Rowerowa "autostrada" daleko od Jeleniej Góry

Fot. UMWD

Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego wraz ze Stowarzyszeniem Rzeczpospolita Samorządna (kojarzone z Bezpartyjnymi Samorządowcami) ogłosił rozpoczęcie prac nad stworzeniem Dolnośląskiej Autostrady Rowerowej. Nie tylko nazwa jest dziwaczna, ale i koncepcja tego przedsięwzięcia. „Autostrada” omija bowiem południe województwa, a to nasuwa podejrzenia o polityczny kontekst inicjatywy. W jeleniogórskim urzędzie o pomyśle nikt nie słyszał, z kolei rzecznik prasowy UMWD zaprasza kolejne samorządy i zapewnia, że „autostradę” można rozwijać w dowolnych kierunkach. Dziś sytuacja wygląda tak, że planowana „autostrada” najdalej na południe sięga do Nowogrodźca i Jawora.

„Ponad pół tysiąca kilometrów długości, najwyższe standardy wykonawcze i malowniczy przebieg – tak będzie wyglądała Dolnośląska Autostrada Rowerowa” - czytamy w komunikacie urzędu marszałkowskiego. - Dzięki porozumieniu między województwem, samorządami i instytucjami państwowymi zrealizujemy inwestycję, która ustanowi nowe standardy budowy tras rowerowych. Wytyczne określone przez Instytut Rozwoju Terytorialnego pozwolą wybudować ścieżki bezpieczne, dobrze oznakowane i solidnie wykonane. Dzięki rozmowom i zawartemu porozumieniu elementy tras budowane przez poszczególne samorządy będą łączyć się w całość – wyjaśnia marszałek Cezary Przybylski.

 

Partnerami przedsięwzięcia, oprócz dolnośląskich samorządów, są Wody Polskie, PKP S.A., Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad i Lasy Państwowe, czyli instytucje, które są w części właścicielami działek przez które będzie przebiegać Dolnośląska Autostrada Rowerowa. Samorządy będą odpowiedzialne w szczególności za zapewnienie wkładu własnego do finansowania, wybór wykonawców projektu i robót budowlanych, a także późniejsze utrzymanie nowej infrastruktury. Rowerowa „autostrada” ma mieć szerokość 3-3,5 metra.

 

„Dolnośląska Autostrada Rowerowa uzupełni układ transportowy na Dolnym Śląsku i pozwoli ograniczać zjawisko wykluczenia komunikacyjnego. Projekt nada także nowy impuls lokalnym planom rozwoju ruchu turystycznego, promocji, a także pozytywnie wpłynie na dynamiczny rozwój lokalny i regionalny” - chwalą się pomysłodawcy. Dlaczego z dobrodziejstw tej inicjatywy nie korzysta południe województwa od lat aktywne w rozbudowie i promowaniu turystyki rowerowej? - Nic nie stoi na przeszkodzie , aby jak największa liczba samorządów lokalnych , na przykład z południa regionu przystąpiła do współpracy i integrowała się przy tym wartościowym społecznie projekcie. Projekt jest otwarty – poinformował mnie Michał Nowakowski, rzecznik prasowy UMWD.

 

- Nic nie wiem o tej sprawie. Jeśli jest pomysł stworzenia systemu dróg rowerowych, to liczę, że to jest pierwszy etap i w przyszłości zostaniemy włączeni w ten system. Teraz zajmujemy się organizacją tras rowerowych na naszym terenie. To dziś jest najważniejsze – mówi Cezariusz Wiklik, rzecznik prasowy UM Jelenia Góra.
 

DAR1.jpg

Komentarze (8)

JG pod rządami PO wykluczna nie tylko z polaczen drogowych,kolejowych,ale i rowerowych.Oby nie okazało się że za chwile będziemy poruszać się duktami i to pieszo.Za kadencji Zawiły miasto zleciło i sowicie opłaciło.Opracowanie strategi rozwoju miasta.Wynikalo z niej ze JG ma się rozwijać w oparciu o transport rzeczny.Mozliwe ze właśnie ta strategia rozwoju jest powodem tych wszystkich wykluczen a nie nieudolna POlityka rządzących naszm miastem.Zawiłe to wszystko co zostawił po sobie poprzednik Łuzniaka.

Przecież marszałek to Bezpartyjni Samorządowcy, więc skąd pomysł o "partyjności decyzji"?

Jasne, że polityczny kontekst inicjatywy! Nic bardziej ohydnego, jak "służalczość" decydentów. Ale tylko 3 lata, a może dużo krócej - bo w "grajdole" prawicowej władzy, Bosak dokłada paliwa - aż wrze...

Rowerowa stolyca bez roverobany

Rowerowa stolyca bez roverobany

Rowerowa stolyca bez roverobany

Bezpartyjni Samorządowcy zaraz po wyborach weszli w koalicję z pi$em więc realizują ich plany, tam gdzie w samorządach rządzą inni dostaną figę z makiem :( przykre

"W jeleniogórskim urzędzie o pomyśle nikt nie słyszał"

To jest całe sedno sprawy. Niekompetentny prezydent Łużniak, niekompetentni urzędnicy odpowiedzialni za rozwój miasta i niekompetentny wydział, który powinien wręcz polować na inicjatywy, na których JG mogłaby skorzystać. Nieroby, pierdzistołki i nic poza tym. Jak się na dodatek okazało, Łużniak jest politycznie skończony i jedyne co mu pozostało, to przyklejać się do Sutryka albo Trzaskowskiego. Tyle, że Sutryk będzie miał u siebie autostradę, a Łużniak nie. A dopiero co panowie się widzieli i uśmiechali do siebie w mediach przed kamerami. Opowiadali nawet jakieś bajki o współpracy. I co, prezydent Wrocławia nie zdradził Panu tajemnicy, że taka autostrada powstanie, panie Łużniak-Próżniak? Znowu ktoś pana wy@ymał bez mydła?

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.