sierpnia 28, 2010

- Wyniosłam z powodzi różaniec i psa - mówi martwym głosem Monika. - Nie wiem, co dalej… Chyba sznur wezmę i zrobię koniec. Żeby tylko jego puścili… Napisze pani, żeby go wypuścili?

- Wyniosłam z powodzi różaniec i psa - mówi martwym głosem Monika. - Nie wiem, co dalej… Chyba sznur wezmę i zrobię koniec. Żeby tylko jego puścili… Napisze pani, żeby go wypuścili?
sierpnia 19, 2010

Sierpniowa powódź, która nie ominęła gminy Lwówek Śląski spowodowała straty na 5mln 400 tys. zł! Woda zalała blisko 70 domów, magistrat otrzymał 270 tys. zł z rezerw budżetu państwa na wypłatę doraźnej pomocy dla powodzian. Poszkodowani otrzymali też pomoc materialną.

Sierpniowa powódź, która nie ominęła gminy Lwówek Śląski spowodowała straty na 5mln 400 tys. zł! Woda zalała blisko 70 domów, magistrat otrzymał 270 tys. zł z rezerw budżetu państwa na wypłatę doraźnej pomocy dla powodzian. Poszkodowani otrzymali też pomoc materialną.
sierpnia 17, 2010

- Koncentrujemy się na tym, by przywrócić ludziom dojazd do domów – mówi Krzysztof Raczek, zastępca burmistrza Piechowic. Popowodziowe straty tej gminie sięgają 5,5 mln złotych. W sąsiedniej Starej Kamienicy są jeszcze większe.

- Koncentrujemy się na tym, by przywrócić ludziom dojazd do domów – mówi Krzysztof Raczek, zastępca burmistrza Piechowic. Popowodziowe straty tej gminie sięgają 5,5 mln złotych. W sąsiedniej Starej Kamienicy są jeszcze większe.
sierpnia 15, 2010

Tydzień po powodzi przypominamy, co wydarzyło się w naszym regionie. Otrzymaliśmy filmy z powodzi w Zbylutowie i z powiatu lwóweckiego.

sierpnia 14, 2010

- Szacujemy, że straty, które ponieśliśmy w wyniku sobotnich podtopień mogą sięgać nawet miliona złotych. Woda zniszczyła wiele szutrowych dróg, podmyła pobocza i znacznie uszkodziła dwa mostki – mówi Zdzisław Pietrowski, wójt Gminy Mysłakowice.

- Szacujemy, że straty, które ponieśliśmy w wyniku sobotnich podtopień mogą sięgać nawet miliona złotych. Woda zniszczyła wiele szutrowych dróg, podmyła pobocza i znacznie uszkodziła dwa mostki – mówi Zdzisław Pietrowski, wójt Gminy Mysłakowice.
sierpnia 13, 2010

Trwa walka o udrożnienie drogi wojewódzkiej nr 352 ze Zgorzelca do Bogatyni. - Do 23 sierpnia zostanie oddana do użytku – zapewnia wicemarszałek Jerzy Łużniak, który z polecenia wojewody dolnośląskiego nadzoruje tę naprawę.

Trwa walka o udrożnienie drogi wojewódzkiej nr 352 ze Zgorzelca do Bogatyni. - Do 23 sierpnia zostanie oddana do użytku – zapewnia wicemarszałek Jerzy Łużniak, który z polecenia wojewody dolnośląskiego nadzoruje tę naprawę.
sierpnia 12, 2010

W związku z klęską powodzi, która nawiedziła powiat zgorzelecki i niektóre miejscowości powiatu lubańskiego w dniach 7/8.08.br., Zarząd PGE KWB Turów S.A. w uzgodnieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi przeznacza środki finansowe z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych na bezzwrotne zapomogi losowe.

W związku z klęską powodzi, która nawiedziła powiat zgorzelecki i niektóre miejscowości powiatu lubańskiego w dniach 7/8.08.br., Zarząd PGE KWB Turów S.A. w uzgodnieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi przeznacza środki finansowe z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych na bezzwrotne zapomogi losowe.
sierpnia 12, 2010

To wielkie gruzowisko, wszystko leży na ulicy a ludzie chodzą wzdłuż rzeki i szukają swoich rzeczy – tak opisuje Bogatynię Tomasz Lebiedziejewski, który wczoraj dotarł do miasta z transportem darów.

