Jeleniogórzanka Justyna Żukowska-Bodnar robi karierę w branży kosmetycznej. Ukończyła kilka specjalizacji i dziesiątki szkoleń związanych z kosmetologią, promocją zdrowia, pedagogiką i edukacją zdrowotną. Produkty przez nią opracowane zostały docenione zarówno przez specjalistów branży kosmetycznej, jak i klientów, zdobywając prestiżowe wyróżnienia. Stworzone przez nią programy SPA, w tym innowacyjne Femi & Baby SPA, kilkukrotnie otrzymały nagrodę SPA Prestige Awards. Wraz ze wspólnikami prowadzi swoje firmy w Jeleniej Górze i nie wyobraża sobie, by mogła robić to gdzie indziej, chociaż oddziały znajdują się również we Wrocławiu i Gdyni.

To z inicjatywy czytelniczek Nowin Jeleniogórskich zdecydowaliśmy się poznać bliżej Justynę Żukowską-Bodnar, jej firmę, kosmetyki i działalność pozabiznesową. Napiszcie o niej, bo może być inspiracją dla młodych kobiet. Dowodem, że dzięki wizji i ciężkiej pracy można zrealizować marzenia – polecały nam.

Z „Rzemiosł” do salonu kosmetycznego

Justyna Żukowska–Bodnar tworzy w Jeleniej Górze kosmetyki dla czterech marek: MomMe Baby Natural Care, Alkmie, Baby Ecologica oraz Phlov by Anna Lewandowska. Pierwszy biznes, czyli gabinet kosmetyczny stworzyła blisko osiemnaście lat temu. Potem stopniowo, systematycznie i w przemyślany sposób uruchamiała następne projekty. – To jest praca na okrągło – mówi z uśmiechem. – Nigdy nie wiadomo, co i kiedy mnie zainspiruje.

Najwięcej pomysłów przywozi z targów: z Paryża, Londynu czy Bolonii. – Czuję się tam jak dziecko w cukierni – opisuje obrazowo. Lubi te wyjazdy, bo są nie tylko źródłem wiedzy o nowych trendach, ale także pozwalają na wymianę doświadczeń ze specjalistami z całego świata. A firm specjalizujących się w kosmetykach naturalnych jest coraz więcej. – Gdy zaczynaliśmy, byliśmy jednymi z pierwszych w Polsce – wspomina pani Justyna.

Jak to się stało, że absolwentka Liceum Ogólnokształcącego przy Zespole Szkół Rzemiosł Artystycznych w Jeleniej Górze zajęła się wytwarzaniem kosmetyków? – Nie przyszło to szybko ani łatwo – relacjonuje. Można powiedzieć, że z potrzeby chwili. Mama Justyny kilkanaście lat temu miała poważną operację kręgosłupa, z powodu której lekarze przepisywali jej znaczne ilości leków, i wymagała intensywnej rehabilitacji. – Zaczęłam szukać alternatywnych, naturalnych metod, dużo czytałam, zainteresowałam się ekologicznymi produktami – wyjaśnia Justyna.

Interesowała się także wizażem i nawet współpracowała z Nowinami Jeleniogórskimi przy kalendarzu, który kilkanaście lat temu wydawał nasz tygodnik. Justyna wspomina czas, gdy w niedużym lokalu prowadziła w Jeleniej Górze gabinet kosmetyczny, a następnie Instytut Piękna. Podejmowała współpracę z hotelami w naszym regionie, projektując i tworząc w nich strefy SPA, wdrażała programy szkoleniowe, autorskie masaże i rytuały zabiegowe. W efekcie pochłonęła ją ekokosmetyka.

Rozwój zawodowy w zakorkowanym mieście

Jej praca i osiągnięcia zostały dostrzeżone przez Clarenę, polską markę kosmetyczną. To wiązało się jednak z wyjazdem do Wrocławia. – Zabrałam córkę, przeprowadziłam się i zaczęłyśmy razem nowy rozdział — opowiada pani Justyna. To był czas rozwoju zawodowego, ale także intensywny kurs rodzinnej logistyki. – Wrocław należy do najbardziej zakorkowanych miast. Spędzałam z Jagódką więcej czasu w samochodzie, dowożąc ją do szkoły i na zajęcia niż w domu – wyjaśnia.

