Nadzór budowlany wstrzymał budowę apartamentowca

Nadzór budowlany wstrzymał budowę apartamentowca

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wstrzymał budowę apartamentowca w okolicy wyciągu na Szrenicę w Szklarskiej Porębie. Skargę wnieśli sąsiedzi zaniepokojeni rozwojem sytuacji na budowie. - To postanowienie jeszcze się nie uprawomocniło. Właściciel może się odwołać – mówi inspektor Jacek Radwan. Inwestor pochodzi spoza naszego regionu.

Przyczyną wstrzymania budowy oraz częściowej rozbiórki wskazanych elementów jest istotne naruszenie przepisów. - Chodzi o to, że parking podziemny, który miał być całkowicie zagłębiony i wtedy jego ściana może być zbliżona do granicy sąsiada, wcale podziemny nie jest. Jego ściana wystaje ponad teren – tłumaczy Jacek Radwan. Prawo stanowi, że taka ściana bez okien powinna być usytuowana w odległości nie mniejszej niż 3 m od granicy działki, a jest 38 cm. To ewidentne naruszenie interesów właściciela działki sąsiedniej, którzy tuż przy granicy ze swoją działka mieliby wysoką ścianę.


PINB zapowiada, że będzie dążyć do tego, aby stan budowy był zgodny z prawem. Budowa jest prowadzona na podstawie wydanego pozwolenia na budowę i zgodnie z projektem. Wiele wskazuje na to, że to projekt został źle przygotowany (procedura jest taka, że poza projektantem wykonany projekt sprawca jeszcze jeden uprawniony fachowiec). Pojawia się od razu pytanie, dlaczego został zaakceptowany przez urzędnika powiatu. Zapewne inwestor będzie rozważał ustalenie odpowiedzialności i uzyskanie ewentualnego odszkodowania.
Doprowadzenie inwestycji do stanu zgodnego z prawem będzie kosztować do kilkunastu tysięcy złotych. Czy inwestor będzie się odwoływał od wydanej przez PINB decyzji? Tego nie wiadomo. Pewne jest jednak, że zastosowanie się do niej i powrót na plac budowy jest w efekcie najmniej kosztowny. Administracyjno-sądowa batalia może się okazać czasochłonna i z wątpliwym skutkiem. Odwlekanie na wiele miesięcy zakończenia apartamentowca skutkuje z kolei odroczeniem wpływów z inwestycji, liczonych w setkach tysięcy złotych.
 

Komentarze (13)

polak potrafi

Burmistrzem Mirosławem Grafem powinno zająć się CBA. Skąd burmistrz ma pensjonat w Szklarskiej Porębie? Z ciężkiej pracy?

Przecież Graf nie wydaje pozwoleń na budowę, tylko Wydział Architektury Starostwa w Jeleniej Górze.

Cóż za bzdury pleciesz pislamisto. Przecież najpierw był pensjonat a później burmistrz.

"wykonany projekt sprawca jeszcze jeden uprawniony fachowiec" - strasznie ciężko przeczytać przed opublikowaniem?

Ciekawe który urzędnik znowu dostał dole za wydanie pozwolenia. I ile teraz się bierze?

Poszła kopertka i myśleli, że zacofany lud nie dopatrzy się błędu.

CBA powinno się tym zająć

Zajmijcie się gminą Podgórzyn. Codziennie wójt podaje inne dane, by za miesiąc wszystko poprzekręcać i mówić inaczej, o czym to świadczy? Okłamuje mieszkańców codziennie.

Powiem więcej, przed śniadaniem podaje inne dane, po śniadaniu zmienia zdanie i podaje dodane dane. Przed obiadem, na głodnego dane mu się majaczą, po obiedzie jak panisko widzi te dane w pełnym świetle. Po południu dane zaczynają mu umykać by po kolacji znowu rozjaśniły w blasku lamp... oj dane, dane, dane....

Tak jak rząd, zrobi u nich karierę

Racja, zrobiłby ale nie zrobi bo oni już nie rządzą...

Na Lutosławskiego - ulicy wiodącej do ogródków działkowych od skrzyżowania z ul. Paderewskiego i Kiepury wybudowano szeregówki. Część z nich wybudowano na prostej drodze do ogródków działkowych, a pozostałe równolegle do ogródków.

Ostatni dom wybudowano tak, że mieszkańcy domku przy ul. Małcużyńskiego mają "ścianę płaczu" przed oczyma.
Dziwię się, że nie wnieśli protestu.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.