Nikt nie chce Aniluksu

Nikt nie chce Aniluksu

Żaden oferent nie zgłosił się na wyznaczone na wczoraj zaproszenie ministerstwa skarbu w sprawie sprzedaży akcji Jeleniogórskiej Przędzalni Czesankowej „Anilux”. To już kolejna nieudana próba prywatyzacji zakładu.

Skarb Państwa chce sprzedać 85 procent swoich akcji, reszta ma przypaść w procesie prywatyzacji pracownikom firmy. Resort skarbu oczekuje, że oferenci zaproponują minimum 4,60 zł za 875 tysięcy akcji jeleniogórskiej spółki.

Od dłuższego czasu spółka ma ujemny wynik finansowy, choć z roku na rok mniejszy. Rok 2007 zakończyła stratą 1,7 mln zł, kolejny rok 1,5 mln złotych, a ubiegły zamkną się kwotą 1,349 mln na minusie. Kapitał zakładowy spółki wynosi 6,18 mln złotych, a firma zatrudnia 128 osób.

Anilux produkuje włóczki do robótek ręcznych, przędze dziewiarskie i wyroby włókiennicze. Jest największym producentem tych wyrobów w kraju (ok. 70 proc. produkcji krajowej). Plany inwestycyjne firmy zakładają zakup nowoczesnych, wysokowydajnych maszyn przędzalniczych, ale bez dokapitalizowania spółka nie poradzi sobie z nowymi inwestycjami. Szansę na rozwój firma widzi w produkcji przędz tzw. niszowych, o krótkich seriach, na specjalne zamówienie klientów.

Komentarze (18)

:evil:

Sophie C. ?

Piszcie bez zagadek. Wiadomo, że prezesem, który robił takie wyniki finansowe była pani Zofia Czernow :)
Ciekawe, jak wynik osiągnie miasto za cztery lata :)

kapitał zakładowy około 6 milionów (pewnie realna wartość jest jeszcze mniejsza) spółka od kilku lat notuje straty po około 1,5 miliona. Ciekawe jaki jest wobec tego stosunek długu do kapitału zakładowego. Nic dziwnego, że "wybitny menager" potrzebował szybko nowego miejsca pracy. Gmina zdaje się nie może zbankrutować. Grozi jej najwyżej zarząd komisaryczny. Z znajomościami "menagera" i umiejętnością spadania na cztery łapy, może dalej działać jak do tej pory... najwyżej zostanie w tym mieście komisarzem.

Powoli rysuje się kolejny upadający zakład w Jeleniej Górze lub sprzedany za bezcen.

Jelonka ma szczęście do wybitnych menagerów, dlatego przemysł rozwija się prężnie. Wspomnę Confex, Polsport itp

Do Redaktora! Jeżeli wywiązała się "taka dyskusja" to dobrze byłoby podać jaki był wynik finansowy Aniluxu gdy Prezesem została Zofia Czernow i jak ten wynik w czasie jej zarządzania się zmieniał, a jak się kształtował przed objęciem Prezesury. W tej krótkiej wzmiance czytam, że z roku na rok deficyt był coraz mniejszy czyli powoli przez panią Zofię Czernow była ta spółka wyprowadzana z zapaści!?! Może dobrze byłoby "przepytać" panią Czernow co wpływało na takie wyniki.

Panie Kazimierzu, my wszyscy wiemy, że z Panią Zofią wiąże pana układ na śmierć i życie, ale tych wyników finansowych nie da się obronić. Powinien pan jeszcze się oburzyć na to, że wykonując nadzór właścicielski minister właściwy do spraw skarbu państwa podziękował Pani Czernow i ją uwolnił od troski i męki "wyprowadzania" Aniluksu na prostą. Eufemistycznie pani Czernow twierdziła, że "postanowiła nie startować na prezesa"... Pytanie do dziennikarzy jest inne, czy załodze wypłacane za pani czasów pani Czernow pobory pełne czy w ratach? i jak jest teraz?

Komentarze, bywają czasami bardziej wartościowe, aniżeli sam artykuł. Znamienne jest, że "Anilux" przetrwał tak długo. Rzekomo dzięki temu, że rachityczna solidarnościowa załoga - w początkowej fazie transformacji /I dekada lat 90-tych/ - nie wywiozła na taczkach PZPR-owskiego zarządu. Uwierzyli w hasełko "Socjalizm tak - wypaczenia nie".

Ludzie, Anilux to firma bez przyszłości. Kto dziś robi swetry na drutach? Stan wojenny i komuna to już przeszłość. Dziś Anilux może jedynie być malutkim niszowym zakładzikiem. Zrozumcie to mądrale!

Dlaczego negujesz od razu odpowiedzi na moje pytania? W swych pytaniach (które nie są retoryczne) nie zwieram jakiegokolwiek pewnika! Czyżbyś bał się, że te pytania zburzą lansowany pogląd na panią Zofię!?!?

z Aniluksem będzie to samo co z Orłem.Niedługo przejmie go syndyk.

Pomijasz aktualnie obowiązujące procedury.
Najpierw reanimowana "S" zorganizuje protest, następnie gminna parlamentarzystka wystąpi z zapytaniem-wnioskiem o ratowanie firmy, potem wielebni od Erazma i Pankracego wykonają egzekwie i ostatnią posługę. Dopiero wówczas ma prawo wejść syndyk. A Jeleniogórzanie wraz ze "sławną" Zofią będą się temu biernie przyglądać.

Ty 'łomatko" jakiś! Nie stać Cię wymyślić sobie pseudo? Odwal się ode mnie!

Ten tekst z członkiem rady nadzorczej jest powalający. Szacunek dla dziennikarza z Gazety Wyborczej i dla nie samej. Aniluks = równia pochyła :(

Ciekawe czy Jelenia tak samo skończy jak Anilux jak będzie żądziła nami Czernow

Akurat tekst z gazety cytowany przez "ło makto", mówi o nowym członku Rady Nadzorczej a nie o byłej pani Prezes! Dalej nie mam odpowiedzi na postawione pytania?!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.