To wielkie gruzowisko, wszystko leży na ulicy a ludzie chodzą wzdłuż rzeki i szukają swoich rzeczy – tak opisuje Bogatynię Tomasz Lebiedziejewski, który wczoraj dotarł do miasta z transportem darów.
sierpnia 11, 2010

Zwłoki kobiety wyłowili dzisiaj z potoku Miedzianka w Bogatyni strażacy. Policja ustala tożsamość tej osoby. Problem w tym, że nie było zgłoszeń o zaginięciu.

Zwłoki kobiety wyłowili dzisiaj z potoku Miedzianka w Bogatyni strażacy. Policja ustala tożsamość tej osoby. Problem w tym, że nie było zgłoszeń o zaginięciu.
sierpnia 11, 2010

W odbudowywaniu Bogatyni oraz Zgorzelca pomagają jeleniogórscy strażacy. Od niedzieli jeździ tamtędy cysterna z wodą gospodarczą, a od poniedziałku funkcjonariusze starają się przywrócić dojazd i stanąć na nogi wielu mieszkańcom. Opanowana została już także sytuacja na Książęcej w Jeleniej Górze. Do wypompowania zostały jeszcze piwnice na Sowińskiego.

W odbudowywaniu Bogatyni oraz Zgorzelca pomagają jeleniogórscy strażacy. Od niedzieli jeździ tamtędy cysterna z wodą gospodarczą, a od poniedziałku funkcjonariusze starają się przywrócić dojazd i stanąć na nogi wielu mieszkańcom. Opanowana została już także sytuacja na Książęcej w Jeleniej Górze. Do wypompowania zostały jeszcze piwnice na Sowińskiego.

sierpnia 11, 2010

Dopiero w późnych godzinach nocnych konwój z Lwówka Śląskiego dojechał do Bogatyni. Dary zostały przekazane najbardziej potrzebującym powodzianom. Na miejscu panuje chaos nie ma prądu i wody. W Lwówku Śląskim trwa dzisiaj kolejna zbiórka.

Dopiero w późnych godzinach nocnych konwój z Lwówka Śląskiego dojechał do Bogatyni. Dary zostały przekazane najbardziej potrzebującym powodzianom. Na miejscu panuje chaos nie ma prądu i wody. W Lwówku Śląskim trwa dzisiaj kolejna zbiórka.
sierpnia 11, 2010

Ponad trzysta rodzin ucierpiało podczas powodzi w Leśnej i pobliskich wsiach. W mieście trwa wielkie sprzątanie. Ludzie suszą sprzęty i ubrania, przepisują zamoknięte dokumenty, zrywają zniszczone panele i boazerie.

Fot. kosPonad trzysta rodzin ucierpiało podczas powodzi w Leśnej i pobliskich wsiach. W mieście trwa wielkie sprzątanie. Ludzie suszą sprzęty i ubrania, przepisują zamoknięte dokumenty, zrywają zniszczone panele i boazerie.
sierpnia 10, 2010

Okręgowy Inspektorat Pracy udziela porad prawnym osobom, które ucierpiały w czasie ostatniej powodzi.

Okręgowy Inspektorat Pracy udziela porad prawnym osobom, które ucierpiały w czasie ostatniej powodzi.
sierpnia 9, 2010

Potrzeba wszystkiego, a najbardziej wody i artykułów żywnościowych oraz środków czystości i odzieży. Już w niedzielę ruszyły pierwsze transporty z darami dla mieszkańców Bogatyni i okolic. Organizowane są kolejne.

Potrzeba wszystkiego, a najbardziej wody i artykułów żywnościowych oraz środków czystości i odzieży. Już w niedzielę ruszyły pierwsze transporty z darami dla mieszkańców Bogatyni i okolic. Organizowane są kolejne.
sierpnia 9, 2010

Woda zalewała domy, ulice – tak wyglądały w sobotę rano Wojcieszyce i Piechowice. Mieszkańcy sami próbowali ratować swój dobytek.

Woda zalewała domy, ulice – tak wyglądały w sobotę rano Wojcieszyce i Piechowice. Mieszkańcy sami próbowali ratować swój dobytek.
sierpnia 9, 2010

- To była najtrudniejsza z prowadzonych przez nas przez lata akcji. Silny nurt wody skutecznie utrudniał nam działanie, ale najważniejsze, że udało nam się uratować starostę zgorzeleckiego i jego kierowcę – opowiadał st. asp. Piotr Wincenty, dowódca jeleniogórskiej Specjalistycznej Grupy Wodno-Nurkowej. W nocy z soboty na niedzielę członkowie grupy uratowali życie Mariuszowi Tureńcowi i jego kierowcy.

