Turyści tylko "służbowi"

Turyści tylko "służbowi"

 - Sam przygotowałem oświadczenia dla turystów o pobycie służbowym i je rozdawałem – mówi Grzegorz Sokoliński, kierujący LOT w Szklarskiej Porębie. W ostatni weekend w mieście pod Szrenicą było nieco więcej ludzi, ale w tygodniu jest całkowicie pusto. Ktoś mógłby sądzić, że listopad jest i tak miesiącem „nieturystycznym”, martwym bo między sezonami. - Od dwóch lat obserwujemy, że w listopadzie udaje się przyciągać sporo gości. Duże obiekty oferują w dobrej cenie pakiety pobytowe z atrakcjami w obiekcie – mówi były burmistrz Szklarskiej Poręby.

Dziś, nawet wobec ograniczeń związanych z pandemią, możliwe są urlopy w kurortach. Wiele hoteli i pensjonatów na swoich stronach informuje, że od 7 do 29 listopada dopuszczalne są jedynie pobyty służbowe. - Prawo uchwalone przez rząd jest nieegzekwowalne. Stosowne rozporządzenie mówi o prawie do korzystania z bazy noclegowej przez tych, którzy są w delegacjach, podróżach służbowych związanych z wykonywaniem zawodu oraz związanych z wykonywaniem działalności gospodarczej. Kryteria są bardzo nieostre, niejednoznaczne i poddające się rozmaitym interpretacjom – mówi Grzegorz Sokoliński. Z punktu widzenia właściciela hotelu czy pensjonatu sytuacja jest więc czysta, jeśli turysta przedstawi oświadczenie o służbowym pobycie. Nikt nie ustalił, kto ma kontrolować takie oświadczenia, jak je weryfikować. - To prawo jest absurdalne i w dodatku jesteśmy różnymi decyzjami zaskakiwani z dnia na dzień – podsumowuje szef LOT.

- Teoretycznie turyści mogliby przyjeżdżać, ale mamy zaledwie po kilka osób. Reżim pandemiczny, zamknięte knajpy, niepewność, co przyniesie jutro jednak robią swoje. Jeśli pojawiają się turyści, to z dnia na dzień. Nikt nie rezerwuje pobytów, tak, żebyśmy mogli cokolwiek zaplanować. Przeciwnie, teraz mamy coraz więcej odwołań świątecznych rezerwacji w naszym pensjonacie – mówi właściciel pensjonatu w Karkonoszach.
 

Komentarze (21)

Obok Zalewu Sosnówka parking jest pełny na 100 %, też pewnie zlot służbowy.

Niech będą wszystkie parkingi pełne.

Rząd działa kompletnie bez pomyślunku. Zamiast rozłożyć ferie w czasie, by równocześnie ferie miały, jak wcześniej po dwa trzy województwa na raz, Premier orzekł, że wszystkie województwa na raz będą miały ferie.

Gdzie tu troska o zdrowie ludzi? Nie ma żadnej troski. W Polsce jest tyle miejscowości wypoczynkowych i to zarówno w górach, jak i nad morzem i w miejscowościach uzdrowiskowych rozproszonych po całym kraju.

Zaczyna się okres, kiedy wskaźniki smogu wzrastają, więc wyjazd do miejsc, gdzie powietrze jest czyste, tylko sprzyja dobremu samopoczuciu i zdrowiu.

Odbieranie tego ludziom jest po prostu chore, a właściciele obiektów turystycznym, którym odbiera się prawo do zarobkowania jest kolejnym gwoździem do ich trumny - upadłości firmy.

Przez rozłożenie ferii na 1,5 miesiąca część obiektów stoi pusta po sylwestrze, bo branża hotelarska jest przeinwestowana. Wystarczyłby podział Polski na dwa terminy po dwa tygodnie, czyli miesiąc ferii zimowych. Niech tylko pandemia przeminie to i tak połowa wyleci do ciepłych krajów.

Przede wszystkim wystarczyłoby zachować taki sam podział województw na ferie, jaki miał miejsce przed pandemią.

Ryzyko zachorowania jest takie samo, niezależnie, czy ktoś przebywa w swoim miejscu zamieszkania czy w miejscowości uzdrowiskowej/ wypoczynkowej.

Poza tym na ferie nie wyjeżdżają wszyscy, bo nie wszystkich na to stać. Poza tym nikt nie zabroni wyjazdu osób do swoich krewnych.

Zamykanie miejsc noclegowych - hoteli, pensjonatów i innych kwater mija się z celem i tylko pogarsza sytuację ekonomiczną tych przedsiębiorców, ale także samych miejscowości turystycznych i powiązanych z tym przedsiębiorców oferujących art. regionalne, pamiątki, odzież..., nie mówiąc o właścicielach stoków, którzy tracą na tym najwięcej.

