To miejsce, które w Czechach cieszy się ogromną popularnością. Warto sprawdzić, co przyciąga tak wielu turystów, tym bardziej, że atrakcje nie są zbyt daleko od Jeleniej Góry. To idealna jednodniowa wycieczka. Do Czeskiej Szwajcarii można dojechać samochodem lub pociągiem.

Przygotujcie się na zatłoczone szlaki, zwłaszcza na dojściach do największych atrakcji tego regionu

czyli Pravcickiej Bramy oraz Wąwozu Edmunda z przeprawami łodziami przez rzekę Kamenica. Ruch jednak odbywa się sprawnie, ludzie są uśmiechnięci, po dotarciu na miejsce jest co zjeść i wypić, więc wyprawa nie powinna być uciążliwa. Obie atrakcje można obejść w jeden dzień. Najlepiej rozpocząć zwiedzanie w Hreńsku, skąd zaczynają się szlaki do Wąwozu Edmunda i do Pravcickiej Bramy.

Do Pravcickiej Bramy

Najsłynniejszą i najbardziej imponującą atrakcją Czeskiej Szwajcarii jest największy łuk skalny w Europie, czyli Pravcicka Brama. Uważana jest za najpiękniejszą formację natury na obszarze Czeskiej Szwajcarii i stanowi jej symbol. Na szlak traficie łatwo, dzięki czytelnemu oznakowaniu. Spokojnie idąc pod górę, dotrzecie po około 40 minutach. Towarzyszyć wam będą rodziny z dziećmi, seniorzy z kijkami i biegacze amatorzy. Po pokonaniu kolejnych zakrętów , staniecie nagle z zachwytem. Łuk skalny a pod nim przycupnięte schronisko robią ogromne wrażenie. Tu każdy zaczyna robić zdjęcia i nie przestaje aż do zejścia.

Wstęp do Bramy jest płatny. Po przekroczeniu bramki zaczynają się szlaki i schody do poszczególnych punktów widokowych, skąd można zobaczyć Bramę Pravcicką lub podziwiać przepiękne widoki na bliską i dalszą okolicę. Opłata za wejście jest związana z utrzymaniem terenu i pobierana jest od końca XIX wieku. Wstęp od godz. 10.00 do godz. 18.00.

Bramę Pravcicką od czasów, w których została „odkryta”, odwiedziło w celach turystycznych miliony osób. Spośród wielu znanych osobistości jej piękno podziwiał dwa razy – w 1831 i 1851 roku – sławny autor baśni Hans Christian Andersen. Pozostaje bezspornym, iż czerpał z tego miejsca wiele inspiracji do swojej pracy.

Brama ma 26,5 m rozpiętości łuku u podstawy, 16,0 m wysokości otworu, od 7 do 8 metrów szerokości otworu u podstawy, 3,0 m grubości stropu w najcieńszym miejscu a jej szczytowa płyta leży na wysokości 21m od jej podstawy. Formacja skalna składa się tak naprawdę z dwóch skał. Jedna z nich to słup tworzący zewnętrzną podporę stropu, natomiast druga to masyw skalny wraz ze stropem Bramy. Dzięki temu Brama jest odporna na sezonowe zmiany temperatury, które mogłyby zniszczyć formację.

Przy bramie znajduje się bufet, gdzie można kupić piwo, parówki z bułką i słodycze. Są także szerokie ławy i można na nich przysiąść, by jedząc podziwiać widoki. Można także zjeść coś w restauracji znajdującej się w pałacyku poniżej. Ale uwaga, na posiłek czeka się nawet godzinę, bo chętnych jest mnóstwo.

