Doceniona zaplanowana Jelenia Góra

Zdj.A.Gierak

Miasto Jelenia Góra przystąpiło w ubiegły poniedziałek (19 bm.) do sporządzenia dwóch planów zagospodarowania przestrzennego: dla terenu w rejonie ulicy Bolesława Chrobrego, po dawnym targowisku "Flora" oraz dla obszaru w rejonie ulicy Osiedle Robotnicze. Dlaczego tak ważne jest opracowanie tych dokumentów i czy nie dałoby się bez nich obejść?

Serwis internetowy Tuwartomieszkać.pl opublikował ostatnio ciekawe zestawienie dużych i średnich miast, w których dba się o ład przestrzenny i architektoniczny. W tym zestawieniu Jelenia Góra znalazła się na bardzo wysokim drugim miejscu.

Dlaczego miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jest ważny?

"Dlatego, że tam gdzie planów nie ma, nowa zabudowa jest brzydsza, bardziej chaotyczna, mniej spójna z sąsiednimi budynkami. Tam, gdzie planów nie ma, o tym, co i jak można budować, decydują urzędnicy, a ich decyzje są dość uznaniowe. Tam, gdzie planów nie ma, samorządy mają mniej narzędzi, by nie ulec presji tych deweloperów, którzy budują na zasadzie: jak najwięcej wycisnąć z działki (nie dbając o to, czy budynek pasuje do otoczenia, czy nie jest zbyt duży, czy jest wystarczająco dużo terenu do rekreacji i miejsc parkingowych itd.). To brak planów zagospodarowania przestrzennego prowadzi do sytuacji, w których np. między domy jednorodzinne wciska się bloki – czytamy w publikacji.

„Reasumując: im większa część powierzchni miasta jest objęta lokalnymi planami zagospodarowania przestrzennego, tym lepiej. Bo od tego zależy, czy miasto będzie mieć ładną, harmonijną i spójną zabudowę czy będzie zabudowywać się chaotycznie i brzydnąć.”

W zestawieniu uwzględniono 66 największych polskich miast (miasta na prawach powiatu). Pierwsze miejsce ex aequo zajęły: Chełm, Chorzów, Jastrzębie-Zdrój, Ruda Śląska, Rybnik, Siemianowice Śląskie, Zamość, Żory - 100 proc. powierzchni miasta objętych lokalnymi (miejscowymi) planami zagospodarowania przestrzennego.

Na drugim miejscu jest Jelenia Góra - 99 proc. powierzchni miasta objętych lokalnymi (miejscowymi) planami zagospodarowania przestrzennego.

Legnica została sklasyfikowana na 25 miejscu (44 procent). Wałbrzych zajął 40 miejsce (22 procent). Zestawienie zamyka Radom - 16 procent.

Całą publikację można przeczytać pod linkiem:

https://tuwartomieszkac.pl/artykuly/najlepiej-zaplanowane-polskie-miasta/

Komentarze (21)

Niestety to tylko dobrze na papierze wygląda.
To że 99 % terenów objętych jest miejscowymi planami zagospodarowania nie znaczy wcale że Urząd Architektury i Budownictwa bada wnikliwie takie projekty. Podam przykład,gazeta może to sprawdzić uzyskując projekt od organu Architektury przy ulicy Ptasiej.
Na Osiedlu Robotniczym nr 22 deweloper zaprojektował blok który będzie bardziej przypominał blok z ulicy Noskowskiego( dzielnica Zabobrze) niż wiekową kamienicę przy której będzie wybudowany w zabudowie zwartej.Piętra będą na innej wysokości, nie będzie posiadał gzymsów, balkony i wejście ma być przy samych okna budynku sąsiedniego nr 23. Będzie za wysoki o jakieś 3 metry wyższy od kamienicy do której się "doklei"
Okna będą odwrócone do góry nogami, jest poprostu niesymetryczny i nie przypomina wogóle sąsiedniej zabudowy.
Sama budowa nie powinna mieć miejsca gdyż ma być prowadzona przy zabytkowej kamienicy.a deweloper nie zamierza zabezpieczać budynku obok na wypadek katastrofy budowlanej. Poprostu Wolba Amerykanka..Tutejszy wydział na wszystko zezwala. Podaję pocztę : OsiedleRobotnicze@interia.pl
Proszę odpisać a ja podam więcej szczegółów i wygląd projektu.
Pozdrawiam

http
Pokaż gdzie to pozwolenie bo jakoś nie widzę...

