Historyczne zwycięstwo KPR-u. Po karnych!

Historyczne zwycięstwo KPR-u. Po karnych!

Niezwykle cenne dwa punkty przywiozły z Chorzowa piłkarki ręcznej KPR-u Jelenia Góra, wygrywając z Ruchem po rzutach karnych. Jest radość, ale i lekki niesmak, bo z przebiegu gry wynikało, że można było ten mecz wygrać w regulaminowym czasie gry.

Ma to znaczenie, bo według nowych przepisów, za zwycięstwo w regulaminowym czasie gry drużyna otrzymuje 3 punkty (przegrany – 0 pkt.). Gdy po końcowej syrenie na tablicy wyników widnieje remis, mecz rozstrzygany jest w rzutach karnych. Zwycięzca otrzymuje 2 punkty, przegrany – 1.

Mecz w Chorzowie trzymał w napięciu. W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udało się uzyskać większego prowadzenia. W 19. momencie gospodynie odskoczyły na 9:6, ale już 4 minuty później był remis po 9. KPR mógł nawet prowadzić, ale karnego nie wykorzystała Martyna Żukowska. Zrehabilitowała się niedługo potem, zdobywając gola. Tuż przed przerwą KPR odskoczył na dwie bramki i prowadził na półmetku 13:11. Niemal przez całą drugą połowę zawodniczki Michała Pastuszki utrzymywały 3-4 bramkową przewagę. Wydawało się, że dowiozą to zwycięstwo do końca. W 54. minucie po trafieniu rozgrywającej znakomite zawody Aleksandry Tomczyk było 27:23 dla KPR-u, ale potem nastąpił zryw Ruchu. Świetnie radziła sobie zwłaszcza Joanna Rodak, która w końcówce zdobyła 4 bramki. Skończyło się remisem po 28. Sędziowie zarządzili serię rzutów karnych. Zaczęła się wojna nerwów. Lepiej radziły sobie w niej jeleniogórzanki. Na rzuty Sabiny Kobzar i Magdaleny Załogi odpowiedziały Karolina Jasinowska i Joanna Rodak. W trzeciej serii, przy stanie 2:2 gola dla KPR-u zdobyła Aleksandra Tomczyk a Magdalena Drażyk nie trafiła w bramkę i jeleniogórzanki wyszły na prowadzenie 3:2. W kolejnych seriach karnych nie zmarnowały Martyna Żukowska i Sylwia Jasińska i pierwszy w historii PGNiG Superligi mecz rundy zasadniczej, zakończony serią rzutów karnych, został rozstrzygnięty korzyść KPR-u Jelenia Góra.
– Ważne są dwa punkty, ale z przebiegu całego spotkania powinny być trzy – przyznał trener jeleniogórzanek Michał Pastuszko. – Bardzo dobrze spisała się bramkarka Martyna Wierzbicka, która trzymała wynik, pozwoliła nam odskoczyć na te 3-4 bramki. Nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Wiedzieliśmy, że Ruch jest waleczny, dlatego trzeba było zwiększyć tę przewagę do 6-7 bramek. Nie udało się. Szkoda, bo dziewczyny zasługiwały na 3 punkty.
W najbliższą środę (20 września) KPR gra na wyjeździe ze Startem Elbląg, a w piątej kolejce – 8 października – podejmuje u siebie lidera, Perłę Lublin.
Ruch Chorzów – KPR Jelenia Góra 28:28 (11:13), karne 3:5
KPR Jelenia Góra: wierzbicka, Filończuk, Kolasińska – A. Tomczyk 7, Załoga 6, M. Tomczyk 5, Karwecka i Jurczyk po 4, Żukowska 2, Kobzar, Oreszczuk, Jasińska, Skorwońska, Kanicka.
 

rz01.jpg
rz02.jpg
rz03.jpg
rz04.jpg
rz05.jpg
rz06.jpg
rz07.jpg
rz08.jpg
rz09.jpg
rz10.jpg
rz11.jpg

Komentarze (2)

Hm a proszę o wytłumaczenie co to jest 19 moment. Ciekawe nazewnictwo.

Jak masz określenie "w pierwszym momencie" albo "w ostatnim momencie" to może też być 19 moment, co nie? Jest oddalony od pierwszego momentu o 18 momentów!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.