Pałacyk zwany Sokole Gniazdo idealnie wpasował się w skały. Został zbudowany w 1881 roku przez właściciela posiadłości, księcia Edmunda Clary-Aldringena w miejscu chatki z kory dębowej, która służyła jako wyszynk. Sokole Gniazdo powstało w niespotykanym dotąd na tym terenie stylu alpejskim. Robotników sprowadzono aż z Włoch. Budowa pałacyku trwała cały rok. Biorąc pod uwagę jego rozmiary oraz trudny dostęp do placu budowy, został zbudowany w rekordowym tempie – jak na ówczesne czasy. Kilka lat później, w bliskim sąsiedztwie pałacyku, na skalnych tarasach postawiono poręcz. Wkrótce po zakończeniu budowy restauracji za wejście do kompleksu zaczęto pobierać opłaty. Początkowo pałacyk był wykorzystywany jako miejsce zakwaterowania dla ważnych gości tutejszego rodu Clary-Aldringen. Obecnie na parterze zachowała się stylowa restauracja z pierwotnym, drewnianym zdobieniem ścian i sufitu, ozdobionym oryginalnymi malowidłami.

Wąwóz Edmunda i spływ rzeką Kamenicą

Kolejna atrakcja Czeskiej Szwajcarii to spacer Wąwozem Edmunda i spływ rzeką Kamenicą. Na ogół wycieczkę zaczyna się w miejscowości Mezní Louka, dokąd dojeżdżają autobusy z Hreńska. Trasa Dziki Wąwóz (Divoká soutěska) – Wąwóz Edmunda – Hrensko ma około 7 kilometrów. Nie jest trudna.

Warto wcześniej zdecydować się, czy przemierzymy pełną trasę, czy też skrócimy spacer pomijając Dziki Wąwóz i zaczniemy przygodę od Wąwozu Edmunda. Jeśli zdecydujemy się na tej ostatni wariant, czeka nas na początek 2 -kilometrowy asfaltowy odcinek w kierunku miejscowości Mezná, gdzie po szybkim łączniku dotrzemy do miejsca, gdzie zaczyna się Wąwóz Edmunda. Jeśli zaś wybierzemy pełną wersję trasy, to pomiędzy parkingiem a Hotelem Mezni Louka przebiega niebieski szlak, który wyprowadzi nas bezpośrednio do lasu.

Ścieżka wiedzie cały czas w dół, wśród mchów, drzew i bloków skalnych. Po dotarciu nad potok, szlak prowadzi metalowymi platformami nad lub tuż obok rzeki Kamenica. Skalne ściany Wąwozu Edmunda są niemalże pionowe i wysokie na 50 do 150 metrów. Przez chwilę można poczuć się, jak w norweskim fiordzie. Szlak dociera do schroniska, gdzie można coś zjeść i wypić. Tuż za nim jest przystań flisacka. Przez kanion płynie się około kilometra, pozostałą część trasy przemierza się ścieżką prowadzącą wzdłuż rzeki Kamienicy, którą dociera się do Hreńska. Na łódce flisacy próbują urozmaicić piękno natury opowieściami o legendach związanych ze skałami, a także sztucznym wodospadem uruchamianym przez przewodnika kierującego łódką. Mogą się te opowieści nie wszystkim podobać, ale taki jest urok tej wycieczki. Przeprawy są od godz. 9.00 do 18.00. Na łódkę wchodzi 25 osób. Rejs trwa około 20 minut. Wąwóz został nazwany na cześć księcia Edmunda Clary – Aldringen, do którego należało Hreńsko i wyczuwając złoty interes w tym rejonie wytyczał szlaki, by turyści mogli dotrzeć do atrakcji górskich.

Pańska Skała, czyli bazaltowe organy

Jeśli wystarczy wam czasu, możecie podjechać do skał wyglądających jak bazaltowe organy.

Piszczałki sięgają do 12 m wysokości. Zresztą ich czeska nazwa to Kamenné varhany. Dawniej działał tu kamieniołom, w wyniku czego przy organach znajduje się obecnie niewielkich rozmiarów oczko wodne. Przy ładnej pogodzie lustrzane bazaltów odbicie robi spore wrażenie. Obejście bazaltowej skałki, razem z krótką sesją zdjęciową, nie powinno zająć więcej niż 15 minut. Podążając za ścieżką, trafimy na szczyt organów, a następnie schodząc z nich, domkniemy pętlę. Parking jest zlokalizowany 50 m wcześniej i jest płatny.

