Ratował się i wjechał w latarnię

Przytomność umysłu kierowcy ciężarowego Iveco zapobiegła wypadkowi na skrzyżowaniu ul. Wincentego Pola i Złotniczej.

Kierowca ciężarowego auta zjeżdżał w dół z estakady i jechał w stronę Maciejowej. - W pewnym momencie zorientował się, że nie działają hamulce. Aby uniknąć zderzenia z rzędem aut stojących przed światłami, kierowca zjechał na chodnik i uderzył w latarnię – informuje podinspektor Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Było to dzisiaj przed 10 rano. Nikomu nic się nie stało, kierujący został ukarany mandatem, policja zatrzymała też dowód rejestracyjny samochodu. Jego pojazd odholowała pomoc drogowa.
 

Komentarze (6)

... a dlaczego mandat? raczej pochwałę powinni mu udzielić, że w tych okolicznościach wykazał się przytomnością umysłu i wybrał mniejsze zło..!!!

mandat pewnie dostał za niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze!

ja jak wpadłam w poślizg i zatrzymałam się na latarni, dostałam mandat za uszkodzenie własności miasta (czyt. Latarni). A śladu nie było :) oto Polska właśnie

ja bym nie przyjął, usterka auta podczas jazdy z ważnym badaniem technicznym nie powinno się karać mandatem, a że uderzył no cóż, upomnienie to tak, ale nie mandat. to bym się musiał z ...... na głowy zamienić żeby przyjąć.

ratował się. Zawiodły hamulce. Jak zaspany wyjeżdżał to nie zwrócił na to uwagi. Dobrze, że nikogo nie zabił. Bo jak tu samochód (nieprawne) wsadzić do więzienia.

zaraz powiedza, ze to byla latarnia policyjna tak jak to bylo z busem na Nowowiejskiej... Bardzo lubie panow policjantow....

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.