„Polana” wróciła na...polanę

„Polana” wróciła na...polanę

Po piątkowym, deszczowym i świetlicowym, koncercie - w sobotę 23 lipca - Wędrowny Przegląd Piosenki „Polana” powrócił na miejsce przeznaczenia – malowniczą polankę pomiędzy Radomierzem a Janowicami Wielkimi. W południe młode zespoły wzięły udział w konkursie na piosenkę (wygrała „Słoneczna Polana” z Poznania), a wieczorem rozbrzmiewała tam piosenka turystyczna i poetycka.

Plenerowy koncert poprowadził Paweł Konieczny z Wrocławia, który na scenie pojawił się w podwójnej roli: jako prowadzący wieczór i muzyk zespołu „Za Mało Piwa”. Na scenie z gitarą wystąpił między innymi Karol Płudowski, legenda piosenki turystycznej. Kiedy zaśpiewał swoją piosenkę: „widzę ją, kiedy oczy zamykam, słyszę ją, kiedy cisza trwa, bo to jest taka moja muzyka...” - publiczność udowodniła, że temat nie jest dla niej obcy.

Rudawska „Polana” nie pretenduje do masowej imprezy z gwiazdami piosenki turystycznej i poetyckiej. Kameralny charakter przeglądu wyraźnie odróżnia ją od wielu podobnych wydarzeń w Polsce. W ciągu dwóch wieczornych koncertów wystąpiło około 30 wykonawców, którzy w Rudawy Janowickie przyjechali z Krakowa, Torunia, Warszawy, Łodzi, Kamiennej Góry, Wrocławia i Jeleniej Góry. Zagrali i zaśpiewali piosenki za symboliczną gażę, właściwie zwrot kosztów podróży – urzekł ich bowiem zapał i energia organizatorów imprezy. Wśród publiczności (w sobotę przez polanę przewinęło się około 200 osób) znaleźli się przybysze z odległych stron. Na polanie mogli przysiąść, posłuchać muzyki nawet z namiotu, ogrzać się przy ognisku. A kiedy w piątek wieczorem pole namiotowe spłynęło z deszczem – obozowicze znaleźli gościnne schronienie... w szkole w Janowicach Wielkich. Klimaty, których próżno już szukać na dużych imprezach z gwiazdami poezji śpiewanej.

- Oryginalna impreza, choć dopiero raczkuje – mówił Tomek „Jerzu” Funtowicz z Jawora – Nie ma tłumów ludzi, a co za tym idzie, przypadkowych osób. Jest kameralnie i choć organizatorzy dopiero się uczą, młodzi wolontariusze biegają tutaj z niesamowitą werwą. Rudawska „Polana” potrzebuje jeszcze kopa, ale warto ją promować.

Pomysł wprowadzenia piosenki turystycznej do gminy Janowice Wielkie (przegląd ma charakter wędrowny – każdego roku będzie się odbywał na innej polanie) zrodził się przed dwoma laty, kiedy to młodzież ze świetlicy wiejskiej „Rudawy”, przebywając na „Bieszczadzkich Aniołach”, rzuciła hasło: „dlaczego nie ma piosenki turystycznej w Rudawach Janowickich”?

W ubiegłym roku po raz pierwszy zaistniały „Rudawy Dobrych Myśli” w ruinach zamku Bolczów. Wędrowny Przegląd Piosenki „Polana” pod nową nazwą kontynuuje pomysł rozśpiewania Rudaw Janowickich.

- Chcemy w ten sposób promować gminę, pokazywać gościom z Polski atrakcyjne miejsca w Rudawach Janowickich. Stąd wędrowny charakter przeglądu. Nie potrzebujemy dużej sceny, festynowej imprezy. Chcemy spotkania ludzi gór na karimatach, przy gitarach i ogniskach. Potrzebujemy dobrych ludzi: wykonawców i publiczności, dla których piosenka turystyczna i poetycka jest pasją. Jak dla nas, grupy młodych i starszych mieszkańców gminy. Bo my, organizując przegląd, spełniamy własne marzenia – dzieliła się refleksją Krystyna Pisarska, która prowadzi wiejską świetlicę „Rudawy” i młodym ludziom zaszczepia pasję do górskiego wędrowania i śpiewania.

Komentarze (1)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.