W 2008 roku przecięły się ścieżki jej i Marka Bodnara, który zaproponował jej współpracę w firmie Organique. Dzięki ich wspólnej pracy powstało ponad 100 produktów detalicznych, linia profesjonalna dla hoteli SPA oraz sieć sklepów franczyzowych. Później – w 2011 roku – Justyna i Marek postanowili postawić wszystko na jedną, wspólną kartę i rozpocząć własny projekt kosmetyczny. W 2014 roku dołączył do nich Przemysław Orzechowski. Podobnie, jak miało to miejsce w przypadku narodzin pasji do eko- kosmetyków, ten projekt także zainspirowały potrzeby najbliższych Justyny.

Powrót do Jeleniej Góry z MomMe

Jagoda, córka Justyny, miała problemy z alergią i to z myślą o niej powstały pierwsze czyste, naturalne i skuteczne kosmetyki dla dzieci ze skórą wrażliwą, pod marką MomMe Cosmetics. Te produkty opracowano już w Jeleniej Górze. Justyna po latach widzi, że przeprowadzka, a raczej powrót do stolicy Karkonoszy, to jedna z lepszych decyzji. – Jako dziecko mieszkałam z rodzicami w domku na osiedlu Czarne. Tam dorastałam. Blisko lasu, łąk, z widokiem na góry. Teraz z mężem i 15-letnią córką Jagodą, uczennicą profilu biologiczno-chemicznego „Norwida”, mieszkamy w podobnym miejscu – opisuje.

Dolny Śląsk, w szczególności Karkonosze, stał się ogromną inspiracją do tworzenia kosmetyków naturalnych. Justyna zwykle spędza wolny czas na łonie natury, szukając w niej natchnienia. Dodaje, że nie wyobraża sobie dnia bez spaceru do pobliskiego lasu ze swoimi dwoma psami rasy border collie. Jeździ z nimi na seminaria i obozy, bo te czworonogi uwielbiają pracę z ludźmi.

Mamy pytają: Kiedy stworzysz coś dla nas?

Praca nad MomMe zainspirowała wspólników do tworzenia kolejnych marek kosmetycznych. MomMe szybko zdobyło uznanie ciężarnych, mam noworodków, położnych, lekarzy z oddziałów neonatologicznych. O marce pisały blogerki i influencerki. Nowatorskie podejście zostało docenione także przez fachowców z branży. Liczne klientki, w tym zrzeszone na swojej grupie na Facebooku jeleniogórskie mamy, zachwycały się kosmetykami MomMe i pytały: A kiedy stworzysz coś dla nas?

Odpowiedzią była spółka Alkmie. Nazwa “Alkmie” oddaje ideę firmy, która łączy tradycję z najnowszymi odkryciami w kosmetologii. Nawiązuje do alchemików, wielowiekowej tradycji uzdrowicieli i laborantów karkonoskich, którzy od XVII do XIX wieku zbierali zioła i tworzyli z nich medykamenty. Zaprocentowało doświadczenie Justyny z ekokosmetykami i jej wizja, by używać innowacyjnych składników aktywnych, których działanie poparte jest badaniami klinicznymi. Takie podejście było pionierskie. – Dla nas ważne jest, by produkt był naturalny, a przy tym niezaprzeczalnie skuteczny. Tworząc go, zawsze myślimy o potrzebach klientek – wyjaśnia Justyna.

Alkmie – połączenie natury z nauką

Sama tworzy każdy produkt, wybiera te składniki, które mają najlepsze wyniki badań klinicznych, a w tworzeniu receptur używa ich zawsze w wysokich, efektywnych stężeniach. Justyna podkreśla, że dostępność i jakość surowców naturalnych stale się polepsza. W jeleniogórskich laboratoriach powstały kosmetyki łączące wiedzę z zakresu epigenetyki, neurokosmetyki i biomimetyki; działające głęboko i wpływające na procesy biochemiczne w skórze. Nowością są produkty, które zostały zainspirowane badaniami rytmu cyrkadyjskiego, wpływające na regulację rytmu dobowego skóry. Bazując na badaniach, które w 2017 roku otrzymały Nagrodę Nobla, Justyna wprowadziła do swoich kosmetyków linię wykorzystującą surowce aktywne, które regulują ten mechanizm.