- To była najtrudniejsza z prowadzonych przez nas przez lata akcji. Silny nurt wody skutecznie utrudniał nam działanie, ale najważniejsze, że udało nam się uratować starostę zgorzeleckiego i jego kierowcę – opowiadał st. asp. Piotr Wincenty, dowódca jeleniogórskiej Specjalistycznej Grupy Wodno-Nurkowej. W nocy z soboty na niedzielę członkowie grupy uratowali życie Mariuszowi Tureńcowi i jego kierowcy.

sierpnia 9, 2010

Do 1 w nocy działali wczoraj jeleniogórscy strażacy w okolicach ulicy Lubańskiej. Pod wodą znalazły się piwnice czterech budynków również przy Książęcej i Sowińskiego. Woda, która płynęła z okolicznych pól zablokowała ulice. W okolicach Zgorzelca nadal także przebywają strażacy z Jeleniej Góry, którzy cysterną dowożą gospodarczą wodę.

Do 1 w nocy działali wczoraj jeleniogórscy strażacy w okolicach ulicy Lubańskiej. Pod wodą znalazły się piwnice czterech budynków również przy Książęcej i Sowińskiego. Woda, która płynęła z okolicznych pól zablokowała ulice. W okolicach Zgorzelca nadal także przebywają strażacy z Jeleniej Góry, którzy cysterną dowożą gospodarczą wodę.

sierpnia 8, 2010



sierpnia 8, 2010

Kopalnia Turów stoi. Produkcja została wstrzymana z powodu potoków wody, które zalały zarówno wyrobisko, jak i część parku maszynowego. Wielu górników, z powodu zalania dróg prowadzących do Bogatyni, w ogóle nie dotarło do pracy. Większe niebezpieczeństwo związane jest z potencjalnym przestojem elektrowni Turów – uzależnionej od dostaw węgla z kopalni. Do Zgorzelca przyjechał minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller, ściągnięty dramatycznymi doniesieniami o przerwaniu tamy na zalewie Witka. Zbiornik, pozbawiony jakichkolwiek zapór, stanowi ogromne zagrożenie dla najbliższego regionu.

Kopalnia Turów stoi. Produkcja została wstrzymana z powodu potoków wody, które zalały zarówno wyrobisko, jak i część parku maszynowego. Wielu górników, z powodu zalania dróg prowadzących do Bogatyni, w ogóle nie dotarło do pracy. Większe niebezpieczeństwo związane jest z potencjalnym przestojem elektrowni Turów – uzależnionej od dostaw węgla z kopalni. Do Zgorzelca przyjechał minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller, ściągnięty dramatycznymi doniesieniami o przerwaniu tamy na zalewie Witka. Zbiornik, pozbawiony jakichkolwiek zapór, stanowi ogromne zagrożenie dla najbliższego regionu.

sierpnia 8, 2010

- Zalanych jest kilkadziesiąt budynków, ujęcie wody pitnej, mamy zniszczone drogi i boisko szkolne – wymienia Krzysztof Raczek, zastępca burmistrza Piechowic. Podobnie jest w innych gminach Kotliny Jeleniogórskiej. - Na liczenie strat jeszcze za wcześnie – mówią samorządowcy.

- Zalanych jest kilkadziesiąt budynków, ujęcie wody pitnej, mamy zniszczone drogi i boisko szkolne – wymienia Krzysztof Raczek, zastępca burmistrza Piechowic. Podobnie jest w innych gminach Kotliny Jeleniogórskiej. - Na liczenie strat jeszcze za wcześnie – mówią samorządowcy.
sierpnia 8, 2010

Do 2 w nocy jeleniogórscy strażacy walczyli ze skutkami powodzi, głównie w Mysłakowicach, Wojcieszycach i Piechowicach. Niepokojące sygnały o podnoszącym się poziomie wody dochodzą od rana od mieszkańców ulicy Książęcej w Cieplicach. Tam także działają już strażacy. W ewakuacji Radomierzyc koło Bogatyni brała też wczoraj udział czteroosobowa Specjalistyczna Grupa Wodno-Nurkowa z Jeleniej Góry. Najpierw ewakuowali blisko 30 osób, a potem uratowali życie staroście zgorzeleckiemu i jego kierowcy.