Pańska Skała to pagórek o wysokości 595 m n.p.m., zlokalizowany około 500 metrów na południe od szosy Kamenický Šenov – Nový Bor. Nazwa formacji pochodzi z dosłownego tłumaczenia dawnej nazwy niemieckiej – Herrenhausfelsen.

Inne atrakcje Czeskiej Szwajcarii

Jeśli zdecydujecie się spędzić w Czeskiej Szwajcarii więcej czasu, wybierzcie się do skalnego miasta Tiske steny. Położone jest 18 kilometrów od Decina i kilka kilometrów od Děčínský’ego Sněžníka. Czerwony szlak lawirujący pomiędzy formacjami skalnymi, zawiedzie was na ogromną skalną ścianę nazywaną Velkě stěny. Trasa prowadzi dosyć stromą i niezabezpieczoną krawędzią ściany, z widokiem równoległe na pasmo skalne – Severni steny. Prawdziwe miasto skalne rozpoczyna się po zejściu w Malě stěny, gdzie ku niebu wystrzeliwują potężne ambony i iglice. Przejście całego skalnego miasta nie powinno zająć więcej niż 2 godziny.

Można także wspiąć się na szczyt Děčínskiego Sněžníka, na którym znajduje się zabytkowa 33-metrowa wieżą widokowa z 1864 roku. Rozciąga się z niej widok na Czesko-Saksońską Szwajcarię, Rudawy i Góry Łużyckie. Tuż obok wieży znajduje się schronisko, a przed nim taras widokowy.

Ale najpiękniejsze widoki będziecie mieli z tarasu Belveder. Z imponującej wysokości 130 metrów rozciąga się piękny widok na rzekę Łabę i okoliczne miejscowości. Widoki są naprawdę wspaniałe. Taras powstał na początku XVIII wieku z inicjatywy Franciszka Karola Clary-Aldringen. Nie był on zwykłym tarasem, ale amfiteatrem z niespotykanym widokiem na Łabę, będącym częścią letniej rezydencji księcia w pobliskim Bynovcu. Na tarasie nad Łabą zasiadali nobilitowani goście, wystawiano na nim spektakle i organizowano wystawne przyjęcia. Wszystko skończyło się w roku 1790, w którym pożar strawił zamek w Bynovcu. Taras przestał być prywatnym amfiteatrem, każdy mógł spojrzeć na Łabę w miejscu, w którym nie tak dawno bawiła się jedynie szlachta. Z czasem przy Belveder powstała restauracja, po wojnie teren trafił w ręce prywatne, a po 1990 roku przekształcony został w hotel z restauracją. Dziś wstęp na taras jest bezpłatny.

To tylko kilka atrakcji Czeskiej Szwajcarii. Znakomicie będą się tu czuć cykliści. Miłośników wycieczek rowerowych ucieszy ścieżka wzdłuż rzeki Łaba. Można ją dojechać do Saksońskiej Szwajcarii i dalej do Drezna.

Dojazd samochodem lub pociągiem

Czeska Szwajcaria leży na pograniczu czesko – niemieckim. Z Jeleniej Góry samochodem najlepiej kierować się na Budziszyn i w Weißenberg skręcić na południe. Po odbiciu z autostrady trasa wiedzie wąskimi, ale przyjemnymi drogami. Można także jechać przez Bogatynię i Frydland, kierując się na Hreńsko.

Jeśli zdecydujecie się na podróż pociągami, wówczas najwygodniej będzie najpierw dotrzeć do Drezna ( pociągiem z Jeleniej Góry do Goerlitz i tam się przesiąść w pociąg do Drezna). Niemieckimi kolejami dojedziecie do promu przez Łabę, wystarczy ją przepłynąć promem i już jesteście w Hreńsku. Szukając połączenia na stronie DB, jako miejsce docelowe wpiszcie przystanek „Schöna”. Przystań promowa jest tuż przy dworcu. Prom pływa co kwadrans. Z Hreńska zaczynacie wędrówkę do atrakcji Czeskiej Szwajcarii.

ALKA

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

601 566 560

Zgłoś za pomocą formularza.