Spółka opiera projektowanie kosmetyków na naturalnych surowcach najlepszej jakości, sprowadzanych z różnych części świata. W ofercie samej marki Alkmie jest już prawie 40 kosmetyków z jedenastu linii produktowych, które można łączyć w różnych kombinacjach – a ilość jednych i drugich wciąż rośnie. Wśród nich są m.in. linia Anti-age do pielęgnacji skóry dojrzałej, Microbiome z kompleksem prebiotyku i probiotyku dla skóry wrażliwej, Snow White do cery z przebarwieniami czy Nature’s Treasure do cery zmęczonej. Alkmie może pochwalić się certyfikatem Cruelty Free PETA czy wyróżnieniem za innowacyjność na największych targach kosmetycznych Europy — Cosmoprof Bolonia. Zresztą na targach polskich i międzynarodowych bywają regularnie. Także prasa docenia ich wysiłki – firma została uhonorowana również przez portal wizaż.pl, Elle, Glamour, Women’s Health, Instyle oraz wiele, wiele innych.

Czy łatwo prowadzi się w Jeleniej Górze własny biznes?

– Wymaga to cierpliwości i niezrażania się problemami. My mieliśmy je choćby ze znalezieniem odpowiednich pomieszczeń dla naszych firm. Ciągle borykamy się z brakiem specjalistów. Ale tak chyba jest w każdej branży – wyjaśnia Justyna. Zatrudniają prawie 50 osób i ciągle szukają pracowników. Firmę tworzą w dużej mierze kobiety, dlatego tematy kosmetyków dla dzieci to dla nich nie tylko praca, ale również codzienność. Za to plusy pracy w Jeleniej Górze są znaczące:-Dojeżdżam do domu w 10 minut, zamiast stać cztery godziny w korkach, jak to było we Wrocławiu. Mam teraz więcej czasu dla córki. Mogę zająć się roślinami w swoim ogrodzie i psami – wylicza Justyna Żukowska-Bodnar.

Czas spędzony na łonie natury owocuje potem nowymi kosmetycznymi hitami. Od jakiegoś czasu marka Alkmie współpracuje z Karkonoskim Parkiem Narodowym – zafascynował ich motyl niepylak apollo, który powrócił w Karkonosze dzięki pracownikom KPN. Dlatego, wraz z partnerami, organizują aukcje charytatywne na rzecz wsparcia ich bieżących działań. Nie jest to ich jedyna pozabiznesowa działalność. Na wsparcie mogą liczyć także młode kobiety, które odważyły się pójść własną ścieżką kariery i rozpocząć przygodę z własnymi firmami. Marka Alkmie poprzez akcję Be Brave! Be Creative! daje im platformę do dzielenia się doświadczeniami, pomagają w promocji. – To ważne, by uwierzyły, że warto walczyć o realizację marzeń – wyjaśnia Justyna.

Phlov z Anną Lewandowską

Od czterech lat Justyna Żukowska-Bodnar skupia się na kolejnej spółce — Phlov (od jej premiery mijają już dwa lata, ale tyle samo wcześniej trwała faza konceptowa). Tworzy ją razem z Anną Lewandowską – wspólnymi siłami wprowadzają na rynek kosmetyki oraz perfumy dla pań i panów, stosując składniki aktywne najwyżej jakości. Annę Lewandowską i Justynę Żukowską-Bodnar łączy miłość do naturalnych i skutecznych kosmetyków oraz dbałość o najmniejszy szczegół – od składu, przez konsystencję i zapach aż po nadające się do recyklingu opakowania, które cieszą oko pięknym designem.

Jak sama mówi, Justyna uwielbia pracę ze swoim zespołem nad każdą marką – opracowywanie i testowanie receptur, dobieranie składników, projektowanie pudełek. Można śmiało stwierdzić, że wszyscy razem przejęli spuściznę laborantów karkonoskich…

Alina Gierak

FOT. Alkmie

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

601 566 560

Zgłoś za pomocą formularza.