Do 2 w nocy jeleniogórscy strażacy walczyli ze skutkami powodzi, głównie w Mysłakowicach, Wojcieszycach i Piechowicach. Niepokojące sygnały o podnoszącym się poziomie wody dochodzą od rana od mieszkańców ulicy Książęcej w Cieplicach. Tam także działają już strażacy. W ewakuacji Radomierzyc koło Bogatyni brała też wczoraj udział czteroosobowa Specjalistyczna Grupa Wodno-Nurkowa z Jeleniej Góry. Najpierw ewakuowali blisko 30 osób, a potem uratowali życie staroście zgorzeleckiemu i jego kierowcy.

sierpnia 8, 2010

Sprawdziły się wszystkie złe prognozy – fala powodziowa, która zalała wcześniej Radomierzyce i Koźlice, dotarła też do Zgorzelca. Zgodnie z przewidywaniami zalane zostało Przedmieście Nyskie, rejony zalewu Czerwona Woda, Henrykowskiej oraz Szarych Szeregów. Kilkadziesiąt osób musiało opuścić swoje domy – niektórzy w popłochu, z przestraszonymi dziećmi na rękach i plecach.

Niektórzy ludzie zwlekali do ostatniej chwili mimo, iż burmistrz Rafał Gronicz zarządził ewakuację, a służby komunalne wzywały przez głośniki do opuszczania najniższych pięter nadnyskich kamienic. Woda zaczęła się podnosić bardzo szybko, około godz. 23-ej w sobotę. Szacuje się, że Nysa Łużycka przekroczyła swój normalny stan o 7 – 8 metrów. Na szczęście zabudowane nabrzeże wznosi się ponad zielonym terenem zalewowym; woda wlała się przede wszystkim do piwnic i lokali na parterze. Ucierpiały zarówno mieszkania jak i lokale użytkowe. Wielkość strat można będzie oszacować dopiero rano, gdy zrobi się jasno. Ze względu na wodę wyłączono bowiem oświetlenie całego kwartału.

Powodzianie mogą korzystać z pobliskiej szkoły podstawowej, w której urządzono dla nich centrum pomocy. Władze miasta czuwają nad akcją ratunkową wspierane siłami straży pożarnej, policji, straży miejskiej i wojska. Posterunki ratowników i policji znajdują się w wielu miejscach miasta, którym grożą dalsze podtopienia. Rozpadał się rzęsisty deszcz, który bardzo utrudnia wysiłki mieszkańców budujących umocnienia w newralgicznych punktach.

Na chwilę obecną brak jakichkolwiek doniesień o nowych ofiarachpowosdzi. Miasto doznało wielu szkód – ale w żaden sposób nie można tego porównywać z kataklizmem bogatyńskim. W Zgorzelcu nie zawalił się żaden dom, a ulicami nie pływają utopione auta.
(mat)

Sprawdziły się wszystkie złe prognozy – fala powodziowa, która zalała wcześniej Radomierzyce i Koźlice, dotarła też do Zgorzelca. Zgodnie z przewidywaniami zalane zostało Przedmieście Nyskie, rejony zalewu Czerwona Woda, Henrykowskiej oraz Szarych Szeregów. Kilkadziesiąt osób musiało opuścić swoje domy – niektórzy w popłochu, z przestraszonymi dziećmi na rękach i plecach.

Niektórzy ludzie zwlekali do ostatniej chwili mimo, iż burmistrz Rafał Gronicz zarządził ewakuację, a służby komunalne wzywały przez głośniki do opuszczania najniższych pięter nadnyskich kamienic. Woda zaczęła się podnosić bardzo szybko, około godz. 23-ej w sobotę. Szacuje się, że Nysa Łużycka przekroczyła swój normalny stan o 7 – 8 metrów. Na szczęście zabudowane nabrzeże wznosi się ponad zielonym terenem zalewowym; woda wlała się przede wszystkim do piwnic i lokali na parterze. Ucierpiały zarówno mieszkania jak i lokale użytkowe. Wielkość strat można będzie oszacować dopiero rano, gdy zrobi się jasno. Ze względu na wodę wyłączono bowiem oświetlenie całego kwartału.