Nie do końca się zgodzę. Z punktu widzenia małego przedsiębiorcy staję w gotowości zimą prawie 2 miesiące przy 30 % obłożeniu i niskich cenach. Kiedyś w 2 tygodnie zarobiłam tyle co obecnie przez 2 miesiące. A właścicieli stoków uratuje tylko zima,z którą coraz gorzej.

Nie ma zim, więc trzeba używać urządzeń, które naśnieżają stoki. Kluczowa jest możliwość zarobkowania, bo bez niej również stoki będą miały niskie zarobki, a to nie pozwoli na opłacenie dzierżawy, pracowników...

Pan Sokoliński przyznaje się do oszustwa? Komuna wszystkich zdemoralizowała - to, że czegoś nie można sprawdzić, nie znaczy, że można to robić. I jeszcze się tym chwalić!

Czy rozumiesz, że ci ludzie muszą z czegoś żyć!!!!!!!!!!!!? Poza tym mają odpowiedzialność za zatrudnionych pracowników, którym muszą wypłacić wynagrodzenie, opłacić składki ZUSowskie, podatki, pokryć bieżące wydatki...

Ta krótkowzroczność rządu doprowadzi do upadku wielu firm w całej Polsce.

Przepisy nie są pod tym względem doprecyzowane. Jak udowodnisz, czy ktoś, kto ma jednoosobową działalność gospodarczą nie przyjechał w celach służbowych, bo ma np. spotkanie z niedoszłymi kontrahentami? Poza tym mamy RODO i szczegółowych danych wyjawiać nie wolno.

przeciez on nikogo nie oszukuje. on bierze za prawde to co napiszą mu goście.

A potem tłuką się autami po okolicy, bo oprócz hotelu nie ma tam co robić.

Kotlina jeleniogórska i tereny poza nią są do zwiedzania, a więc każdy turysta ma prawo się tłuc, jak to określiłaś(łeś).

A jak zbieraliscie kokosy z gości to nie mówiliście ile zarabialiscie, dlaczego ? A teraz mówicie tak ochoczo ile tracicie, dlaczego ? Kogo to obchodzi ? Żyć nie płakać, tak jak inni normalni ludzie , myśleliście, ze jesteście jakimiś wybrańcami i wam się zawsze należy ?!

Fajnie się pisze zza biurka. Zrozum, że te kokosy, jak to nazwałeś to ciężka praca - marketing (droga reklama w internecie, na portalach turystycznych), zatrudniony personel, któremu trzeba wypłacić wynagrodzenie, opłacić składki ZUSowskie, bieżące koszty, remonty, konserwacja...

Na to wszystko właściciel obiektu turystycznego musi zarobić. Łatwo się mówi żyć i nie płakać.

Siedząc 8 godzin w pracy nie rozumiesz tego. "Odbębnisz" swoją dniówkę i idziesz do domu, tymczasem praca w hotelarstwie to praca ciężka, zwłaszcza po "zamrożeniu" tej branży i wykluczeniu świąt oraz Sylwestra.

No właśnie, czy Lake Hill jest na jakiś szczególnych prawach? Sama lokalizacja- zadziwiająca, a teraz co weekend pełno ludzi, podczas gdy w innych hotelach pustki. Zadziwiające???

Słyszałeś coś o spotkaniach biznesowych? Przepisy są niejasne, a dobie RODO, nikt nie ma prawa dopytywać o szczegółowe dane.

Rząd nie pokrywa bieżących zobowiązań. Najlepiej pieprzyć, że koronawirus jest w odwrocie, organizować kampanię wyborczą zakrojoną na szeroką skalę, zorganizować konferencję prasową i ot, tak oznajmić, że obiekty turystyczne będą nieczynne.

Wiele dużych i małych firm zaliczyło upadłość, a wiele działa na krawędzi upadłości. Z całą pewnością taki zakaz nie przyczyni się do polepszenia sytuacji pandemicznej.

A potem siadają w auta i zawalidrogi.

Ograniczenia obowiązują obiekty świadczące usługi hotelarskie, a obiekty typu "apartamentowce" oferują najem krótkoterminowy, który nie jest objęty rozporządzeniem. I stąd ludzie w tego typu obiektach.

No to wszyscy zmieniamy na apartamentowce. Dzięki za podpowiedź.

Szklarska Poręba - europejskie centrum biznesu.

W poprzednią niedziele poznym popludniem w Kaczorowie byly olbrzymie korki wracajacych z Kotliny.Sznury aut z rejestracjami z calej Polski,najwiecej Miedziakow i Poznaniakow.Nie mowcie,ze hotele i pensjonaty nie zarabiaja.

Zawsze tak mówią. Im jest zawsze źle. Chyba że jest dobrze, to siedzą cicho.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.