Wpisz sobie w gogle gunb rwdz i znajdź taką decyzję

Dodaj jeszcze, że jesteś mieszkańcem tej sąsiedniej kamienicy i nie w smak jest Tobie zabudowa zafajdanego placyku, na którym samochodzik można parkować, a i kurkę w slamsowatej budzie z dykty hodować.

Ja bym też się z tą euforią tak nie rozpędzał. Kończyłem niedawno budowę nowego domu i odnośnie planów zagospodarowania mam teraz trochę większą wiedzę niż 5 lat temu, po prostu kiedyś na to nie zwracałem uwagi. Widać, że nikt tego nie ogarnia, oprócz ograniczeń wielkościowych (intensywności zabudowy) oraz wysokości budynków. Domy są stawiane obok siebie tak różne, jeden nowoczesny, za płotem tradycyjny, kolejny z gankiem z kolumnami, tu dachówka czerwona, tam czarna, obok blacha. Dwa mają elewację białą, trzeci fioletową. Ogólnie jest chaos, mnie to trochę przeraża. Czasami urzędnicy się tłumaczą, że plan jest stary, co to niby oznacza, jakieś czystki? Że zwolnili 15 lat temu wszystkich niekompetentnych pracowników i teraz są już tylko specjaliści z poczuciem estetyki, której kiedyś brakowało? Można się do pewnego stopnia ratować nasadzeniami, jak domy utoną w zieleni to chaos będzie mniej widoczny.

Tak to prawda

Brawo Jelenia Góra !
Krytykować to każdy potrafi, a ja się cieszę jak Jelenia Góra jest doceniana na forum ogólnopolskim !

Osobiście byłbym za budową jakiegoś wysokościowca z częścią mieszkalną, ale mam obawy, że nie mógł by być wyższy niż wieża kościoła, co było by bez sensu! W państwie które z demokratycznego zmienia się (niepostrzeżenie) w wyznaniowe, taki projekt oczywiście by nie przeszedł - czyli, może następna galeria?

Czytając te niektóre wypowiedzi widać, że co niektórzy się nie orientują w tych sprawach, albo też "wiedzą, że dzwonią, tylko nie wiedzą w którym kościele". Urzędnicy przy planach zagospodarowania przestrzennego niewiele maja do gadania tylko są zapleczem logistycznym dla projektantów tego planu i dla radnych którzy mają to uchwalić. Więcej do gadania mają mieszkańcy tych terenów których to dotyczy, ale oni najczęściej nie korzystają z tego prawa, tylko budzą się gdy już "coś" powstaje! Kiedy projekty planów są już po dyskusjach publicznych (które często mieszkańcy olewają), kiedy są pouzgadniane z urzędami państwowymi do tego przeznaczonymi (np Konserwatorem zabytków), a radni potem to przyklepią to inwestorzy mogą zgodnie z tymi planami budować. Nawet wieżowiec koło 1 maja jeżeli plan tego nie zabrania, a nawet pozwala! Przy decyzjach o warunkach zabudowy to już jest inaczej. To urzędnik, albo ktoś mający zlecenie z urzędu musi przeanalizować teren, zobaczyć jakie jest sąsiedztwo i zapisać musi to co z tej analizy wynika. Dlatego zawsze apelowałem i apeluję: uczestniczcie w dyskusjach nad planami, naprawdę możecie się przyczynić że efekt będzie taki o jakim marzycie... Mają być dwa nowe plany, korzystajcie z prawa i dyskutujcie przy nich!

Czyli kontynuując: Jeden dom zbudował nauczyciel, drugi muzyk, trzeci handlowiec itd. Wszyscy projekty wybierali w zapleczu domów w różnych części miasta, Polski. Każdy z nich udał się do innego projektanta adaptującego wybrany projekt. Projektant pobrał z sieci Plan Zagospodarowania Przestrzennego, sprawdził czy zgadzają się parametry i uzyskał pozwolenie na budowę. Firmy budowlane zaczęły budować domy zgodne z projektami i zrodził się chaos. Tyle warte są te plany i urzędnicze wymądrzanie się. Dokładnie taki sam efekt można uzyskać stawiając kreskę u góry, czyli wolno budować np do 20 metrów wysokości i ani centymetra wyżej w gęstej zabudowie, na osiedlach dodatkowo od płotu 5 metrów, reszta bez jakichkolwiek zasad.

