Stacja Turystyczna Orle w Górach Izerskich, wokół której toczyła się burza przez całe ubiegłoroczne lato, na razie nadal pozostaje we władaniu Stanisława Kornafela. Eksmisja, która miała odbyć się wczoraj (9 kwietnia), ale nie doszła do skutku.
To już drugie podejście właścicieli schroniska, którymi są Lasy Państwowe (a konkretnie Nadleśnictwo Szklarska Poręba) do przejęcia obiektu. Pierwszy raz nadleśnictwo próbowało wyprowadzić S. Kornafela własnymi siłami we wrześniu ubiegłego roku, ale wówczas związany z Orlem od ponad 30 lat Stanisław Kornafel na tonie pozwolił. Nadleśnictwo nie zdecydowała się na siłową akcję i zapowiedziało drogę sądową. Sprawa została założona w sądzie cywilnym; nadleśnictwo wnioskowało w pozwie o wydanie nakazu zabezpieczającego poprzez nakaz wydania nieruchomości na czas postępowania. Sąd taki nakaz wydał i miał on zostać zrealizowany 9 kwietnia. Wiemy już, że do tego nie doszło.
– Postanowieniem Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze, Wydział Cywilny, wstrzymano postępowanie egzekucyjne zaplanowane na dzień 9 kwietnia (czwartek). Obecnie oczekujemy na rozpoznanie zażalenia dotyczącego wydania nieruchomości na czas trwania postępowania. W zażaleniu wskazano, że wcześniejsze postanowienie było zbyt daleko idące. Jednocześnie 3 kwietnia, podczas rozmowy z panem nadleśniczym, zaproponowaliśmy, aby Lasy Państwowe – jako strona postępowania – wstrzymały tryb egzekucyjny. Propozycja ta spotkała się z dezaprobatą nadleśniczego Jakuba Tomzy. Tego samego dnia złożyliśmy w sekretariacie pismo dotyczące uruchomienia mediacji przedsądowej, którą uważamy za najkorzystniejszy sposób rozwiązania zaistniałego sporu – przekazuje były dzierżawca Stanisław Kornafel.
Nadleśnictwo musi więc czekać na kolejne decyzje sądowe, a to zapewne oznacza, że S. Kornafel będzie prowadził stacje turystyczna jeszcze przez kilka miesięcy.
***
Obecne perturbacje związane ze schroniskiem to skutek próby monetyzacji tego schroniska, określanego przez wielu turystów, jako kultowe. Nadleśnictwo w połowie ubiegłego roku wystawiło na przetarg prawa dzierżawy Stacji Turystycznej Orle w Górach Izerskich. Warunki przetargu – minimalny czynsz dzierżawny ustalono na 12 tys. zł miesięcznie, zwycięzcę przetargu zobowiązano też do zainwestowania w obiekt ok. 4 mln zł – dość wyraźnie pokazywały, że chodzi o zmonetyzowanie popularnego obiektu. Przetarg rozstrzygnięto w lipcu. Po proceduralnych zawirowaniach nowym dzierżawcą została spółka Izery ze Szklarskiej Poręby (zaoferowała nieco ponad 20 tys. zł), ale choć od przetargu minęło już ponad siedem miesięcy, obiektu przejąć nie może.
To dlatego, że były dzierżawca uważa przetarg za nieuczciwy (sam do niego z tego powodu nie przystąpił).
Stanisław Kornafel ze Stacją Turystyczną Orle związany jest właściwie od zawsze. Przed ponad 30 laty przejmowała zrujnowane obiekty i zaadaptował je na schronisko. Ryzykując dużo, bo Góry Izerskie wtedy mogły tylko marzyć o dzisiejszej popularności. Bez większej przesady można stwierdzić, że to właśnie Stanisław Kornafel uratował to miejsce. Lata 90., to nie były czasy, kiedy instytucje publiczne dbały o takie miejsca jak to. Gdyby nie – wówczas wiele biznesowo ryzykujący – dzierżawca, byłaby tam kupa kamieni i dziś nie byłoby tematu bardzo – jak widać z warunków przetargu – dochodowego dla Lasów Państwowych obiektu.
Z drugiej strony nie można zaprzeczyć – co podnosi też wielu turystów – że Stacja Orle nie ma standardu oczekiwanego dziś przez nocujących. Brakuje też nowoczesnych, a co ważniejsze ekologicznych rozwiązań infrastrukturalnych. Stanisław Kornafel tłumaczy, że współwinnym, a może nawet głównym winowajcą jest nadleśnictwo. Nadleśnictwo obwinia S. Kornafela.
***
Może wydawać się dziwne, że przetarg na niezbyt duże, a przy tym trochę siermiężne schronisko wzbudza takie emocje. A zainteresowanie sprawą, w Szklarskiej Porębie przede wszystkim, ale także w turystycznych i biznesowych kręgach poza nią, jest bardzo duże. To dlatego, że chodzi o najatrakcyjniejsze biznesowo być może schronisko w całych Sudetach.
Polanę Jakuszycką w ciągu roku (dane za ostatnie cztery lata) odwiedza 900 tys. – 1,05 mln turystów. Duża część z nich trafia do schroniska Orle. Jest o co się starać…
Fot. ST Orle
Poniżej linki do naszych publikacji o sprawie:
Bronią Stacji Turystycznej Orle – kultowego miejsca w Górach Izerskich
Nadleśnictwo rozstrzygnęło przetarg na dzierżawę schroniska Orle
Schronisko Orle – zwycięzca przetargu nie podpisał umowy


2 komentarze
Byłem tam w niedzielę wielkanocną, fajnie tam jest jedzenie dobre personel w porządku ale przydałby się jakiś remont 😉
Lasy państwowe są najbardziej nie uczciwym przedsięwzięciem Państwowym, pracuje tam bardzo dużo nie uczciwych ludzi…