O tym, jak ciepliczanie łabędzia ratowali

O tym, jak ciepliczanie łabędzia ratowali

Przewracał się i dusił – mówią ludzie, którzy uczestniczyli w dzisiejszej akcji. - Dzięki zaangażowaniu mieszkańców, udało się uratować łabędzia – mówi Anna Bałkowska, przewodnicząca rady Cieplic.

Zadzwoniła do mnie znajoma – Barbara Szlegiel i poinformowała mnie, że łabędź jest chyba chory i potrzebuje pomocy. Powiedziała: jesteś przewodniczącą to działaj – przyznaje A. Bałkowska. - W pierwszym momencie nie wiedziałam, co z tym zrobić, ale przyszłam na miejsce.

Było to dzisiaj przed południem przy mostku nieopodal targowiska w Cieplicach. To ruchliwe miejsce, przez most przechodzą codziennie setki osób.

- Kiedy przyszłam, już była straż miejska, zawiadomiona przez Barbarę, na miejsce lada moment miał dojechać lekarz weterynarii – mówi szefowa rady Cieplic.

W wodzie była grupa łabędzie. - Gołym okiem było widać, że z jednym jest coś nie tak.  Co chwilę się przewracał, nie mógł ustać w jednym miejscu. Wyglądało to, jakby coś połknął – mówi A. Bałkowska.

- Weterynarz szybko odłowił cierpiącego ptaka i zabrał go na obserwację – mówi Artur Wilimek, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Jeleniej Górze. - Trudno powiedzieć, czy łabędź przeżyje. Na pewno nie został bez opieki.

Szefowa rady Cieplic cieszy się, że ludzie nie przeszli obojętnie w tej sytuacji. - Mieszkańcy wykazali się wzorową postawą a straż miejska dużym profesjonalizmem w całej tej akcji – mówi.

Komentarze (11)

dobra robota, jak ktoś chce pomóc to zrobi to za wszelką cene, tak trzymać. Byłoby dobrze gdyby sąsiedzi na wsi reagowali tak szybko na dręczenie i zaniedbanie zwierząt i żebyśmy mieli odwagę pomóc.

Po pierwsze NIE karmić!Karmione pozostają i zamarzają.Karmią spleśniałym chlebem ,i tak będą chore.

Następny artykuł będzie o tym jak kuracjusz zakrztusił się wodą mineralną i Pani Ania, Przewodnicząca Rady Cieplic poklepała Go po pleckach.... do tego seria słodkich zdjątek w plenerze...

Ludzie opamietajcie się!!!! Kiedy ktoś cierpi to należy mu pomóc. Człowiek pójdzie do lekarza, a co zwierzakiem?? Patrzeć jak cierpi!? Przecież Polacy to miłośnicy zwierząt, takie mniemanie mają o sobie!
Dzisiaj ten łabędz już by nieżył, odszedł by w STRASZNYCH CIERPIENIACH! Fajny widok byłby idąc przez most, zdechniety łabędź w rzece.
Pani Aniu dobra robota ,wiecej takich obywatelskich postaw!!!Trzeba być czujnym na cierpienie zwierząt, a nie bedzie zabijanych szpadlem w komórce albo ciąganych zwierząt za samochodem aż głowa odpadnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

O co chodzi z tym niekarmieniem? A czy nie wolno dokarmiać kęsami świeżych bułek prosto ze sklepu? W zimie i teraz nieraz widzę jak ludzie karmią kaczki tymi bułkami, specjalnie kupowanymi dla nich. Zawsze myślę, że to jest dobry uczynek dla tych ptaków.

Cieszmy się, że wśród społeczności cieplickiej znajdują się jeszcze bezinteresowni i pomocni ludzie, którzy nie przechodzą obojętnie wobec krzywdy zwierząt. Wielkie brawa i podziękowania dla Pani Barbary Szlegiel i Anny Bałkowskiej.

Co z tym łabędziem żyje???? Proszę o jakiś wpis, czy jest wiadomo co mu było???

Tak, w Cieplicach dochodzi dość często do znęcania się nad domowymi zwierzętami. Nie dziwi mnie, że na chorego łabędzia tylko się gapili....... zadzwonić po pomoc dla ptaka eeeeeeeee szkoda impulsów telefonicznych.
Brawo drogie PANIE!! za podniesiony alarm w ratowaniu łabędzia!!!!

Ludzie, kaczki i łabędzie dokarmia się tylko w zimie, w innych porach roku dokarmianie tylko szkodzi, ludzka głupota nie zna granic

A DLACZEGO DOKARMIANIE TERAZ SZKODZI?

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.