Powodzianie mogą korzystać z pobliskiej szkoły podstawowej, w której urządzono dla nich centrum pomocy. Władze miasta czuwają nad akcją ratunkową wspierane siłami straży pożarnej, policji, straży miejskiej i wojska. Posterunki ratowników i policji znajdują się w wielu miejscach miasta, którym grożą dalsze podtopienia. Rozpadał się rzęsisty deszcz, który bardzo utrudnia wysiłki mieszkańców budujących umocnienia w newralgicznych punktach.

Na chwilę obecną brak jakichkolwiek doniesień o nowych ofiarachpowosdzi. Miasto doznało wielu szkód – ale w żaden sposób nie można tego porównywać z kataklizmem bogatyńskim. W Zgorzelcu nie zawalił się żaden dom, a ulicami nie pływają utopione auta.
(mat)

sierpnia 8, 2010

Można powiedziec, że Zgorzelec wybronił się przed największą wodą. Nysa Łużycka wystąpiła z brzegów i zalała wczoraj fragment Przedmieścia Nyskiego. Piwnice i partery zabytkowych kamienic są zalane, wśród nich Dom Jakuba Boehme, Muzeum Łużyckie, pibliska pizzernia, inne zakłady usługowe oraz Piwnica Staromiejska. POd wodą znalazła się także stacja paliw przy ul. Daszyńskiego wraz z przyległym parkingiem samochodów. Mogło być jednak znacznie gorzej. Woda rwie wartkim strumieniem ale mieszkańców Zgorzelca i Goerlitz to nie odstrasza. Most Staromiejski zamienił się w wielką promenadę, pełną ciekawskich z całego świata. Przygrzewa słoneczko. Wszyscy liczą na to, że poziom wody zacznie się wkrótce obniżać.
(mat)

Można powiedziec, że Zgorzelec wybronił się przed największą wodą. Nysa Łużycka wystąpiła z brzegów i zalała wczoraj fragment Przedmieścia Nyskiego. Piwnice i partery zabytkowych kamienic są zalane, wśród nich Dom Jakuba Boehme, Muzeum Łużyckie, pibliska pizzernia, inne zakłady usługowe oraz Piwnica Staromiejska. POd wodą znalazła się także stacja paliw przy ul. Daszyńskiego wraz z przyległym parkingiem samochodów. Mogło być jednak znacznie gorzej. Woda rwie wartkim strumieniem ale mieszkańców Zgorzelca i Goerlitz to nie odstrasza. Most Staromiejski zamienił się w wielką promenadę, pełną ciekawskich z całego świata. Przygrzewa słoneczko. Wszyscy liczą na to, że poziom wody zacznie się wkrótce obniżać.
(mat)

sierpnia 7, 2010

Tragedia w Bogatyni! Dziś w południe niemal trzy czwarte obszaru miasta zostało zalane przez rzekę Miedziankę. Jedna osoba, kobieta, została wyłowiona z wody martwa – na razie nie są znane okoliczności jej śmierci. Setki innych walczą z żywiołem o własne bezpieczeństwo i próbują ratować dobytek. Dojazd do Bogatyni jest całkowicie zablokowany. Wszystkie drogi dojazdowe zostały zalane, a mieszkańcy są pozbawieni elektryczności i dostaw bieżącej wody. Przez cały dzień bogatynianie czekają na pomoc śmigłowców, te jednak nie mogą wejść do akcji z powodu warunków pogodowych. Sztab kryzysowy wysyła do miasteczka oddziały wojska wraz z ciężkimi amfibiami, a burmistrz Bogatyni, Andrzej Grzmielewicz, wzywa za pośrednictwem mediów każdej możliwej pomocy.

Tragedia w Bogatyni! Dziś w południe niemal trzy czwarte obszaru miasta zostało zalane przez rzekę Miedziankę. Jedna osoba, kobieta, została wyłowiona z wody martwa – na razie nie są znane okoliczności jej śmierci. Setki innych walczą z żywiołem o własne bezpieczeństwo i próbują ratować dobytek. Dojazd do Bogatyni jest całkowicie zablokowany. Wszystkie drogi dojazdowe zostały zalane, a mieszkańcy są pozbawieni elektryczności i dostaw bieżącej wody. Przez cały dzień bogatynianie czekają na pomoc śmigłowców, te jednak nie mogą wejść do akcji z powodu warunków pogodowych. Sztab kryzysowy wysyła do miasteczka oddziały wojska wraz z ciężkimi amfibiami, a burmistrz Bogatyni, Andrzej Grzmielewicz, wzywa za pośrednictwem mediów każdej możliwej pomocy.