa do wniesienia odwołania, sprzeciwiania się, a również prawo do tego, aby postępowanie było prowadzone zgodnie z zasadą legalizmu.

– Nie zamierzam popierać działań, które mogłyby znacząco oddziaływać na środowisko gminy i miasta Gryfów Śląski oraz gmin sąsiednich – uspokajał burmistrz mieszkańców. Jak wyjaśnia, od początku byli przeciwni tej inwestycji. Ale trzeba przejść całą procedurę i przeprowadzić postępowanie administracyjne. Na razie postępowanie trwa i zostało przesunięte przez zgorzelecki samorząd do 6 sierpnia.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.