Tego lata raczej nie zatrzymamy się w Stacji Turystycznej Orle w Górach Izerskich. Sad nakazał zaprzestanie tam działalności gospodarczej. O Orlim wypowiedział się też nadzór budowlany, zakazując użytkowania obiektu budowlanego.  Schronisko pozostaje jednak nadal w rękach dotychczasowego dzierżawcy.

Decyzja sądu pewnie nie zadawala żadnej ze stron toczącego się już ponad rok sporu: właściciela obiektu (Nadleśnictwo Szklarska Poręba), dotychczasowego dzierżawcy (Stanisław Kornafel), ani przede wszystkim potencjalnie nowych dzierżawców (spółka Izery)     

Sąd Okręgowy w Legnicy (w trybie odwołania) wydał postanowienie w założonej przez Nadleśnictwo Szklarska Poręba sprawie o wydanie nieruchomości. To pokłosie orzeczenie jeleniogórskiego rejonowego ze stycznia, który nakazał wydanie obiektu schroniska właścicielowi. W obiekcie był już komornik w asyście policji i pracowników nadleśnictwa, ale Stanisław Kornafel odwołał się wtedy od tej decyzji.

Legnicki sąd postanowił zmodyfikować zabezpieczenie w ten sposób, że nakazał pozwanemu zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej w obiekcie do czasu zakończenia postępowania w sprawie. Naruszanie zakazu grozi grzywną, a nawet aresztem.  

O stanie obiektu wypowiedział się też Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Jeleniej Górze. W piśmie adresowanym do Nadleśnictwa Szklarska Poręba nakazał przeprowadzenie w Orlim całego szeregu prac (likwidacja bezodpływowego szamba i budowę nowego, szczelnego lub biologicznej oczyszczalni; wymiana instalacji elektrycznej i piorunochronów; udrożnienie i naprawa przewodów kominowych; zamontowanie wentylacji mechanicznej, zmiana źródła ciepła; remont kapitalny obiektu) z terminem ich wykonania do października tego roku! PINB zakazał użytkowania obiektu do czasu usunięcia nieprawidłowości zagrażających zdrowi ludzi oraz bezpieczeństwu mienia i środowiska.

Trudno by te decyzje podobały się aktywnym uczestnikom sprawy. Postanowienie sądu zabetonowało sytuacje na prawdopodobnie wiele miesięcy. Nadleśnictwo nadal nie będzie mogło wprowadzić do obiektu nowego dzierżawcy i egzekwować uzgodnionej w przetargu inwestycji. Ale także dotychczasowy dzierżawca nie skorzysta z pieniędzy zostawianych przez turystów i sportowców trafiających do schroniska z Polany Jakuszyckiej (a ich liczba na Polanie szacowana jest na nawet milion osób rocznie). W najgorszej jednak sytuacji jest spółka Izery, która zaangażowała kapitał w przedsięwzięcie, które staje się coraz bardziej niepewne. Można podziwiać ich cierpliwości i to, że się dotąd nie wycofali.

Stroną decyzji PINB jest nadleśnictwo i lasy są zobowiązane zrealizować nakazy nadzoru. Jak to zrobią, skoro w schronisku jest nadal i przez jakiś czas jeszcze będzie S. Kornafel? Coś nam się wydaje, że tam jeszcze niejedno się wydarzy…

W sytuacji ze schroniskiem Orle pisaliśmy wiele razy. Poniżej linki do publikacji:

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.