Od urzędników z danej branży nie trzeba nic wymagać, oni są od papierków. Radni to zupełnie inna bajka, ci z reguły nie mają pojęcia o niczym, często nie ogarniają swojej pracy i tego, po co w ogóle są, stąd te kłótnie na spotkaniach - tu nie trzeba wykształcenia i doświadczenia, wystarczy przekonać kilka osób do głosowania. Urok demokracji... Niestety dopóki nie będzie u góry rozumnej jednej osoby (projektanta) lub instytucji, to będzie chaos. Porządek pojawia się dopiero gdy firma kupi dużą powierzchnię terenu, rozplanuje drogi i wybuduje domy, takie same. Duzi inwestorzy budują rozległe osiedla opierając się na dwóch, góra trzech projektach.

Panie Łużniak, przypominam, że na Chrobrego obiecywał Pan park dla mieszkańców. Ja bym jezdnię przy Chrobrego odsunął trochę od budynków, poszerzając chodnik. Zrobiłbym miejsca parkingowe do parkowania skośnego po obydwu stronach ulicy. Wejdzie tam 50 miejsc, a może i więcej. Do tego pasy ruchu dla rowerów w dwóch kierunkach, a resztę działki zagospodarowałbym pod park, który ładnymi alejkami prowadziłby od Kasprowicza aż w kierunku ulicy Długiej. Zaniedbane garaże, budynek 29of, który obecnie jest opuszczoną ruderą i inne paskudniki, które tam stoją można śmiało wyburzyć, bo i tak nic z nich już nie będzie, a nie są to zabytki. Przy okazji do likwidacji jest dziki parking i śmietnisko, które przyjezdni sobie tam ostatnio zrobili i zakłócają spokój mieszkańcom. Gromadzi się tam też element społeczny, co widać po ilości porzuconych butelek i puszek. Teren zdecydowanie należy uprzątnąć. Straż Miejska i MPGK zupełnie zapomniały, że ten teren należy do miasta, a nie do okolicznych wspólnot. Szczególnie działka 408/2 wymaga posprzątania i wykoszenia chaszczy.

Zgadza się panie Janku,
Na Chrobrego tylko park i plac zabaw tak zagłosowało 90 % mieszkańców,

A ja nienawidze PiSu

Wolno ci ciulu tak jak nam wszystkim ciebie podły zdrajco Polski.

Po części te plany to zbiór nieaktualnych 'pobożnych' życzeń. Dotyczy to szczególnie obwodnicy. W okolicach Wolności juz pobudowali markety i będzie budynek mieszkalny po U.S. Z drugiej strony część Wincentego Pola między obwodnicą i Grabarowem - od kilkunastu lat budynki stoją w zawieszeniu - mieszkańcy mają zakaz budowy / rozbudowy / remontu bo budynki są do wyburzenia a miasto nic nie wykupuje/nie chce?/ - powoli robi się taka aleja ruder. Nie chcą kończyć obwodnicy i budować lotniska to niech ten plan wyrzucą na śmietnik i dadzą ludziom spokój.

Po to jest Wydział Architektury żeby miał ostatnie słowo i to ich decyzja a nie projekt dewelopera powinien być wiążący.
Pan Kazimierz P zwala winę na mieszkańców a prawda jest taka że od tego powinni być urzędnicy którzy są utrzymywani z naszych podatków aby bronić naszych interesów. Wszelkie informacje o zmianach zagospodarowania terenów są ukrywane i już po fakcie oznajmiono.
Prezydent Jerzy Łużniak poinformował nas o tym że można składać uwagi i wnioski na temat dwóch terenów , jeden po Florze a drugi przy Osiedlu Robotniczym.
Ludzie wyrazili się jasno: chcą parku i plac zabaw po Florze.
Na Osiedlu chcą boiska sportowe,miejsce na relaks w plenerze, basen.
90 % wszystkich opini dotyczyło miejsc w plenerze bez żadnej zabudowy.
Sporo było chętnych na targowisko ale zdecydowali że rynek i boczne uliczki będą tego najlepszym miejscem

Trzeba dodać że prezydent Łużniak poinformował mieszkańców że termin składania wniosków upływa 19.04.2021 roku o dziwo informacje o tym dał w ten sam dzień. Podsumowując nie podano tej informacji 30 dni przed upływem terminu a podano tę informację kilka godzin przed upływem terminu.
Proszę sprawdzić konto prezydenta, wszystko tam jest czarno na białym.
Pozatym dokumenty są nie czytelne gdyż z nich nic nie wynika, nie są opisane prawidłowo.
Mieszkańcy mają prawo do pełnej informacji na temat dwóch działek it'd .

Jednak parking, to tania i jakże potrzebna inwestycja!

Działka juz obiecana komuś tam, wiec się nie martwcie co tam będzie bo to nie wasza sprawa i nic juz nie możecie zrobić...

Mieszkańcy też mieli obiecany park po targowisku "Flora"

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.