Po prawie rocznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa w jeleniogórskim Zdrojowym Teatrze Animacji rozpoczęli 45. sezon artystyczny. Dzisiaj (9 września) poznaliśmy plany repertuarowe na najbliższe miesiące. Małgorzata Nauka, dyrektorka ZTA przedstawiła kierownik artystyczną Laurę Słabińską.

Na deska ZTA można już oglądać przedstawienia z poprzednich sezonów. – Staramy się grać jak najwięcej, by nadrobić czas stracony przez pandemię – mówi Małgorzata Nauka.

Dla niej to pierwszy sezon na stanowisku dyrektora placówki. Objęła ją po wygranym konkursie, ogłoszonym po śmierci Bogdana Nauki, poprzedniego, wieloletniego dyrektora ZTA. Do czasu ogłoszenia i rozstrzygnięcia konkursu, teatrem kierował Grzegorz Koczubaj jako p.o. dyrektora. Pozostanie nadal w teatrze jako jego kierownik administracyjny. – Przeprowadził nas przez trudny czas pandemii, gdy musieliśmy zamknąć teatr, nie graliśmy, nie zarabialiśmy pieniędzy – dziękowała mu dyrektor Małgorzata Nauka.

Podkreśliła, że Zdrojowy Teatr Animacji pozostanie teatrem lalkowym i dla dzieci. Choć oczywiście, jak poprzednio, nie zabraknie oferty dla widzów dorosłych. Przygotowała program artystyczny na cztery lata, zapraszając do współpracy reżyserów starszego oraz młodego pokolenia.- Już nawet planujemy koncert noworoczny, tak bardzo lubiany przez publiczność – dodała. Zapewniła, że będzie kontynuować wizję teatru nakreśloną przez Bogdana Naukę.

Taką samą deklarację złożyła Laura Słabińska, która została kierownikiem artystycznym ZTA. Wcześniej realizowała w Jeleniej Górze dwa przedstawienia. Za „Kto się boi pani Eś” dostała nagrodę Srebrnego Kluczyka w plebiscycie Nowin Jeleniogórskich. – Dyrektor Bogdan Nauka zaufał mi, pozwolił mi robić sztuki, w taki sposób jaki chciałam – wspominała zmarłego szefa. Dodała, że przed nią duże wyzwania, ale zna zespół ZTA, jest pewna, że utrzymają wysoki poziom artystyczny, jest zmotywowana i wierzy, że sprawdzi się w nowej roli.

Nowym przedstawieniem, które wkrótce zobaczymy w ZTA będzie „Król Maciuś Pierwszy” Janusza Korczaka. – Przesłanie tego tekstu wciąż jest aktualne – tłumaczy Małgorzata Nauka.

Powróci do Jeleniej Góry Waldemar Wolański, który realizował w ZTA „Królewskiego wróbla” oraz „Królewnę z drewna”. Tym razem wyreżyseruje sztukę „Złodziej czasu, o pewnym chłopcu, który podczas wakacji spędzanych u dziadków poznaje historię o Złodzieju Czasu. Ten nieszczęśliwy człowieczek, zwany również Zegarmistrzem, kradnie ludziom czas i przemienia go w części, z których buduje wielki zegar. Chłopiec wyrusza, aby powstrzymać Zegarmistrza.

-Na zakończenie sezonu pokażemy sztukę napisaną specjalnie dla naszego teatru i przeznaczoną dla maluszków do czwartego roku życia – mówi Małgorzata Nauka. Będzie to przedstawienie „Góra”młodych realizatorek z Wrocławia Barbary Małeckiej oraz Alicji Rubczak.

-Planujemy także warsztaty dla dzieci. Pierwsze rozpoczną się już we wrześniu – dodaje Laura Słabińska.

– Cieszę się, że powraca normalność w jeleniogórskich placówkach kultury. Udało się im przetrwać trudny czas pandemii, zaczynają się przedstawienia, wernisaże, koncerty. Mam nadzieję, że dostarczą nam wielu artystycznych wrażeń – mówi Sylwia Rehis, naczelnik Wydziału Kultury w jeleniogórskim magistracie.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Alina Gierak

502 499 336

Zgłoś za pomocą formularza.