Złodzieje paliw atakują

Złodzieje paliw atakują

100-250 złotych, na tyle średnio złodzieje paliwa tankują swoje auta. Rekordzista w jeden wieczór ukradł 1200 litrów, jeżdżąc po kilku stacjach w Jeleniej Górze. W końcu wpadł w sidła policji. Ostatnie miesiące potwierdziły gigantyczny wzrost kradzieży paliwa. Problem zauważa też policja i zaprasza wszystkich kierowników stacji na specjalne szkolenie w tym zakresie.

Wyraźny wzrost kradzieży paliwa potwierdza już kilka stacji w Jeleniej Górze. Tylko w sierpniu jedna z nich przy wylotowej drodze z miasta odnotowała kradzież aż 700 litrów benzyny. Rekordzista po koniec zeszłego miesiąca zatankował u nich na sumę 2 tysięcy złotych, po czym rozpoczął wędrówkę po kolejnych stacjach.

- Wszystko zaczęło się z końcem zeszłego roku, kiedy cena za 1 litr paliwa przekroczyła magiczne 5 złotych. Od tego czasu kradzieże  wyraźnie się nasiliły – mówi pracownik jednej ze stacji przy tzw. wylotowej drodze z miasta.

Scenariusz jest zazwyczaj niemal identyczny. Pod dystrybutor podjeżdża drogiej marki auto, zazwyczaj jest to Audi A4, A6, A3, Volkswagen Passat B6, Mazda 626 czy Mercedes na kradzionych z okolic tablicach rejestracyjnych (DJ, DLW).

- Takie auta dość łatwo jest rozpoznać po braku naklejki z numerem tablic rejestracyjnych na szybie. Złodzieje często jej w ogóle nie mają, a jeśli już posiadają, to w chwili kradzieży umiejętnie zakrywają – dodaje anonimowy pracownik.

Właściciel ma najczęściej na sobie czapeczkę z daszkiem lub kaptur. Prawie regułą stało się, że ubrany jest w markowe ciuchy.

- Po paliwo nie przyjeżdżają prawdziwe biedaki, a cwaniacy. Jeden mi nawet kiedyś na komendzie powiedział, że to zbyt dochodowy interes, by tak łatwo z niego zrezygnować – kontynuuje pracownik.

Na widok takiego klienta pracownicy najczęściej albo wychodzą przed stację, albo jeśli nie mogą, to przynajmniej bacznie go obserwują. Wbrew powszechnemu przekonaniu do kradzieży nie dochodzi w nocy.

- Wtedy jest bowiem najmniejszy ruch i pracownicy bardziej mogą się skupić na tym co dzieje się na zewnątrz – tłumaczy Jarosław Jóźwiak, kierownik stacji Lukoil w Jeleniej Górze.

Kradną więc zazwyczaj w ciągu dnia.

- Dlatego z uwagą śledzę nasz monitoring w godzinach od 7 do 19. Jeśli w ciągu 30 sekund od ucieczki złodzieja mogę zawiadomić policję, wówczas jest jeszcze szansa na złapanie takiego delikwenta. Po tym czasie nie ma już na co liczyć. Zostaje tylko spisać numer i zawiadomić policję – dodaje Jarosław Jóźwiak.

W celu ograniczenia kradzieży paliwa policja postanowiła zorganizować specjalne spotkanie kierowników i pracowników lokalnych stacji. 15 września wspólnie z policją mają ustalić w jaki sposób ograniczyć ten nasilający się proceder. Podstawą ma być szybkie powiadamianie policji, która jak w przypadku rekordzisty z sierpnia wzorowo spełniła swoje zadanie.

- Ale nie zawsze się tak dzieje. Już dwukrotnie udało nam się złapać złodziei, niemal na gorącym uczynku, a policja nie przyjechała, bo nie miała wolnego radiowozu. Gościa trzymaliśmy prawie pół godziny, aż w końcu bezczelnie się wyrwał i uciekł – wspomina anonimowy pracownik.

- Sugerujemy w pierwszej kolejności, aby te stacje, które jeszcze nie mają monitoringu, postarały się o jego zamontowanie. Naszym zdaniem również częste wychodzenie pracowników przed budynek mogłoby zmniejszyć liczbę kradzieży – mówi  podinsp. Edyta Bagrowiska, oficer prasowy KMP w Jeleniej Górze.

Z tą opinią nie zgadza się Jarosław Jóźwiak - Uważam, że zatrudnienie osoby do obsługi klienta na zewnątrz ograniczyłoby kradzież tylko w ok. 20%. Od lat pytam dlaczego nie można skorzystać z pomysłu Stanów Zjednoczonych, gdzie na każdej stacji obowiązuje prosta zasada „najpierw płacisz, potem tankujesz”?

Nie bez znaczenia ma być też, zdaniem policji, bliska współpraca lokalnych stacji.

Komentarze (3)

Oto skutki rządów partii miłości, ceny w górę i ludzie musza kraść. Tuskokomuna sama sie POkuna!

zawsze się znajdzie jakiś czub co widzi przyczynę w Po a może zerknij na swój popaprany PISlam

mafia gruszeckich !

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.