Kryształowy weekend z muzyką bez granic

Kryształowy weekend z muzyką bez granic

Polsko – czeskie warsztaty gry na bębnach typu djembe dla dzieci i dorosłych, muzyczny korowód uliczny, koncerty: perkusyjny „Rytmy Afryki” i skrzypcowy „Przy piecu”, wieczorne „Spotkanie z balladą” (przeboje „Czerwonych Gitar”) i ballady czeskie w wykonaniu grupy Effect to najciekawsze wydarzenia pierwszego dnia Kryształowego Weekendu w Piechowicach połączonego z projektem „Muzyka bez granic”.

Nie zabrakło tradycyjnych warsztatów zdobienia szkła i kryształu oraz mozaiki szklanej. Sporym zainteresowaniem cieszyła się wystawa prac konkursowych amatorów i profesjonalistów „Szklana improwizacja”. Podczas dni otwartych huty „Julia” mieszkańcy Piechowic i okolic oraz turyści mogli zobaczyć, jak powstają efektowne kryształowe dzbany i kieliszki i sami mogli spróbować sił w dmuchaniu szklanej masy oraz zdobieniu kryształów.

Szczegółowy program sobotnich imprez (6 lipca) w najnowszym numerze „Nowin Jeleniogórskich” i na plakatach.

DSC_0002.JPG
DSC_0004.JPG
DSC_0007.JPG
DSC_0010.JPG
DSC_0011.JPG
DSC_0012.JPG
DSC_0018.JPG
DSC_0023.JPG
DSC_0031.JPG
DSC_0037.JPG
DSC_0040.JPG
DSC_0041.JPG
DSC_0047.JPG
DSC_0049.JPG
DSC_0051.JPG
DSC_0054.JPG
DSC_0056.JPG
DSC_0068.JPG
DSC_0072.JPG
DSC_0074.JPG
DSC_0077.JPG
DSC_0080.JPG
DSC_0090.JPG
DSC_0096.JPG
DSC_0097.JPG
DSC_0106.JPG
DSC_0109.JPG
DSC_0111.JPG
DSC_0118.JPG
DSC_0123.JPG
DSC_0124.JPG
DSC_0129.JPG
DSC_0137.JPG
DSC_0144.JPG
DSC_0147.JPG

Komentarze (7)

albo mi sie wydaje albo polska sie cofa w rozwoju z tymi wieśniackimi festynami

Cofa się i to straszliwie. Ostatnie dobre koncerty w Jeleniej Górze i najbliższych okolicach były chyba za czasów rzadów SLD, na igrzyska dla ludu nie szczędzili. Broń Boże nie jestem komuchem, precz z komuną ! pełną piersią.

Takie imprezy dla plebsu zbieraniny hołoty i patologii powinny po prostu się nie odbywać. Scena na której mierny konferansjer czyta w kółko sponsorów, organizator nie panuje nad terenem imprezy, nie zapewnia bezpieczeństwa biorąc do ochrony inwalidów z PFRONu lub wujków i ciotki, wieczorem koncert jakiejś zasciankowej "gwiazdy na poziomie" wszędzie dookoła pijana żulia pod parasolami - w myśli Polaczków Cebulaczków - Jest impreza? Parasole ? Piwo z kija? Idziemy się zaebać. Nieważne kto gra grunt że alkohol się leje i można umoczyć mordę i później opowiadać jak to świetnie było.

Syf kiła i mogiła, nie chodzę w takie miejsca. Imprezy dla pijanej patologii której w piechowicach wedle relacji znajomego wczoraj nie brakowało.

" Imprezy dla pijanej patologii której w piechowicach wedle relacji znajomego wczoraj nie brakowało." - ciekawe z jakich nor i piwnic to wylazi? zauwazylem to samo w JG. Zagra ktos lub namioty jakies postawia na rynku, a tu nagle masz tego bez liku. Zataczajace sie, smierdzace i nagabujace turystow o kase. Trzeba to idizolowac od spoleczenstwa. Smierc zulom!

pisze tak bo byłem ostatnio na imprezie w troche większym mieście od JG była tam rózna muzyka HH rock metal pare znaych nazwisk ale nikomu do głowy nie przyszło żeby taką tandetę zapraszać zle to świadczy o władzach JG wieś śpiewa i sra po krzakach

PANI FOTA NR 9, mogę z nią dmuchać 100 l balony na wino.

Fota 13 ,smiech w powiecie " Boskie harfy" :-)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.