Uwaga na toksyczny barszcz

Uwaga na toksyczny barszcz

Na terenie całej Kotliny Jeleniogórskiej występują skupiska niebezpiecznej rośliny – barszczu Sosnowskiego. Związki chemiczne są obecne w całej roślinie, łącznie z pokrywającymi liście i łodygi włoskami. Przy silnym nasłonecznieniu pod wpływem ultrafioletu ulęgają one przemianom i powstają z nich substancje o silnie parzącym działaniu.

Zjawisko takie nazywane jest fototoksycznością. Poparzenia powoduje zarówno kontakt z rośliną (uwaga, parzą wszystkie jej części!), jak i z jej sokiem. W miejscach poparzonych pod wpływem promieniowania pojawiają się bąble, przechodzące czasem we wrzodziejące rany powodując oparzenia II i III stopnia, a w najgorszych przypadkach nawet martwice skóry. Poparzenia wywołane przez sok barszczu mogą też prowadzić do tzw. bielactwa, czyli zaniku pigmentu w skórze.

Należy również pamiętać o tym, że w upalne dni rośliny wydzielają lotne olejki eteryczne, które wdychane w większych stężeniach mogą wywoływać zawroty głowy, wymioty a nawet zaburzenia świadomości. Dlatego barszcze należy traktować z dużą ostrożnością, unikając w miarę możliwości wszelkiego kontaktu z tymi roślinami. Poza tym gatunek ten skutecznie i szybko się rozprzestrzenia, będąc przy tym niezwykle trudnym do zwalczenia, powoduje degradację środowiska przyrodniczego i ogranicza dostępność terenu.

Barszcz Sosnowskiego preferuje siedliska nieco wilgotne, o kwaśnym odczynie gleby, dlatego też często rośnie przy strumieniach, rzekach i na brzegach jezior, co dodatkowo ułatwia mu rozprzestrzenianie nasion. Warto przypomnieć, że właściciele terenów, na których występuje roślina, mają obowiązek zwalczania go. Kolonie barszczu rosną okazale na trasie z Miłkowa do Mysłakowic i z Sobieszowa do Piechowic.

Komentarze (9)

wiadomo gdzie rosną i nie wycina się ich? chyba nie nalezy to do mieszkańców ale włodarzy miast? Musi dojsc do tragedii by zaczęto mysleć o usuwaniu tego paskudztwa?

Chrońcie nas!

Gosia, wystarczy wiedzieć i nie dotykać!!! Rośnie to sobie w miejscach, gdzie nikt nie powinien chodzić. Ech, gdyby posłuchac Twojej rady i rozciągnąć ją na wszystkie "szkodniki" to trzeba by wyprowadzić się w kosmos!

można komuś kogo się nie lubi barszczu nagotować

W Szklarskiej Porębie uchwała Rady Miejskiej nakłada na właścicieli terenów obowiązek walki z barszczem Sosnowskiego. Tylko działając wspólnie możemy wytępić to paskudne zielsko.

W szklarskiej Sredniej,jadąc tuż za kościołem w kierunku Zakretu Smierci,na serpentynach przed przejazdem kolejowym rośnie tego badziewia od groma.Co roku coraz wiecej.Nie widziałem,żeby coś z tym zrobiono przez ostatnie 10 lat.Wycięto tylko w tym miejscu samosiejki a reszta rośnie na pochwałę wsi i miast.

Nawet na terenie sądu cywilnego na Ul. Norwida w Jeleniej Górze rośnie kilka takich toksycznych krzaczków niedaleko wewnętrznego parkingu a pracownicy gospodarczy nic sobie z tego faktu nie robią i biorą pieniądze z naszych podatków siedząc w klimatyzowanych pomieszczeniach.

W Szklarskiej Dolnej przy drodze powiatowej (ul. Piastowska) barszcze zostały przez służby miejskie usunięte, ale na prywatnej działce po drugiej stronie drogi niestety nie. Jeżeli wspólnie nie zniszczymy tego zielska, to cała robota nic nie warta

W Kowarach w drodze na wiadukt pełno tego rośnie.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.